Pod koniec zeszłego roku Ministerstwo Sprawiedliwości zwróciło się do wielu środowisk z prośbą o przesłanie własnych pomysłów na to, jak poprawić sytuację w wymiarze sprawiedliwości. Court Watch zdiagnozowała kilka problemów i przedstawiła propozycje ich rozwiązania.

Zdaniem fundacji w pierwszej kolejności należy dążyć do takich zmian, które podniosą poziom wewnętrznej niezawisłości sędziów. Court Watch zauważa, że o ile istnieją szerokie gwarancje niezawisłości sędziów od czynników zewnętrznych, o tyle system ich powoływania nie sprzyja niezawisłości od własnego środowiska. Dlatego też organizacja proponuje zmianę formuły wyłaniania sędziów sądów powszechnych tak, aby jednym z etapów była ocena kandydatów przez lokalną komisję o zróżnicowanym składzie. Miałyby one działać przy sądzie okręgowym lub apelacyjnym. To one, zamiast zgromadzeń sędziów, dokonywałyby ocen kandydatur, które później trafiałyby do Krajowej Rady Sądownictwa. Osoby wchodzące w ich skład mogłyby być wskazywane np. przez samorząd sędziowski, radcowski, adwokacki czy też samorządy terytorialne z obszaru właściwości sądu, do którego ma zostać powołany sędzia. Gdyby postępowanie dotyczyło wakatu w sądzie apelacyjnym, swoich kandydatów wskazywaliby również wojewoda oraz minister sprawiedliwości. Upolitycznieniu miałaby przeszkodzić zasada, zgodnie z którą nie można by było powoływać do komisji przedstawicieli własnego środowiska, np. sędziowie nie mogliby wskazywać sędziów, adwokaci – adwokatów itd.

Jednak zdaniem sędziego Bartłomieja Przymusińskiego, prezesa wielkopolskiego oddziału Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”, i tak prędzej czy później do takiej procedury wkradnie się polityka.

– Czym to może grozić, przekonaliśmy się na przykładzie sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Chyba nie chcielibyśmy, aby w sądach powszechnych dochodziło do podobnych sporów – pyta retorycznie.

Drugim pomysłem na zwiększenie wewnętrznej niezawisłości sędziów jest uniezależnienie wysokości wynagrodzeń od awansu w strukturze sądownictwa. W opinii Court Watch bowiem obecne zasady mogą wzmacniać wewnątrzśrodowiskowy konformizm sędziów i mimowolnie wpływać na ich orzecznictwo, ograniczając w praktyce niezawisłość. A wszystko dlatego, że awans do sądu wyższej instancji jest zależny w zasadzie wyłącznie od decyzji innych sędziów. Dlatego też fundacja proponuje, aby wysokość wynagrodzenia miała związek wyłącznie ze stażem pracy.

– Ten pomysł wart jest przeanalizowania. Jako stowarzyszenie od lat postulujemy, aby nie było tak dużych różnic pomiędzy płacami sędziów sądów poszczególnych szczebli – mówi sędzia Przymusiński.

Court Watch proponuje także wprowadzenie zasady, zgodnie z którą sędziowie zgłaszaliby prezesowi sądu lub wyznaczonemu przez niego sędziemu potencjalne konflikty interesów związane z każdą sprawą. Obecnie bowiem sędzia sam musi oceniać, czy występują przesłanki, które powodują konieczność wyłączenia się od prowadzenia postępowania.

– Byłoby dużym odciążeniem, gdyby sędzia mógł skonsultować z kimś swoje wątpliwości w tym zakresie. Może niekoniecznie jednak tym kimś powinien być prezes sądu. Lepiej, gdyby taką osobę wyłaniali sami sędziowie – ocenia sędzia Przymusiński.