Komornik umorzył egzekucję. Rozpoznający skargę na tę decyzję sąd rejonowy chociaż uznał, że komornik popełnił błąd, jednocześnie doszedł do wniosku, że wierzyciel ustanowił niewłaściwego pełnomocnika.

Skład orzekający zauważył, że czynności procesowe za Skarb Państwa podejmuje organ państwowej jednostki organizacyjnej, z której działalnością wiąże się dochodzone roszczenie lub organ jednostki nadrzędnej.

Organami sądu okręgowego są zaś: prezes, kolegium i dyrektor. I to właśnie ten ostatni był uprawniony do wydania w imieniu wierzyciela polecenia o wszczęciu egzekucji. Prezes nie mógł więc ustanowić sędziego pełnomocnikiem do tej czynności.

Na skutek zażalenia sprawa trafiła do drugiej instancji, a w niej nabrano wątpliwości, czy prezes może skutecznie udzielić pełnomocnictwa sędziemu do działania w postępowaniu egzekucyjnym. Tej treści zagadanie prawne trafiło do Sądu Najwyższego. Podkreślono w nim, że zarówno w orzecznictwie, jak i doktrynie nie można znaleźć jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie.

W pytaniu skład orzekający zwrócił uwagę, że Skarb Państwa ma osobowość prawną, a osoby prawne działają poprzez swoje organy. Jednak w odniesieniu do sądu sporne jest, czy tak jest w istocie.

Skarb Państwa działa bowiem przez jednostki organizacyjne tzw. stationes fisci, które występują tu w podwójnej roli: organów państwowych wykonujących funkcje władcze oraz organów osoby prawnej, jaką jest Skarb Państwa.

Sądy powszechne w sprawach o egzekucję należności sądowych zastępują go, przy czym działają poprzez swoje organy. Problem tkwi w tym, kto ma tu zielone światło: prezes sądu czy dyrektor finansowy. Przepisy bowiem nie regulują tego wprost.

Sąd Najwyższy uznał, że sędzia nie może być pełnomocnikiem sądu jako jednostki organizacyjnej Skarbu Państwa. Oznacza to, że wszczęcie postępowania nastąpiło na wniosek nieuprawnionego podmiotu.

– Moim zdaniem to dyrektor sądu powinien w takiej sytuacji udzielać pełnomocnictwa adwokatowi lub radcy prawnemu, ponieważ są to sprawy dotyczące kwestii finansowych, które należą do kompetencji dyrektora sądu – tłumaczy Stanisław Dąbrowski, pierwszy prezes Sądu Najwyższego.

Dodaje jednak, że dopiero pisemne uzasadnienie wiążąco wyjaśni sprawę w tym zakresie.

Uchwała Sądu Najwyższego z 28 listopada 2012 r., sygn. akt III CZP 75/12.