statystyki

Mandat za rozmowę przez telefon w aucie, nawet jeśli stoi się na światłach

autor: Marcin Nagórek19.01.2018, 07:00
Sąd zaakcentował, że prowadzenie pojazdu na drodze publicznej przy jednoczesnym posługiwaniu się przez kierowcę telefonem komórkowym – niezależnie od intencji kierowcy – skutkuje zasadniczo poważnym zagrożeniem bezpieczeństwa w ruchu drogowym.

Sąd zaakcentował, że prowadzenie pojazdu na drodze publicznej przy jednoczesnym posługiwaniu się przez kierowcę telefonem komórkowym – niezależnie od intencji kierowcy – skutkuje zasadniczo poważnym zagrożeniem bezpieczeństwa w ruchu drogowym.źródło: ShutterStock

Prowadzę firmę przewozową. Ostatnio policja podczas kontroli stwierdziła, że rozmawiałem przez telefon w czasie jazdy. Tymczasem z mojego punktu widzenia sytuacja wyglądała następująco: czekałem na czerwonym świetle na skręt na skrzyżowaniu, a silnik auta nie był wtedy włączony. Zadzwonił klient w pilnej sprawie, a ponieważ nie jechałem, odebrałem. Odmówiłem przyjęcia mandatu. Sprawa ma trafić do sądu. Czy jest podstawa do ukarania, skoro nie spowodowałem zagrożenia w ruchu?

Z opisu wynika, że przedsiębiorca nie kwestionuje faktu, iż rozmawiał przez telefon. Jak jednak uważa, miał prawo odebrać telefon, bo w tym czasie silnik auta był wyłączony.

Kluczowe znaczenie w opisanej sytuacji ma art. 45 ust. 2 pkt 1 ustawy – Prawo o ruchu drogowym, w którym postanowiono, że kierującemu pojazdem zabrania się korzystania podczas jazdy z telefonu wymagającego trzymania słuchawki lub mikrofonu w ręku. W orzecznictwie sądowym podkreśla się m.in., że ustawodawca, wprowadzając powyższy zakaz, miał na uwadze, iż korzystanie z telefonu trzymanego w ręku w czasie jazdy powoduje utrudnienie wykonywania manewrów oraz rozprasza uwagę kierowcy.

W wyroku Sądu Rejonowego dla Wrocławia Śródmieścia we Wrocławiu z 5 września 2017 r. (sygn. akt VI W 1038/17) podkreślono, że: „Dyspozycja powołanego przepisu powołanej ustawy jest na tyle jednoznaczna i oczywista, że nie może ona budzić jakichkolwiek wątpliwości interpretacyjnych – ponadto przedmiotowe wykroczenie jest tzw. wykroczeniem formalnym, tj. kierujący pojazdem mechanicznym wcale nie musi (trzymając telefon komórkowy w dłoni podczas jazdy) spowodować realnego zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym”. Dalej sąd zaakcentował, że prowadzenie pojazdu na drodze publicznej przy jednoczesnym posługiwaniu się przez kierowcę telefonem komórkowym – niezależnie od intencji kierowcy – skutkuje zasadniczo poważnym zagrożeniem bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Zatem z powyższego wynika, że argument przedsiębiorcy (kierowcy), iż nie stworzył zagrożenia dla ruchu, generalnie nie będzie miał znaczenia dla przyjęcia jego winy i zapewne wymierzenia grzywny.


Pozostało 71% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (5)

  • Rycho(2018-01-19 12:47) Zgłoś naruszenie 164

    „Kluczowe znaczenie w opisanej sytuacji ma art. 45 ust. 2 pkt 1 ustawy – Prawo o ruchu drogowym, w którym postanowiono, że kierującemu pojazdem zabrania się korzystania podczas jazdy z telefonu wymagającego trzymania słuchawki lub mikrofonu w ręku.” Przecież wyraźnie pisze: „podczas jazdy”, a przecież ten gościu stał, a nie jechał… A gdyby zjechał na pobocze (chodnik) i nie wyłączył silnika, to też by był „podczas jazdy”? Przecież to jest jakaś poje… interpretacja tego prawa. I jak tu się dziwić, że obywatele olewają takie prawo…?

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • as(2018-01-21 04:08) Zgłoś naruszenie 34

    a ja uwazam ze w kazdym samochodzie powinno byc zainstalowane urzadzenie ktore po uruchomieniu silnika zaglusza siec i po problemie stajesz dzwonisz jedziesz dalej prosty sposób bez mandatow dawniej nie bylo tych oglupialych pudelek tylko stacjonarne i ludzie zyli i sie lubili nawet sasiedzi na kielicha przychodzili a dzis buduja ogrodzenia swoich zamkow jak dawniej w Rosji dawniej w autobusach pisało ROZMOWA Z KIEROWCA ZABRONIONA a ile wtedy było aut 15% tego co dzis a prawo jazdy miał co 10

    Odpowiedz
  • cde(2018-01-22 11:56) Zgłoś naruszenie 11

    wyrażnie pisze , ,> ze>>> zabrania się PODCZAS JAZDY>>>

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane