Z niewielkimi poprawkami senatorowie przyjęli w czwartek przepisy o przepadku rozszerzonym, jedną z flagowych ustaw Ministerstwa Sprawiedliwości.
Żadna ze zmian wprowadzonych do tekstu nie była jednak odpowiedzią na zarzuty, że nowe regulacje naruszają zasadę niedziałania prawa wstecz, gdyż będzie można je zastosować także w odniesieniu do obecnie toczących się spraw.
Jedna z najważniejszych poprawek zaakceptowanych przez Senat dotyczyła od dawna krytykowanego art. 269b kodeksu karnego przewidującego dziś karę do trzech lat więzienia dla każdego, kto wytwarza, pozyskuje lub zbywa urządzenia czy programy informatyczne, które da się wykorzystać jako narzędzia hakerskie. Rząd początkowo postanowił podwyższyć tę sankcję do pięciu lat więzienia tylko po to, aby skazanym za przestępstwo z art. 269b k.k. można było też odebrać mienie (przepadek można orzec tylko, gdy sprawca został skazany na co najmniej pięć lat pozbawienia wolności).