Sędziowie TK rozpatrywali przepis ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, który pozwala nabywać własności gruntu przez spółdzielnię mieszkaniową w drodze quasi-zasiedzenia. Miał on zastosowanie w sytuacjach, gdy spółdzielnia na nie swoim gruncie wzniosła budynek, a właściciele mieszkań chcieli nabyć je na własność. W efekcie więc rzeczywisty właściciel gruntu nieodpłatnie tracił do niego prawa.

Zdaniem prokurator Teresy Ostrowskiej, która na rozprawie przed TK reprezentowała prokuratora generalnego, obecne uregulowania o zasiedzeniu gruntu przez spółdzielnie są kuriozalne i niejasne. Zaprzeczają one pojęciu zasiedzenia, które jest zawarte w kodeksie cywilnym.

Ten pogląd podzielili sędziowie TK. W ich opinii kwestionowany przepis premiuje te spółdzielnie mieszkaniowe, które nie skorzystały z możliwości uregulowania stanu prawnego gruntów, na których wzniosły budynki. A obecnie nieodpłatnie stają się ich właścicielami. Dzieje się to kosztem osób zgłaszających rewindykacje historyczne do spornego gruntu.

Wyrok TK powoduje skutki na przyszłość. Pytający sąd otrzymał odpowiedź, że kwestionowany przepis jest niekonstytucyjny. Na podstawie art. 190 ust. 4 konstytucji jest dopuszczalne wznowienie postępowania w przypadkach, gdyby kwestionowany przepis był podstawą stwierdzenia zasiedzenia. Nie dotyczy to jednak tych osób, które uwłaszczyły się na mieszkaniach spółdzielczych.

SYGN. AKT P 34/08