Wniosek dotyczy uchwalonej na początku tego roku nowelizacji ustawy o policji (Dz.U. z 2016 r. poz. 147). Na jej podstawie możliwe jest obecnie prowadzenie czynności operacyjnych wobec przedstawicieli zawodów zaufania publicznego, w tym m.in. adwokatów. Osoby takie nie muszą nawet wiedzieć, że są inwigilowane przez służby. Zebrane w trakcie kontroli operacyjnej materiały muszą być jednak zniszczone, jeżeli zawierają informacje objęte tajemnicą zawodową.

Przedstawiciele palestry uważają, że regulacje te zawierają tak poważne mankamenty, że nie da się ich pogodzić z całym szeregiem zasad wynikających z ustawy zasadniczej. NRA nie podoba się m.in. to, że przepisy nie przewidują uprzedniej kontroli czynności podejmowanych przez służby wobec obrońców, oraz to, że adwokat nie ma możliwości wniesienia zażalenia na decyzję dotyczącą charakteru pozyskanej wiedzy. „NRA uznaje, że całkowita swoboda prowadzenia takich działań wobec obrońców, bez jakiegokolwiek nadzoru wstępnego, narusza prawo do obrony wyrażone w art. 42 ust. 2 (...)” – czytamy w uzasadnieniu wniosku.

Adwokaci podnoszą ponadto, że tak ukształtowane zasady sięgania przez służby po informacje objęte tajemnicą zawodową ingerują w prawo do ochrony prywatności. I choć prawo to przysługuje nie profesjonalnemu pełnomocnikowi, lecz jego klientowi, który mu pewne informacje powierza, to jednak właśnie adwokat ma sprawować nad takimi informacjami pieczę. „Ich odpowiednia ochrona jest immanentną cechą zawodu adwokata” – pisze NRA.