statystyki

Ziobro chce odejścia od kontradyktoryjności w procedurze karnej

11.02.2016, 16:25; Aktualizacja: 13.02.2016, 11:21
Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro podczas konferencji prasowej.

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro podczas konferencji prasowej.źródło: PAP

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zapowiedział odejście od kontradyktoryjności w procedurze sądowej. Obowiązuje ona od połowy 2015 roku i oznacza, że strony procesu walczą na argumenty i dowody, a sąd jest pomiędzy nimi arbitrem.

Reklama


Reklama


W ocenie ministra sprawiedliwości reforma procedury karnej, przyniosła efekty odwrotne niż oczekiwano, ponieważ o połowę zmniejszyła się liczba aktów oskarżenia kierowanych do sądów, a nie spadła liczba dokonywanych przestępstw. "To oznacza, że mamy do czynienia z katastrofą jeżeli chodzi o funkcjonowanie tej nowej procedury karnej. Polskie prokuratury korkują się a Polaków czeka wydłużenie postępowań karnych. To oznacza ze przestępcy mogą czuć się bardziej bezkarnie, musieliśmy na to zareagować" - powiedział Ziobro.

W poprzednio obowiązującym systemie to sądy miały inicjatywę dowodową i obowiązek ustalenia prawdy materialnej, czyli tego, co się wydarzyło w rozpatrywanej sprawie.

Minister sprawiedliwości przyznał, że dotychczasowy system nie był doskonały, ale działał. Natomiast obecny - w jego ocenie - działa bardzo źle i jest eksperymentem nieudanym.

Ziobro powiedział, że zmiany w kodeksie postępowania karnego są po pierwszym czytaniu i nastąpią w pierwszym półroczu tego roku.

Reklama


Źródło:IAR

Polecane

Reklama

  • Zibi(2016-02-11 20:32) Odpowiedz 141

    Lepiej żeby znowu prokurator pierdział w stołek na sali, a sąd wszystko robił z urzędu. Nawpiepszać sądom spraw i walić batem, że mało robią, a prokurator niech znów przybija tylko pieczątki i wszystko ma d...

  • nuszja(2016-02-11 18:25) Odpowiedz 133

    Pan minister zapomniał, że wg nowej procedury bardzo niewiele spraw znalazło swój finał na sali rozpraw i trudno na razie powiedzieć o efektach zmian. Sądy przeważnie kończą stare" sprawy wg "starej"procedury! Fakt, że liczba przestępstw się nie zmniejszyła nie ma nic wspólnego z nową procedurą. Ale - jaki minister, takie bezmyślne tezy!

  • Pan Zbyszek(2016-02-12 08:02) Odpowiedz 90

    Pokuratura nie radzi sobie ani merytorycznie ani organizacyjnie z samodzielnym oskarżaniem i to jest cała oraz jedyna przyczyna "cofnięcia" reforny. Ale czy jest się czym chwalić?

  • alfred(2016-02-12 11:05) Odpowiedz 80

    Minister mówi, że złe w obecnej procedurze jest to iż sędzia na sali jest bezstronnym arbitrem - ale czy tak nie powinno być praktycznie od zawsze, odkąd istnieje sądownictwo od kilkuset lat, że sędzia ma być bezstronny i rozważać argumenty stron, na tym chyba sąd polega w każdym kraju. A my wracamy teraz do procesu sowieckiego, że sędzia znów ma wyręczać prokuratora i na siłę skazywać - w takim razie niech sędziowie dostaną jako dodatek funkcyjny pensje prokuratorów, a prokuraturę zlikwidować.

  • prawnik - Szczecin(2016-02-12 07:55) Odpowiedz 61

    Do @Juris - Ale brednie piszesz. Czasem może tak jednak lepiej zamknąć buzię, niż wygadywać (i wypisywać) głupoty. Z Twoje postu wynika, że nie jesteś też ani obiektywny , ani uczciwy w swoich osądach. A tak meriti, sądy pracują w przeciążeniu, ludzie w sądach są przeciążeni nawałem pracy, obowiązków. sędziowie, zwłaszcza w dużych ośrodkach, ale tez już w tych mniejszych, pracują na granicy wytrzymałości. Za to, iż latami ciągną się procesy, odpowiada Ministerstwo, a nie sędziowie. To Ministerstwo odpowiada za to, że 15 mln spraw "przerabia" 10 tys. sędziów i 35 tyś. pracowników sadów, Prawda jest taka, że ciągle brakuje ludzi, brakuje sędziów, a ustawiczne zmiany przepisów, kiedy trzeba nad nimi siedzieć, zamiast orzekać, też robi swoje.

