Z orzecznictwa i zdań odrębnych Trybunału Konstytucyjnego wynika, że to poglądy sędziów decydują o zapadających tam rozstrzygnięciach. A pan jakie ma poglądy? Podobno jest pan konserwatystą?

Jestem raczej człowiekiem środka. A opinie sędziów TK są odbiciem poglądów społeczeństwa. Najważniejsze jest to, że zasiadający w trybunale prawnicy mają dużą wiedzę naukową opartą na zasadach wyrażonych w aktach prawnych, zwłaszcza w konstytucji.

Jedna z gazet zarzuciła panu, że jest antyfeministą...

Nie, absolutnie! Moje krytyczne uwagi do projektu ustawy o równym traktowaniu, które wyraziłem w sierpniu 2008 roku, w ogóle nie odnosiły się do kwestii feminizmu. Opiniowany wówczas projekt nie stanowił kompleksowej regulacji zapewniającej implementację dyrektyw unijnych, a do rozproszonej regulacji ustawowej dodawał kolejną ustawę. Stawiało to pod znakiem zapytania celowość jej uchwalenia w przedstawionym kształcie, a nie w ogóle. Niektóre z unormowań naruszałyby Konstytucję RP oraz zasady kodeksowe. Dlatego Rada Legislacyjna nie rekomendowała tego projektu do dalszych prac legislacyjnych.

Dużym problemem są skutki finansowe orzeczeń TK. Czy lęk przed nimi nie powoduje, że sędziowie z dużą ostrożnością stwierdzają niekonstytucyjność regulacji?

O niekonstytucyjności przepisów orzekać należy zawsze, gdy ma się całkowite przekonanie oparte na zasadach konstytucyjnych. Skutki finansowe dla budżetu państwa lub inne względy mogą być brane pod uwagę, jeżeli uzasadnia to interpretacja norm konstytucyjnych. Należy zawsze wyważyć wszystkie normy.

Zaostrza się konflikt między Sądem Najwyższym a Trybunałem Konstytucyjnym. Przykładem jest wyrok TK w sprawie immunitetów sędziów ze stanu wojennego. Sześć zdań odrębnych stwierdzało, że TK nie jest kompetentny, aby rozpatrywać uchwały SN. Czy orzeczenie to rzeczywiście wchodziło w kompetencje SN?

Nie zapoznałem się jeszcze z tym orzeczeniem, więc trudno mi odpowiedzieć na to pytanie.

Jakie cechy powinien mieć sędzia trybunału?

Ustawodawca mówi, że sędzia powinien mieć wiedzę prawną, gwarantować niezawisłość i niezależność poglądów, a także musi go cechować nieskazitelność charakteru.

Czy pan ma te cechy?

Ocena nie należy do mnie, ale do podmiotów, które są do tego uprawnione.

Przewodniczenie Radzie Legislacyjnej jest atutem czy raczej przeszkodą?

W Radzie Legislacyjnej nabrałem umiejętności dochodzenia do konsensusu, dyskutowania i negocjowania wspólnych stanowisk. Wystarczy powiedzieć, że wśród wszystkich opinii wydanych przez radę tylko raz pojawiło się zdanie odrębne. Te cechy powinny się przydać w trybunale.