Gmina Warta Bolesławiecka rozpisała przetarg na przebudowę odcinka drogi. Jeden z zainteresowanych tym zamówieniem wykonawców poprosił o doprecyzowanie niejasnych według niego postanowień specyfikacji. Udzielając odpowiedzi, zamawiający popełnił błąd i wskazał na inne, niż powinien, miejsca początku i końca przebudowywanego odcinka. Wyszło na to, że byłby on krótszy niż założono w specyfikacji.

Firma na podstawie tych wyjaśnień sporządziła ofertę. Zamawiający odrzucił ją jednak, wskazując na niezgodność kosztorysu z dokumentacją projektową. Przyznał, że to on sam popełnił błąd, udzielając wyjaśnień, niemniej jego zdaniem był on oczywisty.

Zdaniem urzędników przedsiębiorca powinien zwrócić uwagę, że informacje wskazane w odpowiedzi są niespójne z określoną długością drogi. Tym bardziej że pozostali wykonawcy przygotowali oferty poprawnie, a więc nie uwzględniając omyłki, do jakiej doszło w wyjaśnieniach.

Firma odwołała się od tej decyzji do Krajowej Izby Odwoławczej. Przekonywała, że zgodnie z prawem wyjaśnienia zamawiającego stanowiły modyfikację specyfikacji, a więc złożona przez nią oferta jest jak najbardziej z nią zgodna.

– Zmiana dokonana przez zamawiającego, poczytywana przez niego jako błąd, nie może i nie powinna obciążać wykonawcy, którego oferta w pełni odpowiada zmodyfikowanej specyfikacji – przekonywali przedstawiciele spółki. Skład orzekający przyznał im rację.

– Treść odpowiedzi zamawiającego zawierała omyłkę. Wprowadziła ona odwołującego się w błąd w ten sposób, że mógł on uznać, iż zamawiający dokonał modyfikacji specyfikacji i zmienił zakres zamówienia. Wprowadzony w błąd wykonawca mógł więc złożyć ofertę na zakres zamówienia, który uznał za zmieniony w wyniku odpowiedzi – uzasadniła wyrok przewodnicząca Aneta Mlącka.

– Odwołujący nie miał wiedzy o tym, że odpowiedź zawierała pomyłkę, gdyż zamawiający nigdy tej pomyłki nie sprostował. Nie może ponosić negatywnych konsekwencji udzielanych przez zamawiającego nieprawidłowych wyjaśnień lub odpowiedzi – dodała.

KIO zwróciła uwagę, że błąd urzędników doprowadził do sytuacji, w której nie da się porównać ofert, gdyż przyjęto w nich różne zakresy robót.

– Są to więc oferty nieporównywalne. Zamawiający zatem w niniejszym postępowaniu nie będzie miał możliwości zawarcia ważnej umowy z wykonawcą. Powinien to wziąć pod uwagę, dokonując ponownej oceny ofert – zaznaczyła przewodnicząca, sugerując w ten sposób unieważnienie przetargu.

Wyrok Krajowej Izby Odwoławczej, sygn. akt 661/12.