  • xvart(2016-02-12 09:46) Odpowiedz 50

    w takim razie trzeba sobie w końcu zadać pytanie, po co w Polsce jest prokuratura? Skoro wracamy do modelu, w którym prokurator zatwierdza ustalenia policjantów i udaje, że coś tam nadzoruje w śledztwie, a potem siedzi na sali sądowej nie musząc nic nikomu udowadniać i jego rola sprowadza się do ewentualnego napisania apelacji, bo na sali wszystko za niego musi zrobić sędzia?. To ja się pytam dlaczego wydajemy na to setki milionów złotych? Nie lepiej zrobić w policji wydziały ds. oskarżania? Niech taki prokurator - pracownik policji siedzi na sali sądowej, a odpadną koszty w postaci administracji i nadzoru (który już i tak w policji funkcjonuje)? Zaoszczędzoną kasę można by przeznaczyć na podwyżki dla policjantów i pracowników sądów, którzy zarabiają po 1800 zł na rękę.

  • Juris(2016-02-11 20:53) Odpowiedz 414

    Propozycja Pana Ministra jest, moim zdaniem całkowicie uzasadniona. Prokuratorzy i sędziowie zarabiają miesięcznie takie pieniądze, że warto byłoby nagonić ich wreszcie do roboty i zacząć w końcu rozliczać ich z wykonywanej pracy. Procesy trwają latami, to żarty z wymiaru sprawiedliwości. To jest państwo w państwie. I wreszcie aby zaczęli płacić sobie składki na emeryturę i rentę, bo jak do tej pory, to ich renty i emerytury wypłacane są kosztem pozostałych płatników. A dlaczego tak ma być?. Nie widzę żadnego uzasadnienia dla tego.Jednym słowem żerują na pozostałym społeczeństwie.Ich praca, to tak tak jak każdego innego pracownika. nikt ich na siłę nie zmuszał aby być prawnikiem. Nie rozumię dlaczego np. profesor prawa nie odprowadza składek na ubezpieczenie emerytalno-rentowe, a profesor medycyny płaci składki.

  • siła argumentu(2016-02-12 16:28) Odpowiedz 30

    Powód jest prosty. Sprawy korkują się w prokuraturze, to wyślemy nieprzygotowane akty oskarżenia wraz z bałaganem do Sądu i niech Sady się zakorkują i szukając prawdy. Jak się pomylą to będzie ich wina, jak prokurator słabo akt osk. sporządzi, to niech Sąd naprawi. Jak uniewinni z powodu słabej pracy oskarżyciela, to przecież będzie zawsze można podnieść larum , że sędzia niedouczony, broni przestępców a prokurator zaniesie się "świętym oburzeniem" i zapowiedzią apelacji. A gdzie w tym wszystkim Ziobro i gdzie w tym jego interes? To proste. Będzie Prokuratorem Generalnym i to na niego całe odium złej pracy prokuratorów by spadało. A tak to co on biedaczek na te Sądy poradzi, przecież są niezawisłe i on już jako minister tylko administracyjną kontrolę sprawuje ale jak obywatele (a dokładnie jeden taki) będą naprawdę chcieli, to on już tym sędziom pokaże i weźmie ich w ryzy. On to robi tylko i wyłącznie dla zabezpieczenia swojej pozycji. Prokuratorzy natomiast będą w zasadzie za wnioskowanie o areszt odpowiadać i ewentualnie za zatwierdzenie działań Policji.( nie wszyscy i raczej nie w najważniejszych sprawach ale tak naprawdę to przez te mniejsze, mniej "medialne" sprawy i podejście do nich jest taka opinia jaka jest). Taka smutna prawda. @Juris Szczerze mówiąc ciężko ciebie za osobę mającą styczność z pracą sędziego i prokuratury uznać, podajesz jakieś argumenty o prof. prawa czy inny przykład z kosmosu. Po prostu boli cię jak ktoś ma wyższe zarobki i tyle.Zwykła zawiść.

  • żarliwy katolik(2016-02-12 11:24) Odpowiedz 10

    Jaki minister takie prawo czyli będzie tzw. prawo Zbyszka.

  • jedrus(2016-04-15 12:30) Odpowiedz 10

    PiS to żadna partia wolnosciowa PiS to bolszewicka partia na podobienstwo ich poprzedników z PZPR, SLD czy PO. Czas i tych bandziorów pogonic z sejmu !!! Szkoda zmarnowanych kolejnych4 lat na te polityczne zakłamane odpady !!!

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama