Trzy Pytania do ZBIGNIEWA WRONY wiceministra sprawiedliwości - Europejski Trybunał Praw Człowieka wypomniał nam ostatnio, że sądy polskie nie wypracowały skutecznej egzekucji wyroków dotyczących kontaktów ojca z dzieckiem. Czy wobec tego ministerstwo znowelizuje ustawę?
Publikacja: 27 kwietnia 2010, 03:00 Aktualizacja: 27 kwietnia 2010, 10:36
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: Ja z IP: 213.238.98.* (2010-04-27 07:16)
I wtedy wszyscy się zdziwią bo spadnie ilość spraw rozwodowych. Większość kobiet rozwodzi sie dla pieniędzy.
2: zoska z IP: 62.87.208.* (2010-04-27 15:17)
a dlaczego nie ma kar dla tatusiow ktorzy rezygnuja z widzen z wlasnym dziekiem???za kazda rezygnacje z widzen z dzieckiem niechby taki placil 100 zł. a tak on ma zasadzone widzenia a z nich niekorzysta a ja musze w tym czasie siedziec w domku i czekac czy laskawy pan zechce sie spotkac z dzieckiem czy nie...cos jest nie tak z tymi obowiazkami dla matek i uprawnieniami dla ojcow
3: entrada z IP: 212.51.214.* (2010-04-27 16:39)
Twórcom przepisów art.598 k.p.c i tym, którzy je popierają musiała spaść ciężka cegła na głowę. Realia wykazują, że państwo polskie nie jest w stanie zapewnić należytej pomocy rodzicowi, który napotyka na trudności w kontaktach z swym dzieckiem.Od chwili wydania przez SN ( wpadkowego ) orzeczenia w sprawie III CZP 75/08 okazuje się ,że postępowania o egzekucję kontaktów ojca z dzieckiem stały się całkowicie NIESKUTECZNE. Przedstawiciele organizacji pozarządowych związanych z ,,Ruchem Obrony Praw Ojca" głośno alarmują, że od 2 lat nie odnotowano ani jednego przypadku, aby postępowanie prowadzone w trybie przepisów art.598 k.p.c. były przeprowadzane w sposób skuteczny. Na tym tle na terenie całej Polski dochodzi do masowych akcji protestacyjnych ze strony środowisk ojcowskich. Takie masowe protesty miały już miejsce przed sądami w Lublinie, Wrocławiu, Częstochowie, Warszawie, Szczecinku, Miliczu, Olsztynie, Poznaniu, Elblągu, Gdańsku, Gdyni i Zakopanem. Pomysł z nakładaniem na matkę grzywny tez jest chory. Gotowe projekty i propozycje ze strony organizacji pozarządowych są, ale przedstawiciele Ministerstwa Sprawiedliwości nie chcą nawet zadać sobie trudu, aby nad tym się pochylić.W bliskim czasie nieuchronnie będzie dochodzić do kolejnych protestów ( w najbliższym terminie - ponownie w Poznaniu ). Należy się też spodziewać, że do sądów zaczną napływać kolejne pozwy cywilne przeciwko Skarbowi Państwa.
4: xyl z IP: 83.6.117.* (2010-04-27 20:53)
Do Zośki.
Nie martw się, w projekcie jest również przewidziana możliwość żądania pieniędzy także od drugiej strony, czyli, jeśli rodzic ma wyznaczone kontakty, a nie stawia się odebrać dziecko. Ale minister już o tym nie wspomniał.
5: uczestnik 30 odebran z IP: 213.238.68.* (2010-04-27 22:05)
tylko powiązanie tych przepisów z kodeksem karnym będzie skuteczne - w projekcie ustawy z 2001 roku któy wprowadził art 598 było zapisane że mozliwe jest orzeczenie aresztu do 30 dni za nie wykonanie postanoweinia .Ale jak zwykle w sejmi esie zamieszało i paragraf wyparował .
6: walczący z sądami z IP: 91.196.109.* (2010-05-05 10:55)
Na dzień dzisiejszy dziennikarz przeprowadził wywiad z p. Wroną,którego wypowiedzi nijak mają się do praktyki.
Żenada dla wymiaru niesprawiedliwości,a bezskuteczność w egzekwowaniu praw dziecka w majestacie prawa ma się "dobrze".
7: mariola ryczan zona piotrka z IP: 213.25.24.* (2010-05-18 09:04)
Kazdy z rodzicow ma prawo do kontaktow z dzieckiem. ALe wedlug mnie sa wyjatkowe sytuacje w chwili gdy ojcowie w chwili otrzymania wiadomosci o ciazy pozostawiaja swoje partnerki bez opieki , wsparcia , bez milosci, akceptacji , po latach daza do kontaktow z dzieckiem. W takich sytuacjach nalezy kierowac sie dobrem dziecka i matki aby same decydowaly . Wedlug mnie nalezy zawsze pytac dzieci czy chca miec kontakt z ojcem. Jesli dorosna , same beda dazyc do poznania ojca i kontaktowania sie ale wowczas dzieciom przez lata nalezy mowic ze sa kochane aby budowac pozytywne wzorce i relacje pomiedzy plciami .
8: walcząca z wiatrakami z IP: 213.108.117.* (2010-06-12 10:19)
Według mnie to nic nie da ani rodzicom (czy to ojcom czy matkom) ani dzieciom pozbawionym tych kontaktów przez wyrachowanych, chorych z nienawiści partnerów, którym przyznano prawo opieki nad dzieckiem. Jak można przeliczyć izolowanie dziecka od rodzica, dążące do całkowitego zerwania więzi między nimi na pieniądze??? Bo chyba tylko o to chodzi w tej zmianie, że kara będzie wypłacana rodzicowi, który jest pozbawiony tych kontaktów. A co z krzywdzonymi w ten sposób dziećmi??? Jaką rekompensatę polskie prawo przewiduje dla nich za brak miłości, poczucia bezpieczeństwa i warunków do prawidłowego rozwoju??? Moim zdaniem po stwierdzeniu złośliwego (2, 3 czy 5-krotnego) uniemożliwiania kontaktów należałoby odebrać dziecko partnerowi uniemożliwiającemu te kontakty i ograniczenie mu praw rodzicielskich a opiekę nad dzieckiem powierzyć drugiemu rodzicowi. Tylko strach przed utratą panowania nad dzieckiem i byłym partnerem może spowodować prawidłowe egzekwowanie prawa drugiego partnera i jego dziecka do wspólnych kontaktów. Bo przede wszystkim dziecko ma prawo do tych kontaktów. W naszym państwie bardzo wiele mówi się o dobrze dziecka, o prawach dziecka i w wielu przypadkach na mówieniu się kończy. Może ktoś wreszcie tak od serca zajmie się tą sprawą i zobaczy w tym wszystkim tragedię dziecka?
9: mo z IP: 95.48.119.* (2010-10-04 16:08)
wzrosnie liczba spraw w sądzie, bo tatuskom nie bedzie zależało na kontakcie, celowo będą zniechęcac do siebie dzieci, a wtedy kasa leci do portfela, świetny zarobek co???
10: Aga z IP: 89.229.155.* (2010-12-05 16:24)
dlaczego nikt nie bierze również pod uwagę wspaniałych tatusiów, którzy przez lata nie interesują się dzieckiem, a później "nagle" pojawiają się jak mama ma nowego partnera, chcą kontaktu z dzieckiem i przez cały kontakt dziecko buntują na mamę i jej partnera? Czy ktoś bierze pod uwagę dobro dziecka i matki w takiej sytuacji? Czy ojciec przez kilka lat nie interesujący się dzieckiem faktycznie je kocha? Dlaczego sądy w takich sytuacjach zasądzają kontakty? Bo tata się może poprawił, dorósł? Tylko ta matka nie ma wyboru i musi wszystko przyjmować i zawsze być gotowa do opieki nad dzieckiem i do cudownych powrotów ojców.

W postępowaniu upominawczym opłata wyniesie 1/4 opłaty stosunkowej.