statystyki

Hadaj: Zarządzanie przez odwlekanie

autor: Marcin Hadaj27.04.2016, 08:53; Aktualizacja: 27.04.2016, 09:40
Marcin Hadaj

Marcin Hadaj, dziennikarz Dziennika Gazety Prawnejźródło: Dziennik Gazeta Prawna

Radykalny zakaz aborcji nie wejdzie w Polsce w życie. PiS, choć znany z wyrazistych poglądów, także w kwestiach obyczajowych, nie zaryzykuje postawienia wszystkiego na jedną kartę i poparcia obywatelskiego projektu ustawy, który odbierałby kobietom możliwość usuwania ciąży. Bez wątpienia jednak rządząca partia będzie tą kartą grała tak długo, jak się da. Ostatecznie zapewne dopuści projekt pod głosowanie, ale kiedy to się stanie, dzisiaj zupełnie nie wiadomo.

Reklama


Reklama


Wiadomo za to, że balansowanie na polaryzacji społecznej jest w strategii PiS bardzo istotne. Dzięki temu można z jednej strony łączyć różne, często odmienne racje, a przynajmniej sprawiać wrażenie, że pracuje się nad kompromisem, z drugiej – w wygodnej pozycji arbitra czekać na rozwój wydarzeń i dostosowywać się do aktualnych nastrojów społecznych.

Na tym w dużym stopniu polega dzisiaj polityka. I nie mam tu na myśli wyłącznie partii rządzącej, bo ona piętrowych strategii marketingu dopiero się uczy. To raczej poprzednia ekipa opanowała je do perfekcji. PiS w obrębie kwestii moralno-obyczajowych ma dzisiaj potencjalny zakaz aborcji i z tym wyzwaniem będzie się mierzył. PO stawała wobec problemu legalizacji związków partnerskich, w tym homoseksualnych. Wszyscy pamiętamy, że ta teoretycznie obywatelska partia odmówiła części obywateli pójścia im na rękę i usystematyzowania ważnych dla nich spraw. Odmówiła, bo zwyczajnie bała się, że źle wpłynie to na jej notowania.

Dzisiaj PiS boi się również. W kwestii aborcji jest w położeniu przypominającym trochę grecką tragedię. Cokolwiek by zrobił, będzie źle. Nie wprowadzi dyscypliny głosowania, co wyklucza prezes Kaczyński, i część posłów wstrzyma się od głosu, przez co ustawa nie zostanie zaostrzona? Źle, bo Radio Maryja nie będzie już tak oddanym partnerem dla rządu. Ustawa jednak przejdzie, bo prezes, który deklaruje, że jest katolikiem, przekona wszystkie swoje szable do głosowania po katolicku? Też źle, bo centrowy elektorat, który w dużym stopniu pozwolił PiS wygrać ostatnie wybory, więcej na tę partię nie zagłosuje. Najlepsze zatem to trwać i zarządzać przez odwlekanie. I tak się stanie. 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

  • x(2016-05-02 20:38) Odpowiedz 01

    Szanowny Autorze, w Polsce w zasadzie już istnieje faktyczny pełny zakaz aborcji bo legalnej aborcji doprosić się nie można. Nie ma on znaczenia dla kobiet zamożniejszych, ponieważ one usuwają za granicą, patologia wyrzuca do śmietnika. Istotniejsze znaczenie ma zakaz badań prenatalnych który zaskutkuje brakiem diagnozowania zdrowia dziecka w łonie matki i uniemożliwi leczenie tych schorzeń które da się wyleczyć w stadium płodowym. Dzieci będą się rodzić chore, niepełnosprawne i częściej skazane na szybką śmierć. Szansę na potomstwo mogą stracić kobiety chore, które mogłyby skorzystać z metody in vitro. Takich kobiet jest w Polsce nawet 15 procent. Zatem zakaz pełny jak i obecny niepełny pozytywnych skutków demograficznych mieć nie będzie, natomiast urodzi się więcej kalek zostawianych w szpitalach. I o tym trzeba pisać a nie o manipulacjach PiS które są czytelne .

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama