Ministerstwo ma gotowy projekt nowelizacji kodeksu postępowania cywilnego, który czeka na rozpatrzenie przez Radę Ministrów. Dzisiaj tym projektem ma się zająć rząd. Jest to pośrednio odpowiedź na wyrok Trybunału Praw Człowieka, gdyż projekt dotyczy właśnie kontaktów rodziców z dzieckiem. Dążymy do wzbogacenia i zwiększenia liczby środków niezbędnych do wykonywania orzeczeń sądów rodzinnych. Obecnie mamy taką sytuację, że jedynym środkiem egzekucyjnym jest grzywna w celu przymuszenia. Ale ona może być nakładana tylko wtedy, gdy coś złego się dzieje, gdy nie są realizowane te kontakty. Natomiast z orzecznictwa Sądu Najwyższego wynika, że można stosować przepisy dotyczące przymusowego odebrania dziecka, czyli można stosować art. 5981 k.p.c.

W jednej z uchwał Sąd Najwyższy dostrzegł potrzebę szerszej ingerencji przez sądy w sferę stosunków rodzicielskich. Czy w grę wchodzi też interwencja policji?

W razie nieskuteczności łagodniejszych środków sąd będzie mógł zlecić kuratorowi sądowemu przymusowe odebranie dziecka. A jeśli zajdzie potrzeba, kurator może skorzystać także z pomocy policji. Ale problem polega na tym, że ingerencja kuratora i przekazanie dziecka osobie uprawnionej do kontaktów dotyczy sytuacji, gdy kontakt ma polegać na zabraniu dziecka poza miejsce jego przebywania. Drugim przypadkiem jest zalecenie odwiedzania go w określonych dniach raz z jednym, raz z drugim rodzicem. Wtedy wykonywanie orzeczenia może polegać na wyjściu na spacer, kontaktach mailowych, rozmowie przez telefon, wizycie.

Teraz też można stosować te metody. Jaka jest więc różnica między środkami używanymi obecnie a tymi określonymi w projekcie?

Przewidujemy np. wypłatę określonych sum pieniężnych na rzecz uprawnionego. Obecnie grzywna nałożona na rodzica jest przychodem Skarbu Państwa. Po wejściu nowelizacji w życie pieniądze będzie się wypłacać drugiemu rodzicowi, którego prawo do kontaktu z dzieckiem nie jest realizowane. Druga strona, która złośliwie ogranicza kontakty wbrew postanowieniu sądu, będzie wiedziała, że wzbogaca swego przeciwnika. Przewiduje się także, że sumy pieniężne nakładane na osoby ignorujące orzeczenia nie będą z góry limitowane w ustawie. Obecnie grzywna wynosi maksymalnie tysiąc złotych.