statystyki

Kiedy trzeba uzyskać zezwolenie na wycięcie drzew lub krzewów

Publikacja: 8 maja 2008, 03:00

W przypadku gdy nieruchomość jest przeznaczona na cele niezwiązane z działalnością gospodarczą i nie ma żadnych poważnych przeciwwskazań, otrzymanie zezwolenia na wycięcie drzewa jest prostą formalnością. Lepiej ją szybko załatwić, w przeciwnym razie można narazić się na wysokie kary.


Dostęp wyłącznie dla użytkowników
zarejestrowanych w naszej bazie.

Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować.
Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej rejestracji »

W tej chwili nie jesteś zalogowany,
aby tego dokonać wypełnij poniższe pola

Jeżeli nie pamiętasz hasła możesz wygenerować nowe klikając tutaj

Komentarze: 54

  • 1: ela z IP: 83.30.105.* (2008-05-08 09:13)

    Dla mnie to jest niezrozumiałe.Dlaczego ktoś ma decydować o tym,czy właściciel swojej posesji chce wyciąć drzewo.Przecież to nikt inny tylko właściciel danej posesji płaci podatki,więc o co chodzi.

  • 2: zdziwiony z IP: 195.68.31.* (2008-05-08 11:17)

    jesli drzewo rosnie na mojej ziemi to jest moja wlasnoscia i moge z nim robic co chce !! jesli mam uzyskac zgode urzedu to znaczy ze drzewo rosnace na mojej ziemi jest wlasnoscia urzedu wiec powinni placic za utrzymywanie ich drzew na mojej ziemi !!

  • 3: Ada z IP: 83.16.88.* (2008-05-08 11:22)

    Pachnie kaczyzmem

  • 4: Klemens z IP: 193.19.165.* (2008-05-08 12:17)

    Przepisy rodem z wczesnego komunizmu. Ochrona lasów - zgoda.Ochrona przyrody - zgoda.Zabranianie wycięcia drzew zasadzonych na posesji przydomowej pachnie wielką głupotą,lewactwem myślenia i brakiem wyobraźni.

  • 5: Jorg z IP: 213.227.87.* (2008-05-08 13:35)

    Gdyby nie takie bezmyślne przepisy, w Polsce mogłoby rosnąć znacznie więcej drzew. Mógłbym na swojej działce posadzić nawet 1000 drzew, ale nie zrobię tego, aby nie zostać ubezwłasnowolnionym właścicielem gruntu, z którego nie będę miał żadnych korzyści. Jest zupełnie niepojęte jak może istnieć prawo dające całkowitą swobodę decyzji urzędnikowi a ubezwłasnowolniające właścicieli.

  • 6: Józek ze wsi z IP: 159.41.1.* (2008-05-08 15:25)

    Nadal istnieje komuna zmieniła sie tylko nazwa "ustroju".

  • 7: Trudno z IP: 83.14.1.* (2008-05-08 17:50)

    Podjęlam decyzję,idę wyrywać świerki,które zasadziłam na mojej posesji 3 lata temu.

  • 8: jgie z IP: 79.186.16.* (2008-05-08 19:14)

    Artykuł chaotyczny, nieprzemyślany. Dopiero przeanalizowanie, daje
    bardziej sensowną odpowiedź na pytanie, czy wolno wyciąć drzewo bez zezwolenia, a jeśli tak, to jakie warunki mają być spełnione. Artykuł, jak myślę, jest skierowany do właścicieli prywatnych działek, a nie do
    posiadaczy lasów, grobli, parków narodowych, czy administratorów pasów przydrożnych, którzy na pewno bez porady prawnika i samodzielnie nie będą drzew wycinać, a tym prawnikom nie jest potrzebna taka porada. Dlatego należało w kilku prostych zdaniach określić, jakie drzewa wolno bez zezwolenia wyciąć na własnej działce, a na wycięcie jakich należy mieć zezwolenie. Uzyskanie zezwolenia, wcale nie jest trudne i w większości nic nie kosztuje. Już na samym wstępie, cyt: „Usunięcie drzew lub krzewów z terenu nieruchomości wymaga zezwolenia” powoduje, że krew się gotuje. Przecież, to nie prawda, co w końcu sama autorka w chaotyczny sposób wyjaśnia. Autorka nie wysiliła się nawet, aby wykazać
    różnicę między drzewem,

  • 9: jgie z IP: 79.186.16.* (2008-05-08 19:23)

    cd
    a drzewem owocowym. Już po kilku komentarzach widać, że artykuł niczego ludziom nie wyjaśnił, a przeciwnie, wzbudził złe emocje. Właściciel nieruchomości, nie ma na działce drzew, których wycięcie wymagałoby zgody konserwatora zabytków, nie interesują go drzewa w parkach narodowych i rezerwatach przyrody. Przeważnie ma drzewa owocowe i jakieś tam krzewy ozdobne. Operowanie zwrotami stricte prawniczymi, jak: ”Osoby fizyczne nieprowadzące działalności gospodarczej”, zamiast właściciel, posiadacz, potwierdzają, że autorka poszła na łatwiznę i wstawiła w swój artykuł, wiele
    pojęć z kilku artykułów, które tutaj nie pasują. A jeśli już, autorka operuje takimi zwrotami, to powinna podać definicję osoby fizycznej, prawnej, podmiotu prawnego, itd., a przede wszystkim zastanowić się, do kogo adresuje artykuł i co chce przez to osiągnąć. Czy chce poszerzyć świadomość prawną „osób fizycznych nieprowadzących działalność gospodarczą”, czy też napisała coś, aby zaistnieć.

  • 10: jgie z IP: 79.186.16.* (2008-05-08 19:24)

    cd.
    Dalej: „Osoba, która zamierza wyciąć drzewa lub krzewy, musi złożyć wniosek w odpowiednim urzędzie miejskim lub gminnym albo u wojewódzkiego konserwatora zabytków”. I tutaj, występuje tylko „osoba”, już nawet nie fizyczna. Ale, jaka osoba , która chce wyciąć na własnej działce drzewo, wystąpi do konserwatora zabytków, zamiast do właściwego urzędu gminy? Chyba osoba psychiczna. Nie należy też przeceniać roli konserwatora przyrody, gdyż nawet na wycięcie drzew w pasie drogowym, nie jest wymagana jego zgoda.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

zobacz więcej »

zobacz więcej »

serwisy tematyczne w GazetaPrawna.pl