Prawnik, któremu sąd odebrał kompetencje do reprezentowania z urzędu strony postępowania, nie może występować w jej imieniu. Nawet gdy chodzi o zwrot kosztów – wskazał Sąd Okręgowy w Szczecinie.

Sprawa dotyczyła zażalenia na postanowienie Sądu Rejonowego w Szczecinie w zakresie przyznania prawnikowi blisko 2 tys. zł tytułem nieopłaconych kosztów pomocy prawnej świadczonej z urzędu oraz ściągnięcia od byłej klientki wskazanej kwoty tytułem zwrotu kosztów otrzymanej pomocy prawnej udzielonej z urzędu.

Z żądaniem zmiany powyższego rozstrzygnięcia wystąpił pełnomocnik występujący w imieniu własnym oraz swojej byłej klientki, mimo że sąd parę miesięcy wcześniej cofnął nałożony na prawnika obowiązek reprezentowania kobiety z urzędu. Powodem takiej decyzji był wykazywanie przez nią brak zainteresowania postępowaniem. „Wnioskodawczyni od kilku miesięcy (…) nie kontaktowała się z pełnomocnikiem i nie składała dokumentów, o które prosił pełnomocnik, celem skutecznego złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości” – argumentowano. Takie zachowanie doprowadziło do skorzystania przez sąd z możliwości cofnięcia ustanowienia pełnomocnika przyznanego z urzędu wyrażonej w artykule 120 kodeksu postępowania cywilnego (t.j: Dz. U. z 2016r., poz. 1822), gdyż uznał że przestała istnieć przesłanka, która doprowadziła do jego ustanowienia.

Radca prawny nie zgodził się z tym rozstrzygnięciem i złożył zażalenie. Twierdził, że niewłaściwie przyjęto „okoliczność, iż sama wnioskodawczyni nie jest zainteresowana dalszym prowadzeniem sprawy oznacza, że powinna ponieść koszty honorarium prawnika z urzędu”. Z uwagi na fakt braku informacji o zmianie sytuacji osobistej i majątkowej kobiety prawnik domagał się nieobciążania jej obowiązkiem zwrotu kosztów pomocy prawnej, ewentualnie uchylenia zaskarżonego postanowienia i przekazania sprawy sądowi I instancji do ponownego rozpoznania a także zasądzenia od Skarbu Państwa na rzecz pełnomocnika z urzędu kosztów postępowania zażaleniowego.

Reklama

Sąd Okręgowy podzielił stanowisko poprzednika i zażalenie oddalił. Wskazał, że zostało ono wniesione przez osobę nieumocowaną do reprezentowania kobiety.

Postanowienie o cofnięciu pełnomocnictwa przyznanego z urzędu, stało się prawomocne kilka miesięcy wcześniej. Skoro mężczyzna nie posiada innych dokumentów potwierdzających wolę kobiety do dalszego występowania w jej imieniu nie można sądzić że „umocowanie do reprezentacji uczestniczki” trwa.

Ponadto nie ma podstaw prawnych do uznania, że prawnik jest osobą uprawnioną do zaskarżenia postanowienia dotyczącego obciążenia kobiety kosztami.

„Postanowienie to nie odnosi się w ogóle do osoby pełnomocnika, lecz do samej uczestniczki, a zatem tylko ona jest uprawnioną do złożenia zażalenia. Po stronie radcy prawnego nie występuje zatem interes w zaskarżeniu tego orzeczenia, warunkujący dopuszczalność złożenia we własnym imieniu zażalenia. Konsekwencje rozstrzygnięcia odnoszą się bowiem jedynie do uczestniczki” – podkreślono w uzasadnieniu.

Postanowienie Sądu Okręgowego w Szczecinie, Sygn. akt VIII Gz 252/16