statystyki

Koniec wszechwładzy ministra sprawiedliwości. Nie ma już pełnej dowolności w odwoływaniu prezesów i wiceprezesów sądów

autor: Małgorzata Kryszkiewicz13.02.2018, 07:45; Aktualizacja: 13.02.2018, 08:47
Zbigniew Ziobro i Patryk Jaki

Zbigniew Ziobro i Patryk Jakiźródło: Agencja Gazeta
autor zdjęcia: Fot. Przemek Wierzchowski Agencja Gazeta

Od dziś minister sprawiedliwości nie ma już pełnej dowolności w odwoływaniu prezesów i wiceprezesów sądów. Wczoraj zakończył się półroczny okres obowiązywania przepisów, które pozwalały mu przerywać trwające kadencje i obsadzać stanowiska funkcyjne osobami wybranymi według sobie tylko znanych kryteriów.

W momencie zamknięcia wydania nie była znana ostateczna liczba prezesów i wiceprezesów usuniętych w tym budzącym kontrowersje trybie. Jak stwierdził w rozmowie z DGP Łukasz Piebiak, wiceminister sprawiedliwości, decyzje miały zapadać niemal do ostatniej chwili, a więc do północy. Z nieoficjalnych doniesień wynika, że ostatniego dnia obowiązywania krytykowanej przez środowisko sędziowskie regulacji funkcję straciła wiceprezes Sądu Okręgowego w Olsztynie. Pismo o jej odwołaniu zostało przekazane, tak jak to często ostatnio miało miejsce, faksem. Biorąc pod uwagę tę informację oraz dane, jakie podawało m.in. Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia”, można stwierdzić, że minister sprawiedliwości odwołał co najmniej 116 prezesów i wiceprezesów.


Pozostało jeszcze 67% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (17)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane