statystyki

Studia prawnicze to tylko początek kariery. Co dalej?

autor: Jan Ludwikowski21.06.2016, 10:46; Aktualizacja: 21.06.2016, 11:02
adwokat, prawnik, radca prawny, biznes

Nie ma żadnych przeszkód, aby równocześnie z uczęszczaniem na studia doktoranckie odbywać aplikację notarialnąźródło: ShutterStock

Ukończenie studiów prawniczych otwiera drogę do zdobycia ciekawej pracy. Jednak dla wielu atrakcyjnych zawodów dyplom magistra prawa stanowi jedynie wstęp do planowania dalszej kariery.

Reklama


Reklama


Czy asystent sędziego może starać się o nominację sędziowską

Sąd okręgowy organizuje konkurs na asystenta sędziego – mówi pani Ewa. – Dowiedziałam się, że zajmowanie takiego stanowiska daje „dziką kartę”, dzięki której można przystąpić do egzaminu sędziowskiego. Czy to prawda?

TAK

Stosownie do swoich potrzeb sądy przeprowadzają rekrutację na stanowisko asystenta sędziego. Wiedza zainteresowanych jest weryfikowana w drodze konkursu. Stający w szranki kandydaci muszą wykazać się znajomością między innymi prawa karnego i prawa cywilnego. Asystentem sędziego może zostać osoba, która ukończyła wyższe studia prawnicze, ma co najmniej 24 lata i nieskazitelny charakter. Zakres obowiązków jest bardzo szeroki. Asystent zajmuje się między innymi: sporządzaniem projektów uzasadnień wyroków i postanowień, analizowaniem akt, przygotowywaniem niezbędnego orzecznictwa, kontrolą postępowań zawieszonych.

Co do zasady, do egzaminu sędziowskiego przystąpić mogą prawnicy, którzy ukończyli trwającą 30 miesięcy aplikację w Krajowej Szkole powiązaną z praktykami. Ci, którym uda się uzyskać korzystny wynik, są kierowani na staż w charakterze referendarza sądowego. Już po 18 miesiącach stażu kandydaci na sędziego mogą starać się o powołanie na stanowisko sędziego sądu rejonowego. Jednak istnieje także inne rozwiązanie. Otóż do egzaminu sędziowskiego może podejść asystent sędziego z co najmniej pięcioletnim stażem. Bez konieczności ukończenia aplikacji! Dlatego jeśli pani Ewie uda się przebrnąć przez procedurę rekrutacyjną, to otworzą się przed nią bardzo interesujące perspektywy. Po pięcioletnim nienagannym wykonywaniu obowiązków stanie bowiem przed komisją egzaminacyjną. Pozytywna ocena pozwoli przywdziać togę i łańcuch sędziowski. Aby wymierzać sprawiedliwość, potrzebny jest sześcioletni staż asystencki.


Pozostało jeszcze 78% treści

PROMOCJA
Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc już od 33,00 złZamów abonament

Przeczytaj artykuł
Koszt SMS-a 2,46 złZapłać sms-emMasz już kod?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

  • taka prawda(2016-06-22 07:47) Odpowiedz 190

    Studia prawnicze nie dają zawodowo NIC. Po 5 latach ciężkiej nauki (przynajmniej na uczelniach państwowych) - uprawnienia w zakresie prawa masz takie, jakbyś żadnej szkoły nie ukończył. Myślicie, że może praktyka tu coś zmienia. OTÓŻ NIE. Możesz pracować jako prawnik i przez 40 lat a dla państwa masz dalej takie same kwalifikacje i uprawnienia w zakresie prawa jak osoba bez wykształcenia. Państwo dało uprawnienia jedynie członkom prywatnych korporacji zawodowych: komornikom, notariuszom, adwokatom, radcom prawnym. Trzy z tych korporacji to sprywatyzowani urzędnicy - bo jako tacy funkcjonowali przed nastaniem kapitalizmu. Ktoś powie, że magister prawa pracujący w dziale prawnym z 40 letnim doświadczeniem - nie ma doświadczenia w obsłudze osób fizycznych (bo prawne się przecież nie liczą). No ale komornik też nie ma doświadczenia podobnego do pracy adwokata a może zostać adwokatem bez żadnego egzaminu. Podobnie radcowie prawni mogli bez egzaminu dostać uprawnienia do spraw karnych. Wcześniej rozszerzano im uprawnienia też bez egzaminów. Jak widzicie magister prawa to w zasadzie w zakresie prawa - traktowany jest przez państwo jako człowiek bez wykształcenia.

  • tomaekpie(2016-06-21 18:57) Odpowiedz 172

    Szczerze, to studia medyczne i politechnika dają większe możliwości i większe zarobki niż prawo nawet z aplikacją np. radcowską. A jak jeszcze taki programista czy inny inżynier albo lekarz inny medyk zna język obcy to już ustawiony, a prawnik co zamyka nas w Polsce, znasz prawo Polskie, które i tak się zmienia.... nie jak medycyna czy matematyka, fizyka itp. Prawo było ok jeszcze 10 lat temu teraz już nie chyba, że ktoś ma rodzinna kancelarię z marką to tak, jak nie - szkoda czasu. A jak ktoś koniecznie chce to tylko zaoczne + jakakolwiek praca zbliżona do zawodu prawnika...

  • tell(2016-06-22 19:31) Odpowiedz 50

    Magister prawa - człowiek bez zawodu. Nie wiem po co te studia są, skoro nic nie dają.

  • berta(2016-06-22 21:19) Odpowiedz 40

    Cały ten biznes prawny to jest kumoterska farsa. Korporacje przez swoich lobbystów załatwiły sobie monopole, dlatego studia traktowane są jakby ich nie było. O tym, że wiedza i kwalifikacje nie mają żadnego znaczenia świadczy możliwość przepisywania się między korporacjami. Jakie kwalifikacje ma komornik, żeby zostać adwokatem? Albo prokurator, żeby zostać notariuszem? Gdyby decydowały kwalifikacje, to by prawnicy z praktyką mogli się też wpisywać do korporacji. A nie mogą, bo nie należą do tego towarzystwa. Choć przecież prawnik z obsługi prawnej ma tysiąc razy większe kwalifikacje na stanowisko radcy prawnego niż komornik czy notariusz. Szkoda nawet pisać o tej postkomuszej organizacji państwa.

  • Burawa(2016-06-28 09:50) Odpowiedz 00

    Może komornicy jak będą zmuszeni skończyć studia nie będą już łamać prawa tylko co z tymi komornikami co nie mają matury i nie pójdą na studia, czy dalej wolno będzie dopuszczać się łamania prawa. Gwałt przez komornika na prawie jest gorszy od kataklizmu.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama