Prawo do pożegnania osoby bliskiej przed jej śmiercią podlega ochronie prawnej właściwej dla dóbr osobistych – uznał Sąd Okręgowy we Wrocławiu. Orzeczenie to zapadło na kanwie sprawy, w której członkowie rodziny zmarłego więźnia domagali się od dyrektora zakładu karnego przeprosin oraz zadośćuczynienia z tego powodu, że nie umożliwił on im pożegnania przed śmiercią osoby bliskiej – osadzonego przebywającego w szpitalu więziennym.
Stan faktyczny
Reklama
W sprawie podstawowe znaczenie miało rozstrzygnięcie trzech zagadnień: istnienia dobra osobistego w postaci prawa do pożegnania – tak po stronie osoby umierającej, jak i jej najbliższych, ochrony tego prawa w sytuacji, gdy osobą odchodzącą jest osadzony, oraz kwestii spoczywającego na służbie więziennej obowiązku poinformowania rodziny o pogorszeniu stanu zdrowia więźnia.

Reklama
Uzasadnienie
Punktem wyjścia dla rozważań prawnych sądu było przypomnienie o istnieniu dobra osobistego, jakim jest więź emocjonalna między członkami rodziny. W tym zakresie sąd okręgowy odwołał się między innymi do orzeczenia Sądu Najwyższego z 14 stycznia 2010 r., w którym wskazano, że rodzina jako związek najbliższych osób, które łączy szczególna więź wynikająca najczęściej z pokrewieństwa i zawarcia małżeństwa, podlega ochronie prawa. Dotyczy to odpowiednio ochrony prawa do życia rodzinnego obejmującego istnienie różnego rodzaju więzi rodzinnych (IV CSK 307/09). Zdaniem Sądu Okręgowego we Wrocławiu tak postrzegana więź to dobro o szczególnej wartości, czego wyrazem jest jego ochrona zarówno na poziomie aktów prawa międzynarodowego (art. 12 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, art. 16 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych, art. 8 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka), jak i norm zawartych w Konstytucji RP (w art. 18 oraz 47).
To właśnie z tego dobra prawnego o szczególnej wartości sąd wywiódł prawo do pożegnania z osobą umierającą. Podkreślił, że prawo członka rodziny do obecności w ostatnich chwilach życia osoby przynależy każdemu. Sąd odwołał się do znaczenia, jakie mają ostatnie chwile przed śmiercią człowieka zarówno dla osoby umierającej, jak i jej bliskich. Dla rodziny jest to często ostatni moment na wypowiedzenie ważnych słów – w niektórych sytuacjach jest to wręcz moment na wyjaśnienie spraw, które nie były bezpośrednio między bliskimi poruszane. Obecność bliskich, co oczywiste, pomaga osobie umierającej w jej ostatnich chwilach. Sąd podkreślił też wagę, jaką ta obecność ma również dla samych najbliższych – pozwala łatwiej pogodzić się rodzinie z nadchodzącą śmiercią oraz umożliwia pożegnanie się, które ma istotne znaczenie w procesie przechodzenia przez żałobę. Sąd, odwołując się do naukowej literatury, zaznaczył, że takie pożegnanie z osobą umierającą może pomóc członkom rodziny w przełamaniu wewnętrznego lęku przed odchodzeniem i prowadzić do stopniowego pogodzenia się ze śmiercią bliskiej osoby. Jednocześnie SO we Wrocławiu podkreślił, że opisane powyżej dobro osobiste przysługuje każdemu i fakt osadzenia w zakładzie karnym nie ma znaczenia.
Wrocławski sąd doszedł również do wniosku, że w warunkach analizowanej sprawy zasady humanitaryzmu nakazywały zakładowi karnemu przekazać rodzinie informację o rozpoznaniu chorobowym oraz stanie zdrowia więźnia. Taki obowiązek wynikał m.in. z ogólnego przepisu kodeksu karnego wykonawczego nakładającego na administrację więzienną obowiązek umożliwienia osobom osadzonym utrzymywania więzi z najbliższymi (art. 105 k.k.w.). W ocenie sądu powinien on być interpretowany wspólnie z wiążącymi Polskę umowami międzynarodowymi oraz Europejskimi Regułami Więziennymi. Sąd uznał, że stan zdrowia więźnia uniemożliwiał mu skuteczne nawiązanie kontaktu z rodziną. W tej sytuacji obowiązek nawiązania takiego kontaktu powstał po stronie zakładu karnego.
Komentarz
Wyrok Sądu Okręgowego we Wrocławiu ma charakter precedensowy. Uznanie prawa do pożegnania z osobą umierającą za dobro osobiste stanowi przejaw aktywnej realizacji na gruncie polskiego prawa międzynarodowych norm gwarantujących ochronę życia rodzinnego, również norm tzw. soft law. To także jasny sygnał, że w stosunku do osób osadzonych w jednostkach penitencjarnych władze i personel więzienny w sytuacji np. zagrożenia życia spowodowanego ciężką chorobą nie mogą przyjmować postawy obojętności i opacznie pojmowanego formalizmu. Międzynarodowe trendy, w tym przyjęte przez Komitet Ministrów Rady Europy Europejskie Reguły Więzienne, nakazują traktować pozbawionych wolności w sposób podmiotowy i z uwzględnieniem ich godności – to zaś wymaga od funkcjonariuszy zrozumienia oraz empatii.
Warto dodać, że do tej pory Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu rozpatrywał sprawy, które dotyczyły odwrotnych sytuacji, tj. takich, w których to więźniom nie umożliwiono pożegnania z osobami najbliższymi, które były w ciężkim stanie zdrowia. Przykładowo w sprawie Giszczak przeciwko Polsce skarżącemu odmówiono zgody na odwiedziny u córki, która w wyniku wypadku komunikacyjnego została przyjęta na oddział intensywnej terapii. Córka zmarła po około trzech tygodniach od wypadku. W tym czasie sędzia penitencjarny odmówił skarżącemu zgody na przepustkę do szpitala. Osadzony złożył odwołanie od tej decyzji, ale nie zostało ono rozpatrzone przed śmiercią dziewczynki. Strasburski trybunał wskazał, że jakakolwiek ingerencja w prawo jednostki do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego stanowi naruszenie artykułu 8 EKPC, o ile nie jest przewidziana przez ustawę, zastosowana w uprawnionym celu oraz konieczna w demokratycznym społeczeństwie. Odmowa zezwolenia na opuszczenie zakładu karnego w celu złożenia wizyty choremu członkowi rodziny lub uczestnictwa w jego pogrzebie stanowiła ingerencję w prawo do poszanowania życia rodzinnego. Trybunał uznał, że odmówienie skarżącemu zezwolenia na opuszczenie zakładu karnego, nawet pod konwojem, w celu odwiedzenia w szpitalu umierającej córki naruszyło jego prawo określone w artykule 8 konwencji.
Z kolei w sprawie Czarnowski przeciwko Polsce skarżący sporządził list do władz więzienia z prośbą o zwolnienie na czas pogrzebu, który miał się odbyć następnego dnia. Sędzia penitencjarny nie wydał jednak zgody na przepustkę, uznając, że przyczyny podane we wniosku nie są szczególnie ważne dla skazanego. Sąd pouczył skazanego, że przysługuje mu odwołanie od tej decyzji w ciągu 7 dni. W tym czasie odbył się już jednak pogrzeb, na którym osadzony był nieobecny.
Wspomniane wyroki dowodzą, że ETPC uznaje konieczność zapewnienia osobom pozbawionym wolności możliwości utrzymywania kontaktu z rodziną. Zwraca też uwagę na konieczność szybkiego działania organów krajowych w sytuacjach nadzwyczajnych, takich jak śmierć, pogrzeb lub ciężka choroba – sprawność działań jest wówczas szczególnie istotna z perspektywy ochrony praw zagwarantowanych w konwencji. Niewątpliwie wyrok SO we Wrocławiu opiera się na podobnych założeniach aksjologicznych.
Wyrok Sądu Okręgowego we Wrocławiu z 7 października 2016 r. (sygn. akt I C 1685/14). Wyrok nie jest prawomocny. Sprawa była objęta Programem Spraw Precedensowych Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, która złożyła w tej sprawie opinię przyjaciela sądu.
Wyrok jest jasnym sygnałem, że w stosunku do osób osadzonych w jednostkach penitencjarnych władze i personel więzienny nie mogą przyjmować postawy obojętności i opacznie pojmowanego formalizmu.