Jednomyślność ma to do siebie, że jest tylko pozornie sprawiedliwa. Niekiedy upodabnia się jednak do liberum veto. Praktycznie oznacza ona, że każde państwo może zablokować każdą decyzję. Większość kwalifikowana natomiast wymusza kompromisy. Jednomyślność w Unii ograniczona jest do spraw największej wagi, jak np. przyjęcie nowych członków, zmiana traktatów unijnych. Uzyskanie kwalifikowanej większości głosów jest ułatwione tym, że koalicje się zmieniają w zależności od rozpatrywanej sprawy – nie istnieje w Unii pojęcie koalicji lub większości rządowej. Formalne głosowanie w Radzie ma rzadko miejsce, a prawo stanowione jest najczęściej bez głosowania i bez sprzeciwu, czyli w drodze konsensu.

Co zmienia w tym zakresie traktat lizboński?

Dalej będzie stosowany system nicejski przydziału głosów. Zmieni się to od 2014 roku, kiedy to większość kwalifikowana obejmować ma 55 proc. liczby państw (jednak nie mniej niż 15 państw), które reprezentują 65 proc. ludności (tzw. podwójna większość). Mniejszość blokującą muszą stworzyć co najmniej cztery państwa – do tej pory trzy państwa.

Jakie zalety ma wynegocjowany przez Polskę system?

Przy przyjęciu każdego nowego państwa będzie działał swoisty automat i nie trzeba będzie negocjować na nowo liczby głosów każdego państwa.

Wielkie boje trwały o jurysdykcję Trybunału Sprawiedliwości w sprawach rodzinnych i związanych z moralnością i etyką. Czy Trybunał istotnie nie będzie mógł sądzić polskich spraw rodzinnych?

Polskie zastrzeżenie w sprawie stosowania Karty Praw Podstawowych nie oznacza wyłączenia jej stosowania wobec Polski lub Wielkiej Brytanii.