Służby specjalne nie chcą się dzielić z obywatelami żadnymi informacjami. Eksperci przekonują, że może to sprzyjać nadużywaniu prawa przez funkcjonariuszy.
„Odmowa”, „nie można”, „zagrażałoby bezpieczeństwu Rzeczypospolitej Polskiej” – z takimi stwierdzeniami osoby wnioskujące do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Centralnego Biura Antykorupcyjnego o udostępnienie informacji publicznej spotykają się coraz częściej.
A jak przekonują eksperci, w obliczu coraz większych uprawnień służb na znaczeniu zyskiwać powinna także kontrola obywatelska nad ich poczynaniami. Tym bardziej że ustawodawca w ustawie o dostępie do informacji publicznej (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 2058 ze zm.) nie przewidział generalnego wyłączenia, które objęłoby funkcjonariuszy konkretnych formacji.