Sprawa, którą wczoraj rozstrzygnął Trybunał Konstytucyjny, została zainicjowana pytaniem prawnym, które zadał Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach. Pytanie dotyczyło charakteru decyzji wojewody w sprawie przedmiotu wywłaszczenia i jej związku z terminem wygaśnięcia roszczenia o odszkodowanie za wywłaszczenie pod drogi publiczne.

Wnioskodawca spóźnił się o jeden dzień z przesłaniem pisma o odszkodowanie. Termin składania wniosków upłynął 31 grudnia 2005 r. Starosta odmówił wypłaty odszkodowania.

Wojewoda hamował decyzje

Zaskarżony art. 73 par. 4 ustawy z 13 października 1998 r. – Przepisy wprowadzające ustawy reformujące administrację publiczną był czterokrotnie przedmiotem rozpoznania przez TK i tyleż razy Trybunał nie dopatrzył się w jego treści naruszenia konstytucji.

– Termin wygaśnięcia roszczeń minął 31 grudnia 2005 r., ale decyzje wojewody w tym zakresie zapadały później -mówił Rafał Wolnik, sędzia zadający pytanie. – Wojewodowie nie mieli wyznaczonego terminu do wydania decyzji. Brak takiej decyzji powodował, że nie było możliwe określenie wysokości odszkodowania i jego wypłacenie.

– Właściciele często nie wiedzieli, że mają prawo do tych nieruchomości – twierdził sędzia Rafał Wolnik. – Niewiedza ta wynikała z tego, że kupowali grunt od wywłaszczonych właścicieli lub dziedziczyli nieruchomości. Nieuregulowany stan ksiąg wieczystych też był przeszkodą w dochodzeniu odszkodowań.

Czytelny sygnał dla sądów

Sędzia sprawozdawca Maria Gintowt-Jankowicz podkreśliła, że decyzja wojewody nie miała związku z terminem złożenia wniosków i wypłaceniem odszkodowań.

– Wniosek byłego właściciela nieruchomości o odszkodowanie ma dwojaki charakter – tłumaczyła sędzia Gintowt-Jankowicz. – Po pierwsze, stanowi oświadczenie, że były właściciel jest i domaga się odszkodowania za wywłaszczenie. Po drugie, stanowi żądanie wszczęcia postępowania administracyjnego w sprawie ustalenia i wypłaty odszkodowania. Dla samego zgłoszenia roszczenia odszkodowawczego, stanowiącego oświadczenie o skorzystaniu z prawa do odszkodowania, nie jest potrzebne wcześniejsze uzyskanie decyzji wojewody.

Sąd stanął na stanowisku, że każdy z byłych właścicieli miał możliwość samodzielnego wystąpienia nie tylko z wnioskiem o ustalenie odszkodowania, lecz również w sprawie potwierdzenia wywłaszczenia nieruchomości przez wojewodę.

Jednolita wykładnia

Konsekwencją tego orzeczenia będzie jednolita wykładnia przepisów dotyczących wywłaszczeń pod drogi z mocy przepisów wprowadzających ustawy reformujące administrację publiczną z 1998 roku.

– Sądy administracyjne będą związane tym orzeczeniem – tłumaczył skutki wyroku TK sędzia Rafał Wolnik. – We wszystkich sprawach zawisłych, a w Gliwicach jest ich 18, w Legionowie 1200 – w których skargi dotyczyły decyzji odmawiających przyznania odszkodowania lub umarzających postępowania w kwestii odszkodowań, sprawy będą oddalone. Dla osób, które w ogóle nie złożyły wniosku o odszkodowanie, teraz złożony wniosek będzie spóźniony – wyjaśnia sędzia.

Sygnatura akt P33/07