statystyki

Kryszkiewicz: Kilka słów o wyroku, czyli dlaczego sędzia Pszczółkowski wprawiłby w osłupienie Einsteina

14.06.2016, 17:21; Aktualizacja: 14.06.2016, 17:26
Małgorzata Kryszkiewicz / fot. Wojtek Górski

Małgorzata Kryszkiewicz / fot. Wojtek Górski źródło: DGP

„Cała nasza nauka, w porównaniu z rzeczywistością, jest prymitywna i dziecinna”. Kiedy Albert Einstein wygłaszał ten osąd miał zapewne na myśli nauki ścisłe. I pewnie nawet nie przyszło mu do głowy, że będzie on pasować jak ulał do tak odmiennej dziedziny wiedzy, jak prawo. Cóż, Albert Einstein nie żył w Polsce i nie przysłuchiwał się ogłaszaniu dzisiejszego wyroku Trybunału Konstytucyjnego.

Reklama


Reklama


Ja, niestety, musiałam. I z każdą minutą oczy robiły mi się coraz większe. Przewodniczący składu orzekającego Piotr Pszczółkowski ogłasza bowiem wyrok w imieniu Rzeczpospolitej Polskiej. Chwilę później zgłasza do tego wyroku zdanie odrębne. I nic dziwnego by w tym nie było (zdania odrębne zgłaszane są dość często), gdyby nie to, że stwierdza w nim, iż wyrok zapadł w sprzeczności z przepisami ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. I, żeby było jeszcze weselej zaznacza, że kontestowane przez niego rozstrzygnięcie „ma charakter wyroku”.

Żeby zrozumieć absurd tej sytuacji przenieśmy się na chwilę z Alei Szucha w Warszawie na salę sądową w którymś z sądów powszechnych. Sprawa dotyczy rozwodu. Przewodniczący ogłasza wyrok. Strony oddychają z ulgą myśląc, że już nie są spętane więzami małżeństwa. I nagle: bum! Przewodniczący stwierdza, że złożył zdanie odrębne, bo jego zdaniem sąd obradował w składzie niezgodnym z obowiązującym prawem. Na sali konsternacja. Strony nie wiedzą, czy mają ten rozwód, czy nie. Ich pełnomocnicy zastanawiają się, czy wnosić o wznowienie postępowania, czy lepiej dać sobie spokój. No bo przecież sprawa się zakończyła. I to z korzyścią dla obu stron. Zaraz jednak zapala się czerwona lampka: co będzie, gdy za kilka lat sytuacja się zmieni i którejś z obecnie zadowolonych stron odwidzi się odzyskana wolność i spróbuje, powołując się na zdanie odrębne, podważyć wyrok? Pół biedy, gdy obie strony do tego czasu pozostaną w stanie bezżennym. Gorzej, gdy któraś zdąży przez ten czas zawrzeć nowy związek małżeński, z którego na świat przyjdą dzieci.

Ten przykład ma uzmysłowić, jak ważne jest coś co prawnicy nazywają pewnością prawa. O tej wartości widać zapomniał dziś sędzia Pszczółkowski. Zapewne zapomniał również o tekście ślubowania, jakie przecież nie tak dawno składał prezydentowi. Świadczą o tym jego własne słowa wypowiedziane na konferencji prasowej. Sędzia Pszczółkowski mówił bowiem, że obowiązkiem sędziego jest orzekać, a jego rola jako przewodniczącego składu zakończyła się z chwilą ogłoszenia wyroku. Nic bardziej mylnego! Sędzia Pszczółkowski ślubował bowiem dużo, dużo więcej! Przyrzekał np. „wiernie służyć narodowi”. A czy narodowi służy – obojętnie, kto za nią odpowiada – niestabilność prawa?

Kiedy tak przysłuchiwałam się temu, w jak karkołomny sposób sędzia Pszczółkowski próbuje usprawiedliwić swój udział w wydawaniu dzisiejszego wyroku, przypomniała mi się inna wyrazista postać życia publicznego. Myślę tutaj o Marku Jurku, który zrezygnował z funkcji Marszałka Sejmu po tym, jak okazało się, że nie uda mu się przeforsować idei całkowitego zakazu aborcji. Można się z nim zgadzać lub nie. Jedno jednak trzeba mu przyznać: on rozumiał, że nie można być jednocześnie „za” i „przeciw”. I był w tym konsekwentny do bólu. A przecież nie składał uroczystego ślubowania przed głową państwa.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło: gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

  • Pty r.pr.(2016-06-14 23:20) Odpowiedz 3734

    "Autorce" polecam dokladna lekturę kpc i ukończenie aplikacji prawniczej ... wtedy zrozumie role przewodniczącego składu podczas posiedzenia oraz istotę zdania odrębnego (nawet przewodniczącego) przegłosowanego przez skład. Moze wówczas nie będzie pisać politycznych bzdur tylko analizy prawne ... bo mgr prawa powinien to wiedzieć, a wprowadza w osłupienie swą indolencja!

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • @ Pty r.pr.(2016-06-15 00:03) Odpowiedz 321

    hmm, skoro to nie był wyrok, to co ogłosił w imieniu Rzeczpospolitej Polskiej i od czego złożył zdanie odrębne? Proszę o podanie, na podstawie KPC najlepiej.

  • Er(2016-06-15 11:46) Odpowiedz 2012

    Pani Redaktor. Proponuje raz jeszcze przeanalizować swój własny artykuł . Czasem nie warto się publicznie kompromitować.

  • anty-TK(2016-06-15 00:03) Odpowiedz 2026

    Sądy (i trybunały) mają działać w granicach prawa. A nie je tworzyć, udawać że go nie ma czy łamać. Poza tym awantura rozpoczęła się od powołaniu 5 sędziów na zapas...

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • TvKB(2016-06-15 13:30) Odpowiedz 189

    Do @ Pty r.pr. Skąd bierze Pan taką pewność siebie i poleca autorce dokladna lekturę kpc i ukończenie aplikacji prawniczej. Przypuszczam, że Pan ją ukończył, ale nie zauważa Pan, że KPC wcale nie odnośi się do postępowania przed TK. Wystarczy zerknąć tylko dla przykładu na art. 1, 2, 47, 316 etc.. Zgodnie z Art. 197 Konstytucji : Organizację Trybunału Konstytucyjnego oraz tryb postępowania przed Trybunałem określa ustawa (aktualnie ta z 28.12.2015). Ustawa o TK stanowi w art. 44 ust 1-3, w zależności od kwestii roztrzyganej przez TK, jaki powinen być skład sędziowski, aby jego wyroki z mocy prawa stały się wyrokami TK. Niedotrzymanie tych formalności wywołuje skutki prawne znane prawnikom nie tylko tym z PiS-u, którzy poprawnie interpretują prawo. Ukończenie aplikacji oraz tytuły zawodowe nie zawsze są gwarancją poprawnej interpretacji obowiązującego prawa. A teraz na marginesie: ustawa o TK jak też przepisy samej knstytucji nie podlegają kognicji TK, bo one są miarą i instrumentami stosowanymi przez TK przy procedowaniu. Gdyby było inaczej, to w Art. 197 konstytucji byłoby napisane, że organizację Trybunału Konstytucyjnego oraz tryb postępowania przed Trybunałem określa regulamin TK, ale tak nie jest, a zatem TK jest związany wolą suwerena w tym zakresie.

  • kawa(2016-06-15 08:32) Odpowiedz 1619

    Kiedyś z ogromną ochotą czytałem artykuły Pani redaktor , a teraz ..... Szkoda z powodu takiej niekorzystnej zmiany w solidności , kulturze pisania i pojawienia się jakiegoś zacietrzewienia .

  • jk(2016-06-15 17:35) Odpowiedz 91

    no dobrze, jesli nie bylo skladu przewidzianego w procedurze TK wobec tego nie powinno sie debatowac i oglaszac wyroku a pòzniej go kontestowac, powinni pòjsc na kawe , przewodniczacy zawalil, dziecinada

  • KOLO(2016-06-15 19:07) Odpowiedz 51

    " A przecież nie składał uroczystego ślubowania przed głową państwa.... " Oj pani redaktor. Jurek składał ślubowanie jak każdy poseł i jeszcze prosił Boga aby mu dopomógł w tym postanowieniu ślubnym przetrwać. Może pani tego nie widziała, ale tak było. Coś się jednak pani pokiełbasiło, bo nie tylko ślubowanie przed głową państwa jest ważne. inne też.

  • Abacki(2016-06-16 09:32) Odpowiedz 30

    Nie ma się czym ekscytować. Takie jest zamierzenie polityczne żeby zagmatwać coś co powinno być proste do interpretacji dla każdego, nawet bez wykształcenie prawniczego. Mamy pytanie: Jak jako obywatel mam przestrzegać prawo jeżeli jest to tak dalece relatywne.

  • a(2016-06-16 08:50) Odpowiedz 10

    a

  • sdf(2016-06-15 22:50) Odpowiedz 110

    Artykuł do bani. Kompletna nieznajomość prawa autorki. Co do sędziego Pszczółkowskiego to mam pretensję że opinię 5 sędziów nazywa wyrokiem. Wszak sam stwierdził że obowiązuje grudniowa ustawa a to oznacza że wyrok może wydać tylko 7 sędziów w tym wypadku

  • niktwazny(2016-06-23 00:38) Odpowiedz 00

    Dramat. Autorka poraża ignorancja

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama