Do zdarzenia doszło w sierpniu 2011 r., tuż po wprowadzeniu przez kluby elektronicznych systemów identyfikacji kibiców. Bilet na mecz mogła kupić tylko osoba, która wyrobi sobie kartę danego klubu. Jednak jeśli ktoś wyrobił sobie najpierw kartę Polonii, to potem nie mógł dostać karty kibica Legii i na odwrót.

Z tego powodu Michera, który deklaruje się jako fan piłki nożnej, a nie konkretnej drużyny, złożył pozew przeciwko Legii za łamanie praw konsumenta i naruszenie dóbr osobistych. Domagał się przeprosin, przekazania tysiąca złotych na rzecz PCK oraz zwrotu kosztów sądowych. W pierwszej instancji sąd okręgowy oddalił pozew, twierdząc, że „prawo wstępu do publicznych miejsc wypoczynku i rozrywki nie jest dobrem osobistym”, a działanie klubu było usprawiedliwione potrzebami zapewnienia bezpieczeństwa.

– Sąd apelacyjny zmienił wyrok niższej instancji, w dużej części, uwzględniając moją apelację. Oddalił jedynie żądanie wpłaty na rzecz PCK – mówi Franciszek Michera.

Przeprosiny zobaczy jednak niewielu kibiców. Zakładając nawet, że zawisną w piątek, czyli w najpóźniejszym możliwym terminie, to pozostaną tam do końca lutego. Runda wiosenna rozgrywek ekstraklasy rozpoczyna się co prawda 23 lutego i w tym dniu Legia zmierzy się z Koroną Kielce, ale na wyjeździe. Pierwszy mecz na własnym boisku rozegra dopiero 2 marca.

ORZECZNICTWO
Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie, sygn. akt I ACa 987/12.