Małe i średnie przedsiębiorstwa jednak nie unikną konieczności informowania swoich klientów o tym, jak przetwarzają ich dane osobowe.

Po tekstach DGP Ministerstwo Cyfryzacji wycofało się z planu całkowitego wyłączenia większości polskich firm z kluczowych obowiązków wynikających z unijnego rozporządzenia o ochronie danych (RODO). Pierwotnie koordynator reformy dr Maciej Kawecki zaproponował w projekcie polskiej ustawy wdrażającej europejskie przepisy, aby sektor MŚP oraz mikroprzedsiębiorcy w ogóle nie musieli komunikować klientom, kto będzie administratorem ich danych, w jakim celu są zbierane, jak długo będą przechowywane i kto może mieć do nich wgląd. Innymi słowy, chodziło o odciążenie tych firm z obowiązków informacyjnych przewidzianych w art. 13 RODO, które zdaniem resortu byłyby dla nich nadmierne.

Fala krytyki