statystyki

Zamiast brać adwokata, trzeba było się dokształcić

autor: Ewa Maria Radlińska12.02.2016, 07:06; Aktualizacja: 12.02.2016, 07:06

Nic bowiem nie stało na przeszkodzie, żeby powód zdobył odpowiednią wiedzę, posiłkując się różnymi publikacjami. Skoro dla własnej wygody od razu udał się do prawnika, to nie może wynagrodzenia pełnomocnika dopisać do wysokości szkody.

Reklama


Sąd Rejonowy w Łodzi w sprawie z powództwa Jana Nowaka przeciwko Tomaszowi Kowalskiemu (dane obu stron zmienione) o zapłatę kwoty 2.7 tys. zł, zasądził od pozwanego Kowalskiego na rzecz Nowaka należność główną w wysokości 1.5 tys. zł i koszty procesu w wysokości 392 zł. Były to rozliczenia związane z kupnem przez Nowaka od Kowalskiego samochodu. Po tym wyroku, Nowak wniósł apelację. Zaskarżył orzeczenie w zakresie w jakim nastąpiło oddalenie powództwa oraz w zakresie rozstrzygnięcia o kosztach. Chodziło mu o naruszenie art. 361 par. 1 kodeksu cywilnego. Przepis ten mówi, że zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła. Taką szkodą był dla Nowaka wydatek na adwokata, który poniósł w związku z tym, że na swojej drodze spotkał nieuczciwego sprzedawcę samochodów. Na prawnika wydał zaś znacznie więcej, niż mu sąd zasądził. I przekonywał w apelacji, że błędne jest stanowisko sądu, że w zakresie pojęcia szkody nie mieści się poniesiony przez powoda koszt profesjonalnej pomocy prawnej.


Pozostało jeszcze 79% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama