Prowadzę działalność transportową (przewożę ładunki). Podczas mojego urlopu, 8 września br. doręczono do firmy pocztą decyzję wojewódzkiego inspektora transportu drogowego o karze pieniężnej za naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym. 19 września wróciłem z urlopu i złożyłem wniosek o przywrócenie terminu na złożenie odwołania, bo uważałem, że kara nie była słuszna. Niestety organ odwoławczy (Główny Inspektorat Transportu Drogowego) w postanowieniu odmówił. Podał, że urlop nie może być uzasadnieniem, bo na jego czas mogłem ustanowić np. pełnomocnika. Czy GITD ma rację? Czy jest alternatywne rozwiązanie?
Prowadzę działalność transportową (przewożę ładunki). Podczas mojego urlopu, 8 września br. doręczono do firmy pocztą decyzję wojewódzkiego inspektora transportu drogowego o karze pieniężnej za naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym. 19 września wróciłem z urlopu i złożyłem wniosek o przywrócenie terminu na złożenie odwołania, bo uważałem, że kara nie była słuszna. Niestety organ odwoławczy (Główny Inspektorat Transportu Drogowego) w postanowieniu odmówił. Podał, że urlop nie może być uzasadnieniem, bo na jego czas mogłem ustanowić np. pełnomocnika. Czy GITD ma rację? Czy jest alternatywne rozwiązanie?
Z opisu wynika, że niestety brak jest uzasadnionych podstaw do kwestionowania postanowienia GITD odmawiającego przywrócenia terminu na wniesienie odwołania od decyzji WITD o karze pieniężnej. Jednak przedsiębiorca nie jest na straconej pozycji – może rozważyć skorzystanie z możliwości umorzenia tej kary.
Warunek: brak winy
Wniosek o przywrócenie terminu musi być odpowiednio uzasadniony. Z art. 58 par. 1–2 kodeksu postępowania administracyjnego (dalej: k.p.a.) wynika bowiem, że w razie uchybienia terminu należy go przywrócić na prośbę zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy. Przy czym prośbę o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu siedmiu dni od ustania przyczyny owego uchybienia. Jednocześnie z wniesieniem prośby należy dopełnić czynności, dla której określony był termin.
Tymczasem w opisywanej sprawie czytelnik podał, że w czasie gdy doręczono w firmie decyzję o karze, przebywał na urlopie wypoczynkowym. Złożył wniosek o przywrócenie terminu dopiero po powrocie, a więc 19 września br. Niestety powyższe okoliczności prowadzą do wniosku, że przedsiębiorca nie wykazał istnienia przesłanki niezbędnej do przywrócenia uchybionego terminu, czyli braku swojej winy. W wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z 4 października 2016 r. (sygn. akt I OSK 2953/14) wskazano, że: „Odwołanie się w art. 58 par. 1 k.p.a. do braku winy powoduje, że przywrócenie uchybionego terminu uzasadniają wyłącznie takie obiektywne, występujące bez woli strony, okoliczności i zdarzenia, które mimo dołożenia odpowiedniej staranności w prowadzeniu własnych spraw udaremniły dokonanie czynności we właściwym czasie”. Powyższe oznacza, że przywrócenie terminu do dokonania czynności procesowej nie jest dopuszczalne, gdy strona zawiniła w uchybieniu terminu, choćby w postaci lekkiego niedbalstwa. Przy ocenie winy należy przyjąć obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od osoby dbającej należycie o swoje interesy.
Obowiązek dbania o interesy
W kontekście powyższego warto dodać, że przedsiębiorca zapewne wcześniej planował wyjazd na urlop, więc powinien należycie zabezpieczyć swoje interesy w tym okresie w firmie. Przykładowo mógł poinformować o tym organ albo ustanowić pełnomocnika, który by go zastępował. Podobny pogląd interpretacyjny wynika z wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi z 20 lipca 2017 r. (sygn. akt III SA/Łd 483/17). W wyroku tym zaakcentowano, że: „Istnieje bowiem możliwość ustanowienia przez przedsiębiorcę pełnomocnika do odbioru korespondencji na poczcie. Skarżący nie zadbał o ten fakt, a prowadzi przecież działalność gospodarczą, wobec czego konieczność upoważnienia kogoś do odbioru korespondencji powinna być dla niego oczywista”. Sąd dodał także, że osoba należycie dbająca o swoje interesy powinna zabezpieczyć sposób odbioru korespondencji w razie dłuższej nieobecności w miejscu zamieszkania, tym bardziej w sytuacji, gdy toczy się postępowanie administracyjne z jej udziałem.
Zatem w opisywanej sytuacji nie ma realnej szansy na zmianę decyzji organu odwoławczego, czyli decyzji GITD, która utrzymuje decyzję WITD. Można złożyć skargę do wojewódzkiego sądu administracyjnego, lecz z dużym prawdopodobieństwem nie odniesie ona pożądanego skutku.
Ulga, a nawet umorzenie
W zasadzie jedynym rozwiązaniem może być skorzystanie przez przedsiębiorcę z ulg w spłacie należności. Stanowi o tym art. 189k par. 1 k.p.a. Wskazano w nim, że organ administracji publicznej, który nałożył administracyjną karę pieniężną, na wniosek strony, w przypadkach uzasadnionych ważnym interesem publicznym lub ważnym interesem strony, może udzielić ulg w jej wykonaniu. Te ulgi mogą polegać na:
1) odroczeniu terminu wykonania administracyjnej kary pieniężnej lub rozłożeniu jej na raty;
2) odroczeniu terminu wykonania sankcji zaległej lub rozłożeniu jej na raty;
3) umorzeniu administracyjnej kary pieniężnej w całości lub części.
4) umorzeniu odsetek za zwłokę w całości lub części.
Z powyższego należy więc wnioskować, że przedsiębiorca powinien rozważyć skorzystanie z jednej z wyżej wymienionych opcji i złożyć wniosek, np. o umorzenie kary pieniężnej. Jednak ocena przesłanek będzie należała do WITD.
Podstawa prawna
Art. 58 par. 1–2, art. 189k par. 1 ustawy z 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 1257 ze zm.).
Dalszy ciąg materiału pod wideo
Powiązane
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama