Ministerstwo chętnie by ten projekt streściło jako projekt przeciwdziałający samobójstwom świadków w ważnych sprawach sądowych. Natomiast chodzi tu o pytanie, czy faktycznie mamy ustanawiać dodatkowy, dotkliwy reżim traktowania w areszcie lub w więzieniu, tylko w sytuacji, gdy dana osoba jest świadkiem w innym postępowaniu, które ma szczególne znaczenie dla państwa czy opinii publicznej. Fundacja uważa, że stanowi to uprzedmiotowienie osób, które są poddawane takiemu reżimowi. Proszę zauważyć, że to specjalne traktowanie powoduje daleko idące ograniczenie wolności ponad zwykłą karę (czy areszt). I nie jest spowodowane winą tej osoby, tylko okolicznościami zewnętrznymi, tym, że osoba ta coś szczególnego wie w ważnej sprawie karnej. Tworzy się sytuację inną niż status więźniów „niebezpiecznych”.

Dodatkowa szczególna kontrola miałaby polegać na kontroli fizycznego i psychicznego stanu zdrowia osadzonego, stałym nadzorze i cenzurze korespondencji. Uważa pan, że są to środki nadmierne?

Chodzi o cały zespół dolegliwości. Te osoby będą traktowane w podobny sposób jak więźniowie niebezpieczni. Kontrole osobiste i ograniczone możliwości kontaktu ze światem zewnętrznym będą jeszcze bardziej rygorystyczne. Zamiast tego wolałbym długofalowy, kompleksowy plan reform więziennictwa. Warto pamiętać także, że specjalny reżim będzie miał zastosowanie w stosunku do osadzonego przez kilka lat, a nie kilka miesięcy z powodu przewlekłości postępowań.

Helsińska Fundacja ma także wątpliwości co do trybu nadawania statusu więźniów niebezpiecznych?

Tak. Ostatnio skierowaliśmy do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu opinię przyjaciela sądu w sprawie Piechowicz przeciwko Polsce, dotyczącej statusu więźniów niebezpiecznych. Naszym zdaniem, regulacje prawne dotyczące nadawania statusu „więźnia niebezpiecznego” zawarte w polskim prawie oraz praktyce orzeczniczej budzą poważne wątpliwości co do ich zgodności z niektórymi postanowieniami Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Fundacja zwróciła szczególną uwagę na powszechną, w polskim systemie praktykę nieuzasadnionego przedłużania okresu zatrzymania w jednostkach „N”, bez podania ważnych powodów, co narusza zakaz poniżającego i nieludzkiego traktowania (art. 3 Konwencji).