statystyki

Sms-y pomogą wykazać pożyczkę

19.08.2016, 07:21; Aktualizacja: 19.08.2016, 08:22
Sąd przyznał rację powodowi i nakazem zapłaty zasądził na jego rzecz żądaną kwotę

Sąd przyznał rację powodowi i nakazem zapłaty zasądził na jego rzecz żądaną kwotęźródło: ShutterStock

Nie tylko umowa na piśmie stanowi potwierdzenie, że strony pożyczyły sobie kwotę wyższą niż 500 zł. Dowodem na to może być też korespondencja mailowa czy wiadomość tekstowa.

Reklama


Reklama


TEZA Początkiem dowodu na piśmie może być każdy dokument, z którego treści bezpośrednio lub pośrednio wynika fakt dokonania czynności. Pismo ma bowiem stwarzać podstawy do przypuszczeń, że czynność nastąpiła, zaś fakt jej podjęcia ma być dopiero udowadniany zeznaniami świadków i stron.

STAN FAKTYCZNY K.D. w październiku 2013 r. zawarł z K.Z. ustną umowę pożyczki na kwotę 30 tys. zł, która została przelana na jej rachunki bankowe w dwóch transzach po 15 tys. zł. Umowa nie została zawarta w formie pisemnej m.in. z uwagi na to, że strony pozostawały w związku i wspólnie prowadziły gospodarstwo domowe. Mimo wielokrotnych próśb i wezwań kobieta nie zwróciła pożyczki. W związku z tym K.D. wniósł pozew o zasądzenie na jego rzecz kwoty 30 tys. zł. Pozwana twierdziła jednak, że przekazana kwota stanowiła wkład powoda we wspólne gospodarstwo. Mężczyzna zaprzeczył. Wyjaśnił, że zamieszkiwał z pozwaną w stanowiących jej własność lokalach, które obciążone były kredytem hipotecznym, jednakże poczynił nakłady na ich wykończenie, w tym remont i wyposażenie. Wskazał, iż w ramach prowadzenia wspólnego gospodarstwa pozwana uiszczała czynsz, zaś on ponosił pozostałe opłaty oraz koszty wyżywienia, a także dbał o zachowanie czystości w lokalu.

Sąd przyznał rację powodowi i nakazem zapłaty zasądził na jego rzecz żądaną kwotę. Pozwana wniosła sprzeciw wraz z pozwem wzajemnym. Domagała się zasądzenia na jej rzecz od powoda kwoty 30 tys. zł bezpodstawnego wzbogacenia jej kosztem.


Pozostało jeszcze 68% treści

PROMOCJA
Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc już od 33,00 złZamów abonament

Przeczytaj artykuł
Koszt SMS-a 2,46 złZapłać sms-emMasz już kod?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

  • Kolejny dziwny przepis(2016-08-19 18:42) Odpowiedz 01

    A jeśli ktoś mi zrobi kiepski kawał i z mojego telefonu napisze do kolegi, że coś pożyczyłem, to ja mam płacić? A co w wypadku utraty telefonu i podobnego sms-a? Co gdy połapię się, że straciłem telefon później niż ktoś wyśle taki sms? Co w wypadku np. włamania na konto i wysłania takiego maila? Ja mam płacić - czy biegać po sondach? Według mnie liczy się tylko to, co jest na papierze. Podpisy obu stron i szczegóły ewentualnej pożyczki. Nic w wersji elektronicznej nie powinno mieć mocy prawnej.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama