System pomocy państwa na zakup ziemi rolnej, który Polska stosowała w 2004 r. wchodząc do Unii Europejskiej, mógł funkcjonować tylko do końca 2009 r. Potem każda dotacja, którą Komisja Europejska uznała za niezgodną ze wspólnym rynkiem, nie miała prawa uzyskać statusu legalnej.

Nawet jeżeli Rada tak ją oceniła i potwierdziła to we własnej decyzji – uznał rzecznik generalny przy luksemburskim Trybunale Sprawiedliwości Paolo Mengozzi. Zaproponował przy tym, by TS tak właśnie orzekł w sprawie polskiej pomocy państwa na zakup ziemi rolnej w latach 2010–2013, której sprzeciwiła się Komisja Europejska.

W drodze wyjątku

Skarga KE na polską decyzję Rady 2010/10/WE trafiła do trybunału obok trzech innych, dotyczących Litwy, Łotwy i Węgier. KE zakwestionowała ważność decyzji Rady pozwalających nowym państwom Unii dofinansowywać zakupy gruntów czynione przez rolników. W polskim przypadku chodzi o 400 mln zł, które w ciągu trzech ostatnich lat powinny umożliwić sprzedaż 600 tys. ha ziemi rolnej na utworzenie lub powiększenie gospodarstw o powierzchni nieprzekraczającej 300 ha.

Program miał umożliwić powstanie 24 tys. większych gospodarstw

Program miał umożliwić powstanie 24 tys. farm o powierzchni nie mniejszej niż średnia w województwie. Dotacja na jedno gospodarstwo miała wynosić ok. 4500 euro. W razie zaś kupowania nieruchomości z zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa miał być stosowany tryb przetargowy. Pozwoliła na to Rada, wydając decyzję w listopadzie 2009 r.

Wcześniejsze dotacje, określane jako pomoc istniejąca, tzn. udzielane do końca trzeciego roku po przystąpieniu Polski do Unii, były bowiem zgodne ze wspólnym rynkiem na mocy Traktatu WE.

Problem pojawił się jednak, gdy po naszych wnioskach skierowanych do Komisji ta odmówiła przedłużenia statusu pomocy jako „istniejącej” na kolejne lata. Zwróciliśmy się więc do prezydencji i do Rady o możliwość stosowania – w drodze wyjątku – starych zasad przez kolejne trzy lata, czyli do końca 2013 r. Rada przychylnie uznała, że pomoc dla rolników może być w Polsce nadal przyznawana w wysokości nieprzekraczającej 10 proc. kwalifikowanych wydatków. Wydała więc decyzję 2010/10 WE.

Obejście decyzji

Komisja postanowiła jednak bronić swojego imperium. Dlatego wniosła o stwierdzenie nieważności tego aktu. Jej zdaniem nie ma ostatecznie znaczenia, czy pomoc, jakiej Polska udziela rolnikom, może zostać uznana za istniejącą czy nową. Istotne jest, że po trzech latach od przystąpienia do UE i później dotacje stosowane u nas są niezgodne ze wspólnym rynkiem. Dlatego powinniśmy – zamiast stosować się do rozporządzenia Rady – zastosować środki zalecane przez KE.

Trybunał musi więc orzec nie tylko, czy dotowanie zakupu ziemi przez rolników jest w Polsce legalne, lecz także czy sformułowana przez Komisję – w trakcie stałego badania systemów pomocy w państwach członkowskich – propozycja zastosowania „określonych środków” powinna być uznawana za ostateczne jej stanowisko.

Doprowadzi to do rozstrzygnięcia, czy Komisja może zablokować wykonywanie przez Radę kompetencji przyznanych jej przez traktaty, polegających na zatwierdzaniu pomocy państwa uzasadnionej wyjątkowymi okolicznościami.

Rzecznik – podobnie jak sama Komisja – uznał bowiem, że Rada obeszła decyzję Komisji zobowiązującą Polskę do zakończenia przed końcem 2009 r. udzielania pomocy na mocy „istniejącego sytemu”.

ORZECZNICTWO
Opinia rzecznika generalnego w sprawie C-117/10.