Sąd okręgowy, rozwiązując małżeństwo przez rozwód, orzekł, że zasądzone na rzecz małoletniej alimenty powinny być wypłacane od daty uprawomocnienia się wyroku. Była żona złożyła apelację dotyczącą rozstrzygnięcia o winie za rozkład pożycia.

Zdaniem Sądu Apelacyjnego w Katowicach nie miało to wpływu na uprawomocnienie się orzeczenia o rozwiązaniu małżeństwa. Sąd pierwszej instancji powinien bowiem doprecyzować, że alimenty należne są od daty prawomocności wyroku rozwiązującego małżeństwo. Umożliwiłoby to realizację art. 384 kodeksu postępowania cywilnego przewidującego, że sąd nie może uchylić lub zmienić wyroku na niekorzyść strony wnoszącej apelację. Co więcej, praktyka pokazuje, że osoby zobowiązane do alimentacji, kwestionując orzeczenie o winie, mają szansę odwlekać wywiązywanie się ze swoich obowiązków.

Do lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku orzecznictwo stało na stanowisku pełnej integralności wyroku rozwodowego. Oznaczało to, że między samym rozwiązaniem małżeństwa a rozstrzygnięciami dotyczącymi winy za rozpad pożycia i sprawowaniu władzy rodzicielskiej przyjmowano istnienie nierozerwalnego związku. Skutkowało to tym, że zaskarżenie któregokolwiek z tych rozstrzygnięć uważane było za skierowane przeciwko całemu wyrokowi, w szczególności zaś przeciwko samemu orzeczeniu o rozwodzie, które wówczas nie stawało się prawomocne. Jednak według orzecznictwa Sądu Najwyższego orzeczenie, które nie zostało zaskarżone, staje się prawomocne z upływem terminu przewidzianego na wywiedzenie od niego środka odwoławczego. Kwestionowanie rozstrzygnięcia o winie za rozkład pożycia nie powinno mieć więc wpływu na orzeczenie o rozwiązaniu małżeństwa.

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach, sygn. akt IACa 782/09