statystyki

SN: Inwestor nie podważy ustaleń między wykonawcami

autor: Michał Culepa13.09.2016, 07:32; Aktualizacja: 13.09.2016, 10:54
budowa, dom, nieruchomości

Sprawa dotyczyła wynagrodzenia za wykonane roboty budowlane, jakiego domagała się od inwestora – spółki D. – firma J.źródło: ShutterStock

Jeżeli inwestor nie zgłosi sprzeciwu, to nie może później kwestionować dokonanego przez generalnego wykonawcę wyboru waluty i sposobu zapłaty wynagrodzenia podwykonawcy za zrealizowane roboty budowlane – uznał Sąd Najwyższy.

Reklama


Reklama


Sprawa dotyczyła wynagrodzenia za wykonane roboty budowlane, jakiego domagała się od inwestora – spółki D. – firma J. Była ona podwykonawcą budowy zakładu produkcyjnego spółki D. Kontrakt, opiewający na ponad 2,5 mln zł, zawarła z generalnym wykonawcą inwestycji, spółką V. Ta jednak zaczęła mieć problemy z płatnościami dla podwykonawców, których ofiarą padła także firma J. Ostatecznie generalny wykonawca ogłosił upadłość. Ponieważ firma J. nie otrzymała całej należności, na podstawie art. 6471 par. 5 k.c. zażądała zapłaty pozostałej do uregulowania należności bezpośrednio od inwestora. Przepis kodeksu stanowi bowiem, że inwestor i wykonawca ponoszą solidarną odpowiedzialność za zapłatę wynagrodzenia za roboty budowlane wykonane przez podwykonawcę.

Inwestor zakwestionował jednak sposób płatności. W kontrakcie z generalnym wykonawcą ustalone były bowiem płatności w walucie obcej – euro. Był to skutek wprowadzenia do kontraktu aneksu – początkowo bowiem strony umówiły się, że wynagrodzenie wyniesie 2,5 mln zł. Tymczasem w aneksie ustalono je na ok. 650 tys. euro. Dodatkowo zapisano, że zamawiający mógł wypłacić wynagrodzenie w złotych po ustalonym umownie kursie 4,20 zł za 1 euro. Inwestor podnosił, że jest to decyzja kontrahenta – dłużnika solidarnego, która jest niekorzystna dla spółki. Zaś działania i zaniechania jednego z dłużników solidarnych nie mogą szkodzić współdłużnikom (art. 371 k.c.).

Sądy jednak nie uznały tych argumentów za zasadne: powództwo firmy J. zostało uwzględnione, a apelacja inwestora – spółki D. – oddalona. Spółka złożyła więc skargę kasacyjną, ale Sąd Najwyższy zasadniczo oddalił ją, uwzględniając jedynie zarzuty odnośnie do sposobu ustalania i wysokości odsetek.


Pozostało jeszcze 42% treści

PROMOCJA
Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc już od 33,00 złZamów abonament

Przeczytaj artykuł
Koszt SMS-a 2,46 złZapłać sms-emMasz już kod?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama