statystyki

Drukarz z Łodzi nie chciał wydrukować ulotek LGBT. RPO zaniepokojony oświadczeniem MS

04.08.2016, 11:18; Aktualizacja: 04.08.2016, 11:44
prawo

Zdaniem RPO zakaz dyskryminacji jest bardzo szeroki.źródło: ShutterStock

RPO z "dużym niepokojem" przyjął oświadczenie Ministerstwa Sprawiedliwości ws. drukarza, który odmówił wykonania usługi zleconej przez fundację LGBT. Adam Bodnar napisał do Zbigniewa Ziobry, że odmowa ta była niezgodną z prawem dyskryminacją ze względu na orientację seksualną.

Reklama


Reklama


W końcu lipca Ziobro ocenił, że wyrok nakazowy łódzkiego sądu - skazujący na 200 zł grzywny pracownika prywatnej drukarni - jest niebezpiecznym precedensem. Według ministra "sądy są zobowiązane strzec konstytucyjnej wolności sumienia, a nie ją łamać".

W liście do ministra Bodnar przypomniał, że zgodnie z art. 32 ust. 2 konstytucji "nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny".

Zdaniem RPO zakaz dyskryminacji jest bardzo szeroki i obejmuje zakaz nierównego traktowania ze względu na jakąkolwiek przesłankę i we wszystkich obszarach życia politycznego, społecznego i gospodarczego. Według RPO, z uwagi na tak szeroki zakres zakazu dyskryminacji, nie ma powodu, dla którego ochrona prawna, której polskie sądy udzielają ofiarom dyskryminacji ze względu na niepełnosprawność i pochodzenie etniczne, miałaby nie przysługiwać ofiarom dyskryminacji ze względu na orientację seksualną.

"Dyskryminacja w dostępie do dóbr i usług oferowanych publicznie, ze względu na cechy takie jak płeć, wiek, niepełnosprawność, religia, światopogląd, rasa, narodowość, pochodzenie etniczne, a także orientacja seksualna, jest niewątpliwie niezgodna z prawem" - napisał RPO. Dodał, że odmowa świadczenia usługi wyłącznie z uwagi na jedną z wymienionych cech osobistych klienta stanowi wykroczenie z Kodeksu wykroczeń, który stanowi, że "kto, zajmując się zawodowo świadczeniem usług, żąda i pobiera za świadczenie zapłatę wyższą od obowiązującej albo umyślnie bez uzasadnionej przyczyny odmawia świadczenia, do którego jest obowiązany, podlega karze grzywny".

Bodnar ocenia, że regulacja ta opiera się na założeniu, że usługodawca nie ma prawa kategoryzowania czy selekcjonowania klientów wyłącznie w oparciu o ich cechę osobistą, która pozostaje bez wpływu na stosunki handlowe. Podkreślił, że niezależnie od możliwości ukarania usługodawcy grzywną na podstawie Kodeksu wykroczeń, osoba, która doświadczyła dyskryminacji, może domagać się odszkodowania i zadośćuczynienia na podstawie przepisów ustawy o wdrożeniu niektórych przepisów UE w zakresie równego traktowania lub też Kodeksu cywilnego.

RPO przytoczył sprawę odmowy wstępu do klubu nocnego w Poznaniu z uwagi na romskie pochodzenie klienta - zakończoną prawomocnym wyrokiem sądu, który uznał, że naruszyło to jego dobro osobiste, jakim jest prawo do godności osobistej. Do podobnych wniosków doszedł sąd w Warszawie, rozstrzygając w sprawie niewpuszczenia do jednej z warszawskich restauracji osoby niepełnosprawnej, której towarzyszył pies przewodnik - dodał Bodnar.

Podkreślił, że do jego Biura wpływa wiele skarg dotyczących naruszenia zasady równego traktowania w dostępie do usług. Podał przykłady: odmowy wynajmu mieszkania kobiecie, która samodzielnie wychowywała dzieci; wyproszenia z restauracji kobiety, która karmiła piersią niemowlę; odwołania wizyty lekarskiej osoby niewidomej poruszającej się z psem przewodnikiem; zmuszenia przez biuro podróży organizujące wyjazdy na narty osoby starszej do samodzielnej podróży samochodem z uwagi na to, że autokarem "podróżowały wyłącznie osoby młode" czy też odmowy wstępu na basen ojca z kilkuletnią córką. RPO dodał też, że po jego zawiadomieniu sąd nałożył grzywnę na podstawie Kodeksu wykroczeń na właściciela sklepu obuwniczego w Tarnobrzegu, który odmówił obsłużenia klientki poruszającej się na wózku.

"We wszystkich opisanych wyżej sprawach wyłączną przyczyną odmowy wykonania usługi była cecha klienta - płeć, wiek lub niepełnosprawność" - oświadczył RPO. "Z tych samych powodów odmowa świadczenia usług organizacji pozarządowej działającej na rzecz praw osób LGBT stanowi niezgodną z prawem dyskryminację przez skojarzenie ze względu na orientację seksualną" - ocenił Bodnar. "Mając powyższe na uwadze, działając na podstawie przepisu art. 13 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 15 lipca 1987 r. o Rzeczniku Praw Obywatelskich, zwracam się do Pana Ministra z uprzejmą prośbą o ustosunkowanie się do przedstawionych powyżej kwestii" - kończy list Bodnar.

Według Ziobry wyrok nakazowy łódzkiego sądu - skazujący na 200 zł grzywny pracownika prywatnej drukarni - jest niebezpiecznym precedensem. "Burzy wolność myśli, przekonań i poglądów, a także swobodę gospodarczą, polegającą na dowolności transakcji. Stawia w uprzywilejowanej pozycji Fundację reprezentującą środowiska mniejszości seksualnych, a łamie wolność sumienia pracownika, który ma prawo nie popierać homoseksualnych treści" - uznał minister.

Jak podkreślił, "sądy są zobowiązane strzec konstytucyjnej wolności sumienia, a nie ją łamać". "Mają stać na straży praw i wolności obywateli, w tym także wolności działalności gospodarczej, a nie narzucać im przymus. Żadne ideologiczne racje nie uzasadniają naruszania tych fundamentalnych zasad" - dodał. Dlatego, ze względu na "konieczność ochrony interesu społecznego i podstawowych wolności obywatelskich", Ziobro zdecydował o przystąpieniu przez Prokuraturę Okręgową w Łodzi do postępowania przed sądem w Łodzi. Celem jest "obiektywne rozpatrzenie złożonego wniosku o ukaranie, mając na względzie zasady wolności sumienia i zdrowego rozsądku" - napisał.

Po tym Prokuratura Okręgowa w Łodzi zgłosiła udział w tym postępowaniu.

Wyrok nakazowy zapadł 21 czerwca. Wniosek o ukaranie złożyła policja, która postępowanie w sprawie prowadziła z inicjatywy RPO. Sąd nakazał pracownikowi za wykroczenie zapłacić 200 zł grzywny. Obwiniony wniósł sprzeciw od tego wyroku, co oznacza, że przestał on obowiązywać - postępowanie toczy się od nowa.

Jako próbę wywierania nacisku na chronioną konstytucyjnie niezawisłość i niezależność sądownictwa można odbierać oświadczenie wobec konkretnego wyroku publikowane na oficjalnej stronie MS - uznała Helsińska Fundacja Praw Człowieka. "Niczym nieuzasadniona akcja propagandowa Kampanii Przeciw Homofobii, podjęta na podstawie pozbawionego już mocy wyroku nakazowego, ma na celu zastraszanie przedsiębiorców i pracowników korzystających ze swych konstytucyjnie gwarantowanych wolności" - oceniał Instytut Ordo Iuris. Według niego, niepokojące jest "niezwykle aktywne zaangażowanie RPO" w sprawie. "Drukarze nie mają, jak to sobie załatwili lekarze, wpisanej w ustawie klauzuli sumienia. I nic im nie pozwala na obchodzenie obowiązującego prawa" - komentowała zaś sędzia Irena Kamińska, prezes Stowarzyszenia Sędziów Themis.

Reklama


Źródło:PAP

Polecane

Reklama

  • dziadek(2016-08-04 12:01) Odpowiedz 303

    może i głupio zapytam, ale czy istnieje obowiązek obsługi każdego zleceniodawcy?? a co ze swobodą działalności gospodarczaj??? nie wykonam usługi to nie zarobię, to ja prowadząc usługi ryzykuję zyskiem bądź stratą. Jest jakiś obowiązek wykonania usługi?? a może ci od tego zlecenia nie byli wiarygodni finansowo?? może miał doświadczenie, ze takie zlecenia sa nie płacone, albo jest kłopot z zapłatą?

  • MP(2016-08-04 12:29) Odpowiedz 185

    Sąd właśnie dyskryminuje tego drukarza ponieważ karze go za przekonania.

  • Britney Skye(2016-08-04 13:00) Odpowiedz 165

    Katolika można dyskryminować, homoseksualisty nie, prawda panie Bodnar? Chyba powinien pan zmienić nazwę na rzecznika praw homo.

  • kacperek(2016-08-04 13:25) Odpowiedz 113

    Panie Bodnar,kariera drukarza stoi przed panem otworem.Prawo to skomplikowana dziedzina nauki.Odpuść pan sobie.

  • jego zakład, on decyduje(2016-08-04 14:48) Odpowiedz 102

    nawet kurvva może odmówić klientowi, jeśli coś jej nie pasuje, więc nie rozumiem o co ten ścisk odbytnicy środowisk LGBTQWERTYUIOP

  • KX(2016-08-04 21:30) Odpowiedz 80

    Panie Bodnar, pora karać właścicieli mieszkań, którzy zastrzegają, że wynajmną mieszkanie tylko spokojnym studentkom, bez nałogów. A na marginesie - wbrew elukubracjom pana rzecznika - w tej sprawie chodziło zdaje się o to co miało być zlecone, a nie kto zlecił - więc przynajmniej tym razem Srogi Zbyszek mówi do rzeczy...

  • ~j.(2016-08-04 21:10) Odpowiedz 64

    A swoją drogą ciekawe, co by było, gdyby jakiś drukarz odmówił drukowania ulotek dla O. Rydzyka, uzasadniając to tym, że się nie zgadza z działalnością tego zakonnika i sumienie mu nie pozwala na wykonanie takiej pracy...

  • miośnik Arizony(2016-08-05 08:14) Odpowiedz 60

    Bodnar powinien zająć się pijakami, którym odmawia się w sklepie sprzedaży winka. Te przepisy są jawnie dyskryminujące z uwagi na stan zdrowia (alkoholizm).

  • Z(2016-08-04 14:40) Odpowiedz 317

    A gdzie katolików dyskryminują? Jakoś nikt im ulotek drukować nie broni. To głupota drukarza, nic nie zyskał i jeszcze teraz po sądach chodzi bo nie chciał tylko jak człowiek śmiać się z kogoś za jego plecami.

  • Rozsądny(2016-08-05 09:37) Odpowiedz 36

    Wszystkich obecnych tutaj Katolików chciałbym spytać, czy słuchaliście Papieża Franciszka podczas ŚDM czy tylko oglądaliście? Zastanówcie się co wygadujecie. A jak Policjant-ateista przyjdzie wam z pomocą, ale nie będzie jemu się podobał kolor skóry, włosów, oczu, postawa etc i Wam odmówi pomocy, to co się pytam? Lekarze mają klauzulę sumienia, Policjanci też mogą mieć. A jak pójdziecie do lekarza, a lekarz wam odmówi pomocy, bo wierzących nie obsługuje, to też ok? Segregacja, rasizm, nacjonalizm, niedojrzałość społeczna etc. Czy to wszystko jest spójne z wiarą katolicką? A gdzie zrozumienie, tolerancja, akceptacja. Czy podanie bułki albo wydrukowanie plakatu oznacza od razu poparcie dla danej osoby / inicjatywy?

    Pokaż odpowiedzi (1)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama