statystyki

Media prześwietlają majątki polityków. Teraz przyjrzą się też prokuratorom

autor: Zofia Jóźwiak, Paweł Sikora29.07.2016, 07:23; Aktualizacja: 29.07.2016, 08:19
pieniądze

Podnoszą się nawet głosy, że w ogóle trzeba zlikwidować kontrowersyjne oświadczenia majątkowe i wprowadzić znane w Europie oświadczenie o braku konfliktu interesówźródło: ShutterStock

Kwestie oświadczeń majątkowych wracają jak bumerang. Bo wykorzystywane są przede wszystkim do walki politycznej. Zazwyczaj za pośrednictwem mediów. Świadczą o tym i przykłady z ostatnich tygodni – choćby kwestia zaniżenia wartości stodoły będącej własnością ministra środowiska czy powrót do majątkowych perypetii prezydenta Gdańska.

Reklama


Reklama


– Przepisy antykorupcyjne są nieprecyzyjne i niejasne – burzą się i urzędnicy, i samorządowcy. A jeszcze bardziej irytuje ich to, że muszą upubliczniać informacje o stanie swojego posiadania w internecie. Ostatnio do tej grupy doszli prokuratorzy. Ich oświadczenia są jawne wprawdzie już od 4 marca, ale prokurator krajowy zdecydował niedawno o opublikowaniu deklaracji tej grupy w sieci – początkowo prokuratorów krajowych, a następnie pozostałych. I w sporej części te deklaracje są już dostępne.

Samorządowcom od lat przepisy wprost nakazują jawność, czyli po prostu muszą oświadczenia publikować na stronach internetowych. Osoby ze świecznika rządowego mają w tym zakresie wybór, choć, jak się okazało, mocno ograniczony – nawet ministrowie Mateusz Morawiecki i Anna Streżyńska upublicznili w końcu swoje dane.

Paweł Sikora

Paweł Sikora

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Gdy jednak przegląda się oświadczenia dostępne w internecie, w zdecydowanej większości z nich znaleźć można tylko nieruchomości i samochody – to, co jest widoczne na zewnątrz. I jeszcze oszczędności, bo te są trzymane w banku. Nie ma przedmiotów zabytkowych, obrazów, cennych numizmatów, złota czy biżuterii o wartości ponad 10 tys. zł, choć zapewnie wiele prominentnych osób również w ten sposób zabezpiecza swój majątek czy po prostu ma kolekcjonerskie pasje. Trudno się dziwić niechęci do publikowania tych danych, bo to przecież wyśmienita wskazówka dla złodzieja. Zwłaszcza w mniejszym mieście czy na wsi, gdzie dokładnie wiadomo, kto w którym domu mieszka. Jeśli więc ktoś chce ukryć majątek pochodzący z nie do końca legalnych źródeł, to może to zrobić. Byleby ze swoim – legalnym bądź nie - bogactwem się nie obnosił. W oczy kłuje najbardziej dobry samochód czy trzecie mieszkanie. Wyjątkowo – zegarek znanej marki na ręce polityka występującego przed kamerą.

– Należy zwrócić uwagę, że ustawa antykorupcyjna nie została do tej pory ruszona przez kolejny rząd - zauważa Stefan Płażek, adwokat, adiunkt w Katedrze Prawa Samorządu Terytorialnego Uniwersytetu Jagiellońskiego. – To wskazuje na porozumienie ponad podziałami – dodaje. Wydaje się, że rzeczywiście taki stan rzeczy wszystkim jest na rękę, bo pomyłki i braki to w końcu dobry hak na przeciwnika. Po co zmieniać coś, co jest już znane. Nowe może zaszkodzić również jego twórcom.

Podnoszą się nawet głosy, że w ogóle trzeba zlikwidować kontrowersyjne oświadczenia majątkowe i wprowadzić znane w Europie oświadczenie o braku konfliktu interesów. Jednak do tego jeszcze daleka droga. Chcemy transparentności i trudno się temu dziwić. Praktyka pokazuje, że wiele ciekawych rzeczy dzieje się w portfelach bogatych włodarzy. Ujawnianie oświadczeń to też ważny element antykorupcyjnego mechanizmu. Na sygnały obywateli reagują prokuratura i Centralne Biuro Antykorupcyjne.

– Informacje zawarte w środkach masowego przekazu są na bieżąco monitorowane przez rzecznika prasowego. Jeśli opublikowane w mediach dane wskazują na podejrzenie popełnienia jakiegokolwiek przestępstwa, to są przekazywane właściwemu merytorycznie wydziałowi w celu rozważenia zasadności wszczęcia postępowania – twierdzi Michał Dziekański, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

  • Czesław (2016-07-29 09:35) Odpowiedz 104

    Drodzy autorzy, może trochę więcej refleksji, a nie tworzenie teorii spiskowych. Ja na przykład nie posiadam żadnych przedmiotów wartych więcej niż 5000 zł. Na jakiej podstawie uważacie drodzy autorzy, że zapewne osoby te mają drogie obrazy, złoto, biżuterię warte więcej niż 10000 zł. Ja na przykład dla czystości życia publicznego wolałbym, aby to dziennikarze publikowali w internecie źródła wszystkich swoich dochodów. Bo zapewne mają powiązania z obcymi siłami i byłoby bardziej czytelne, na czyje zlecenie piszą swoje farmazony.

  • jan(2016-07-29 09:46) Odpowiedz 81

    oświadczenia majątkowe to pic .ja czytam oświadczenia majątkowe swoich radnych i widzę ,że to w większości biedacy ,a mają w rzeczywistości nowe domy i po dwa ,trzy samochody ,o reszcie nie wspomnę ,a ich dochod w oświadczeniu z żonami lub mężami to średnia krajowa lub mniej i zero kredytów i nikt tego nie sprawdza

  • tytus(2016-07-29 09:52) Odpowiedz 73

    Kto pełni funkcje państwowe powinien mieć obowiązek upubliczniania swojego majątku bez żadnych wyjątków. W końcu to my podatnicy łożymy na ich pensje.A ci niekiedy wykorzystują swoje stanowiska do "kręcenia lodów" w celu pozaprawnego bogacenia się. To jedyna metoda do walki z korupcją. Jeżeli się komos to nie podoba to nie musi być budżetowcem. Swoja droga to sądownictwo i prokuratura to największa uprzywilejowania grupa zawodowa.

  • XXYYZZ(2016-07-29 13:35) Odpowiedz 71

    OGŁOSZENIE: Kupię dom, mieszkanie lub działkę od polityka/samorządowca za cenę podaną w oświadczeniu majątkowym.

  • polak(2016-07-29 10:50) Odpowiedz 61

    minister rolnictwa szyszko popełnił dwukrotnie przestepstwo kryminalne tj poświadczył nieprawdę w oświadczeniu majatkowym- podał ze ma stodołe za 17 tyś zł a faktycznie warta 500tyś zł, nie podał w oświadczeniu kolekcji poroży wartości 14 tyś zł - i nikt nie wszczał postepowania, ziobro minister tez poswiadczył nieprawde w oswiadczeniu majatkowym i nie podał odprawy z UE iez nie ma wszczetego postepowania!!!!!!!!!!! t

  • oskar(2016-07-29 11:25) Odpowiedz 53

    tak tak już widzę jak skorumpowany polityk/samorządowiec/urzędnik podaje w oświadczeniu majątkowym, że dostał 100.000 łapówki. Przecieć cała akcja z publikowaniem oświadczeń majątkowych nie ma nic wspólnego z polityką antykorupcyjną, a służy tylko zaspkojeniu zwykłej ludzkiej ciekawości czy zawiści. Jeżeli ktoś rzeczywiście osiąga dochody z nielegalnych zródeł, to przecieć musiłaby by być niespełna rozumu, żeby za te pieniądze nabywać na swoje dane majątek i go potem wykazywać w oświadczeniu majątkowym.

    Pokaż odpowiedzi (1)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama