statystyki

Szymaniak: Gdyby biskupi mieli żony

autor: Piotr Szymaniak12.04.2016, 07:30; Aktualizacja: 12.04.2016, 08:58
Piotr Szymaniak

Piotr Szymaniakźródło: Dziennik Gazeta Prawna

Koszmarem każdego redaktora jest dziennikarz oddający teksty na ostatnią chwilę. Jedni mówią, że to przypadłość cechująca żurnalistów do ostatniej chwili cyzelujących każdą frazę.

Reklama


Reklama


Inni, że to domena niepoukładanych bałaganiarzy, którzy wszystko zostawiają na później w myśl zasady – jakoś to będzie. Tak czy inaczej przełożeni prośbą lub groźbą usiłują wyegzekwować dotrzymanie terminów. Jeden z redaktorów DGP , przygotowując wydanie specjalne , obiecuje nagrodzić wypiekami swojej żony dziennikarzy, którzy nie zawalą terminu.

Problem polega na tym, że biskupi organizujący Światowe Dni Młodzieży żon nie mają. Kuszenie rarytasami więc odpada. Dlatego w miarę, jak do lipcowej wizyty papieża Franciszka było coraz mniej czasu, coraz bardziej stawało się jasne, że organizacja imprezy potrzebuje turbodoładowania. To zapewnili posłowie w postaci spec ustawy, która wszystko uprości, przyspieszy, a w niektórych elementach – w   ogóle umożliwi.

Olbrzymia presja czasu spowodowała, że spod prawa zamówień publicznych (p.z.p.) wyłączono wszystkie zamówienia związane z organizacją ŚDM, które dotyczą bezpieczeństwa i porządku publicznego życia lub zdrowia ludzi. W innych przypadkach konieczność stosowania ustawy, zapewniającej transparentność wydatkowania środków publicznych, uzależnione jest od przekroczenia progów – w zależności od zamawiającego – 135 tys. euro (ok. 560 tys. zł), 209 tys. euro (ok. 870 tys. zł) i 418 tys. euro (ok. 1,7 mln zł) dla usług oraz 5 mln 225 tys. euro (ok. 21,8 mln zł) dla robót budowlanych. Oferenci biorący udział w zamówieniach poniżej tych kwot nie mogą np. skorzystać z normalnej drogi odwoławczej. Jeszcze dalej parlamentarzyści poszli w spec- ustawie dotyczącej organizacji szczytu NATO w Warszawie – tu p.z.p. w ogóle się nie stosuje.

Cóż, może przy okazji jednej i drugiej imprezy jakoś to będzie i wielkich nadużyć, z bożą pomocą, da się uniknąć. Tyle że o tym, iż ŚDM odbędą się w Krakowie, wiadomo było od dwóch lat; o szczycie NATO – od ponad roku. Czy – mówiąc głosem moich przełożonych – nie można było wziąć się za przygotowania wcześniej?

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

  • ja(2016-04-12 12:09) Odpowiedz 40

    Wina Tuska!

  • do redaktora(2016-04-12 12:39) Odpowiedz 11

    A gdyby pan tak trochę pomyślał?

  • as(2016-04-13 14:20) Odpowiedz 11

    Autorowi tekstu padło na głowę

  • bidskup z KUL-u(2016-04-14 20:45) Odpowiedz 00

    A czyj to syn Suchockiej? Hahaha

  • Pan Murzyński - Filipiński(2016-04-13 00:38) Odpowiedz 00

    W tym przypadku również miarą sukcesu będą nieoddane, ale przejezdne odcinki autostrad ?

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama