Stanisław P. domagał się od sądu spadku wydania zaświadczenia o powołaniu go na wykonawcę testamentu Krystyny M.

Oświadczyła ona swoją ostatnią wolę ustnie wobec trzech świadków, wśród których był Stanisław P.

Wystąpił o dokument, ponieważ był mu potrzebny do udziału w postępowaniu przed urzędem skarbowym dotyczącym masy spadkowej.

Sąd Rejonowy w Krakowie oddalił jednak wniosek. Wskazał, że równocześnie toczy się postępowanie spadkowe po zmarłej i istnieje spór co do ważności testamentu, a nawet jego istnienia. W ocenie sądu oznacza to, że wniosek o wydanie zaświadczenia jest przedwczesny i podlega oddaleniu.

Najpierw musi być bowiem rozstrzygnięte, czy spadkodawczyni w ogóle sporządziła testament, oraz czy jest on ważny. Stanisław P. wniósł apelację.

Przekonywał, że w sprawie spadkowej badane są warunki ważności testamentu, ale analiza tej kwestii nie ma związku z wydaniem zaświadczenia o powołaniu na wykonawcę testamentu.

Sąd okręgowy, rozpoznając apelację, nabrał jednak wątpliwości, czy w sprawie o wydanie zaświadczenia dla wykonawcy testamentu powinien badać sporną ważność ostatniej woli i skierował takie pytanie do Sądu Najwyższego.

Wskazał przy tym, że ani prawo materialne, ani ustawa procesowa nie przewidują żadnego postępowania dla celów zatwierdzenia wykonawcy testamentu.

Swoją pozycję i uprawnienia może on udokumentować tylko zaświadczeniem wydanym przez sąd spadku lub notariusza.

A te organy badają jedynie, czy wykonawca ma pełną zdolność do czynności prawnych. Domagając się zatem wydania dokumentu, w przypadku testamentu ustnego, wnioskodawca powinien przedstawić sądowi dokument zawierający oświadczenie spadkodawcy, z podpisami wszystkich świadków, ewentualnie protokół sporządzony w sądzie spadku, zawierający zgodne zeznania świadków.

Sąd Najwyższy zgodził się, że sąd spadku albo notariusz przy wydawaniu osobie powołanej na wykonawcę testamentu zaświadczenia zobowiązany jest zbadać także, czy testament w ogóle istnieje i czy ze względu na formę, w której został sporządzony, jest ważny.

Uchwała Sądu Najwyższego z 18 lipca 2012 r., sygn. akt III CZP 34/12.