« Powrót do artykułu

Stłuczka na parkingu? Nie zawsze warto przyjmować mandat

Zderzenie pojazdów na parkingu nie musi wiązać się z popełnieniem wykroczenia. Nie zawsze bowiem zaistniała sytuacja powoduje zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym.

Auta na parkingu

żródło: ShutterStock

Auta na parkingu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
statystyki

Komentarze (7)

  • myślący(2017-04-27 17:29) Zgłoś naruszenie 120

    Włącz myślenie psps. Wina sprawcy jest ewidentna (Sąd okręgowy przyznał, że wina oskarżonego jest ewidentna.), co podkreślono, lecz swoją winą nie spowodował zagrożenia w ruchu, a to są dwie różne sprawy (nie doszło do zaistnienia warunków opisanych w art. 86 kw, a konkretnie „stanu zagrożenia bezpieczeństwa innych uczestników ruchu drogowego”). Czyli łopatologicznie: jest szkoda, którą trzeba naprawić, ale nie było zagrożenia w ruchu. Kumasz?

    Odpowiedz
  • prawnik - Szczecin(2017-04-13 08:01) Zgłoś naruszenie 100

    Rozsądne rozstrzygnięcie.

    Odpowiedz
  • BMW(2017-04-13 09:30) Zgłoś naruszenie 101

    Policjanci pionu ruchu drogowego oraz prewencji załatwiający tego typu zdarzenia drogowe są niedouczeni zazwyczaj po podstawowym przeszkoleniu.Przyjeżdżając na miejsce kolizji pierwsze ustalają osobę o słabszej kondycji psychicznej, która bez dyskusji przyjmie mandat i sprawa jest załatwiona. Jeżeli ten sposób nie zadziała stosuje się zastraszanie. I znów, któraś strona zmięknie i przyjmie mandat karny i interwencja też jest załatwiona. Najbardziej stróże prawa są zbulwersowani, kiedy każda ze stron trwa przy swoim i muszą wówczas kierowąć wnioski do Sądu. A tu niestety obowiązują terminy, nadzór przełożonego. A tak na marginesie słyszałem, że w Komendzie w Turku w Ruchu Drgowym pracowała policjantka, która nie miała prawa jazdy. Miała natomiast rewelacyjne wyniki jeżeli chodzi o nakladanie mandatów karnych na kierowców. No nie ma co się temu dziwić. Na szczytach władzy również funkcjonował ktoś taki jak Misiewicz.

    Odpowiedz
  • obserwator(2017-04-12 18:56) Zgłoś naruszenie 56

    Tak to jest,gdzie nadludzie/Policja/ wcina się na tereny prywatne/parkingi przy sieciówkach/gdzie stosowane są inne prawa jak na drogach publicznych/święte prawo własności/A jak ktoś myśli że jest pół bogiem ,to inna sprawa.

    Odpowiedz
  • psps(2017-04-15 13:18) Zgłoś naruszenie 214

    Czyli co? Można rysować pojazdy na parkingach bez odpowiedzialności? Wraca PO-wy sposób dymania obywateli, w którym sąd nie musi wymierzać sprawiedliwości a tylko cwańszy i znajomszy wygrywa?

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Nie zgadzam się (2017-04-27 23:25) Zgłoś naruszenie 17

    "doszło tylko do niewielkiego kontaktu pojazdów" --jechalem wczoraj na czołowe -na szczęście nie doszło do zadnego kontaktu ale czy jadąc przez pomyłkę nieprawidlowym pasem nie popełniłem wykroczenia.wszystko skończylo się dobrze lecz czuje sie winny ze popełnilem błąd.Kierowca z naprzeciwka mógł sie wystarzyć i wjechać do rowu!

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Reklama