statystyki

(Do)wolność gospodarcza. Czy przedsiębiorca może odmówić wykonania usługi?

autor: Katarzyna Witwicka06.08.2016, 12:00; Aktualizacja: 06.08.2016, 13:48
Czy odmowa wykonania usługi może nieść za sobą zarzut dyskryminacji konsumenta?

Czy odmowa wykonania usługi może nieść za sobą zarzut dyskryminacji konsumenta? źródło: ShutterStock

Czy odmowa wykonania usługi może nieść za sobą zarzut dyskryminacji konsumenta? Sąd Rejonowy w Łodzi orzekł o winie pracownika drukarni, który odmówił wykonania usługi zleconej przez Fundację LGBT Business Forum wymierzając mu karę 200 złotych grzywny. Interwencja Zbigniewa Ziobry, a także odpowiedź aktywistów i RPO zwiastują ciąg dalszy sporu, stawiając tym samym kwestię granic wolności gospodarczej pod znakiem zapytania.

Reklama


Reklama


Zgodnie z obowiązującymi przepisami, prowadzenie działalności gospodarczej jest „wolne dla każdego”, jednak podlega pewnym ograniczeniom ustawowym. Granice swobody działalności gospodarczej wyznaczać może chociażby kodeks wykroczeń. Zgodnie z art. 138 ustawy, pracownik zajmujący się zawodowo świadczeniem usług, który pobiera zawyżoną zapłatę za świadczenie bądź umyślnie, bez uzasadnionej przyczyny odmawia wykonania świadczenia, do którego jest zobowiązany, podlega karze grzywny. Odmowa wykonania usługi nie stanowi zatem wykroczenia, gdy jest ona umotywowana uzasadnioną „przyczyną".

Jakie były przesłanki odmowy wykonania świadczenia w tym przypadku? „Odmawiam wykonania roll up’u z otrzymanej grafiki. Nie przyczyniamy się do promocji ruchów LGBT naszą pracą”. Jak informuje Kampania Przeciw Homofobii, maila o takiej treści miała otrzymać Fundacja LGBT Business Forum w odpowiedzi na przesłany drukarni projekt. Zarówno w tej, jak i w każdej innej sprawie, przedsiębiorca odmawiając wykonania usługi mógłby powołać się na zasady moralne czy tzw. klauzulę sumienia. Ta nie ma jednak swojej definicji w polskim ustawodawstwie. Kwestię tę podniósł Zbigniew Ziobro w opublikowanym oświadczeniu.

„Wyrok stawia w uprzywilejowanej pozycji Fundację reprezentującą środowiska mniejszości seksualnych, a łamie wolność sumienia pracownika, który ma prawo nie popierać homoseksualnych treści”- czytamy w oświadczeniu wydanym przez Ministerstwo Sprawiedliwości. Warto pamiętać, że to na przedsiębiorcy zawsze spoczywa ciężar udowodnienia, że odmowa wykonania usługi była zasadna.

Wyrok ws. drukarza z Łodzi komentuje także Adam Bodnar broniąc tym samym jego słuszności. „Sprawa odmowy świadczenia usług organizacji pozarządowej działającej na rzecz praw osób LGBT stanowi niezgodną z prawem dyskryminację przez skojarzenie ze względu na cechę osobistą - orientację seksualną w dostępie do usług”- oświadcza RPO.

Nie można bowiem zapominać, ze jedna z naczelnych zasad konstytucyjnych wprost nakazuje równe traktowane jednostki. Zgodnie z art. 32. „Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny”.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

  • prawnik(2016-08-07 12:52) Odpowiedz 70

    "do którego jest zobowiązany". Ponieważ przedsiębiorca nie zawarł umowy to nie był zobowiązany. On odmówił zawarcia umowy i miał pełne prawo. Nie ma tu żadnego zobowiązania do świadczenia usługi. Wyrok nakazowy sądu był totalnie bzdurny. Sędzia nie może wydawać nakazów karnych bezmyślnie, z automatu. Przestępstwo występuje wtedy, gdy najpierw jest zobowiązanie. Gdy nie ma zobowiązania to nie ma przestępstwa. Wszystko inne to bzdurne medialne rozważania.

  • ~j.(2016-08-06 19:45) Odpowiedz 50

    Ale zostawiając na boku LGBT, to ciekawe, czy np. mając sklep można odmówić sprzedaży danemu klientowi? Tak po prostu: nie, bo nie! Bo to mój sklep i ja tu rządzę! Wokulski powiedział chyba do tej wiedźmy Krzeszowskiej, jeśli dobrze pamiętam: "W moim sklepie nikt już Pani nic nie sprzeda!" Czy współczesny "Wokulski" może postąpić podobnie? Czy może powiedzieć: "Ja Panu nic nie sprzedam, bo Pan mi się nie podoba!"?

  • Właściciel (2016-08-08 14:35) Odpowiedz 10

    Tak Panie J, to mój sklep i moja strata, własność prywatna. Oczywiście ratowanie życia i takie tam, mogą być uzasadnione na przykład. Własność prywatna to własność prywatna. Na dzielnicy Hounslow East w Londynie spotkałem się z takim zapisem ( tłumaczenie) ....tylko dwoje dzieci w wieku szkolnym w tym samym czasie w sklepie. ( na przeciwko jest szkoła) Mój sklep moja strata. A w firmie Snach jest scena kiedy łepki stoją przed sklepem i właściciel każe im spadać na co oni to jest wolny kraj .... a on .... ale nie wolny sklep. Kup kamienice i nie możesz wyeksmitować lokatorów bo oni mają umowę , wypowiadam i po wszystkim. To się nazywa prawo własności.

  • marc(2016-08-08 08:23) Odpowiedz 10

    ciekawe , co powiedzieli by ci wszyscy prawnicy , gdyby takie zamówienie złożyli terroryści -nie mam nic przeciwko LGBT , ale nawet najlepsze prawo , będzie interpretowane przez dany sąd-czytaj ludzi o pewnych poglądach i słabościach , humorach .

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama