statystyki

Realną obronę zapewnić ma sąd

autor: Ewa Maria Radlińska08.04.2016, 07:07; Aktualizacja: 08.04.2016, 11:22

Upoważnienie aplikanta do zastępowania adwokata lub radcy prawnego, nazywane potocznie substytucją, w rzeczywistości nią nie jest. Wszystkie czynności wykonywane przez aplikanta znajdują się pod ścisłym kierownictwem adwokata lub radcy.

Reklama


Sprawa dotyczyła dwóch mężczyzn, którzy dokonali włamania do jednego z warszawskich mieszkań. Ukradli dwa zegarki (ten droższy kosztował 500 zł) i zabrali trochę gotówki. Straty wyniosły 2.4 tys. zł. Jeden z mężczyzn Ł. K. miał już na koncie podobny wyskok. I dostał za to dwa lata pozbawienia wolności. Drugi zaś - S.S., dostał półtora roku w zawieszeniu na pięć lat. Panowie zostali też zobowiązani do zapłaty 2.4 tys. zł oraz 4 tys. zł zadośćuczynienia. Apelację od tego wyroku wniosła obrońca z urzędu obu oskarżonych. Co do tego łagodniej potraktowanego przez sąd, prawniczka domagała się złagodzenia kary, natomiast w odniesieniu do Ł. K. podnosiła naruszenie prawa do obrony poprzez przeprowadzenie rozprawy pod nieobecność obrońcy tego oskarżonego. Mecenas, będąc wcześniej obrońcą oskarżonego S. S. została wyznaczona obrońcą drugiego oskarżonego Ł. K. na jedynej rozprawie, na której w dodatku nie była obecna, gdyż zastępowała ją aplikantka.

Sąd idzie na skróty

Warszawski sąd okręgowy uchylił wyrok w odniesieniu do Ł. K. i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Wskazał, że istota zasady prawa do obrony polega na umożliwieniu oskarżonemu odpierania przedstawionych mu zarzutów, kwestionowania przemawiających przeciwko niemu dowodów, a także przedstawiania dowodów na poparcie własnych twierdzeń. Prawo oskarżonego do obrony oznacza jednak także obronę formalną, czyli możność ustanowienia obrońcy lub też korzystania w toku postępowania z obrońcy wyznaczonego z urzędu. Ze względu na jego rangę, realizacja tego prawa musi być rzeczywista, a nie tylko formalna, zaś jej celem jest uzyskanie dla oskarżonego możliwie najkorzystniejszego rozstrzygnięcia. Oceniając w tym kontekście sytuację procesową zaistniałą na rozprawie w marcu 2015 r. (jedynym terminie w tej sprawie), sąd stwierdził, że niewątpliwie doszło do obrazy art. 6 kodeksu postępowania karnego, i to w kilku aspektach, co niewątpliwie mogło rzutować na treść wydanego wyroku.


Pozostało jeszcze 78% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama