statystyki

Skarga na przewlekłość po nowemu: Państwo jest zbyt hojne

autor: Małgorzata Kryszkiewicz16.06.2016, 07:17; Aktualizacja: 16.06.2016, 07:34
prawo

Jednym ze sposobów na osiągnięcie tych celów ma być wprowadzenie zasady, zgodnie z którą zasądzana suma nie będzie mogła wynieść mniej niż 1 tys. zł za każdy rok przewlekłościźródło: ShutterStock

Usztywnienie zasad wyliczania odszkodowania za przewlekłość postępowania może prowadzić do absurdów – twierdzą sądy powszechne. Uwagi zostały zgłoszone do projektu zmian w ustawie o skardze na naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki.

Reklama


Reklama


Zmiany mają doprowadzić do urealnienia kwot przyznawanych w razie uwzględnienia takiej skargi. Chodzi też o to, by rekompensaty za przewlekłość spełniały wymogi wynikające z orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

Jednym ze sposobów na osiągnięcie tych celów ma być wprowadzenie zasady, zgodnie z którą zasądzana suma nie będzie mogła wynieść mniej niż 1 tys. zł za każdy rok przewlekłości. SN uważa, że rozwiązanie to zasługuje na aprobatę. Są jednak głosy bardziej sceptyczne. Wiceprezes Sądu Apelacyjnego w Łodzi Zdzisław Klasztorny zauważa, że przepis będzie sprzeczny z istotą skargowości. „Skoro bowiem sąd przyznaje skarżącemu sumę pieniężną na jego żądanie, a nie z urzędu, to nie sposób przyjąć, że gdy strona żąda konkretnej kwoty 5 tys. zł, a sprawa trwa np. 10 lat, możliwe było zasądzenie na jej rzecz 10 tys. zł, wychodząc ponad granice żądania i często wbrew woli skarżącego” – przekonuje. Zdaniem wiceprezesa łódzkiego sądu byłby to wyraz „niebywałej i niczym nieuzasadnionej hojności państwa”.

Jeszcze mocniej skrytykowali tę propozycję sędziowie SA w Katowicach. Ich zdaniem taki automatyzm prowadzić będzie do absurdalnych sytuacji, kiedy państwo będzie musiało wypłacić np. 20 tys. zł odszkodowania, podczas gdy jedynie za kilka miesięcy zwłoki w postępowaniu będzie odpowiedzialny sędzia czy prokurator, a za pozostałą przewlekłość winę będzie ponosić sam skarżący. Katowiccy sędziowie uważają, że ustawodawca lepiej by zrobił, gdyby spróbował zlikwidowć realne przyczyny przewlekłości, np. niemożność uzyskania opinii biegłych w sensownych terminach. „Przeciwdziałać temu zjawisku należy przez urealnienie wynagrodzeń biegłych, co zwiększyłoby zainteresowanie wydawaniem opinii” – to tylko jedna z ich propozycji.

Etap legislacyjny

Projekt w uzgodnieniach

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

  • antyPOPiS.(2016-06-16 15:35) Odpowiedz 51

    ETPCz orzeka tysiąc EURO za każdy rok TRWANIA sprawy więc pisowczyki łaski nie robią że dają ************ wartych złotówek tylko za czas przewlekłości....

  • strona postępowania(2016-06-16 23:10) Odpowiedz 33

    Uderz w stół nożyce się odezwą. Przewlekłość postępowań jest zmorą i cechą charakterystyczną a wręcz złym przymiotem tuzów sędziowskich. Kto ich pyta o zdanie, wypowiedzi sędziów i ustalanie zasad orzekania o przewlekłości przez sędziów to absurd !!!! Jak mogą wypowiadać się obiektywnie w tej sprawie winni przewlekłości !!!! Przede wszystkim sędziowie i prokuratorzy powinni płacić za swoją opieszałość ze swoich pieniędzy !!! Wtedy zabiorą się do pracy !!!!

    Pokaż odpowiedzi (2)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama