statystyki

RPD chce wyższych kar za przemoc wobec dzieci

08.02.2016, 21:40; Aktualizacja: 10.02.2016, 19:43
Przemoc domowa

Rzecznik Praw Dziecka proponuje m.in. by przestępstwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu było traktowane jako zbrodnia i było zagrożone karą od 3 do 15 lat więzieniaźródło: ShutterStock

Rzecznik Praw Dziecka chce wyższych kar za popełnienie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu dzieci, określonego w art. 156 kodeksu karnego. Przygotował propozycję nowelizacji istniejących przepisów i przekazał ją Ministrowi Sprawiedliwości.

Reklama


Reklama


Marek Michalak uważa, że obecne rozwiązania nie dają wystarczających narzędzi do walki z przemocą wobec dzieci i nie chronią ich odpowiednio. "Nie może być tak, że uszczerbek na zdrowiu człowieka, w tym wypadku dziecka, jest tak samo karany jak przestępstwo włamania. To nie jest to samo. Osoba, która wyrządziła tak wielką krzywdę dziecku, nie może czuć się bezkarnie" - mówi.

Rzecznik Praw Dziecka proponuje m.in. by przestępstwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu było traktowane jako zbrodnia i było zagrożone karą od 3 do 15 lat więzienia (dziś od roku do 10 lat). Zwraca przy tym uwagę, że chodzi o jedno z najpoważniejszych przestępstw. Przypomina, że jego skutkiem mogą być utrata wzroku, słuchu, mowy, zdolności płodzenia, inne ciężkie kalectwo. "Krzywdy, jakie dorośli wyrządzają dzieciom są ogromne. Na różnych płaszczyznach należy tym krzywdom zapobiegać. Kara czy zagrożenie karą też ma aspekt profilaktyczny" tłumaczy.

Agnieszka Rękas, sędzia w stanie spoczynku, społeczny doradca Rzecznika Praw Dziecka, uważa, że ustawodawca zbyt łagodnie traktuje sprawców przemocy wobec dzieci. Mówi, że zaostrzenie kar jest konieczne. "Bicie dzieci, traktowanie ich jak worki treningowe przez dorosłych, często będących pod wpływem alkoholu, sprawia, że musimy zareagować. Musimy zareagować prawnie i dać sędziom odpowiednie narzędzia" - dodaje.

Minister Sprawiedliwości ma 30 dni na odpowiedź.

Reklama


Źródło:IAR

Polecane

Reklama

  • Sebastian z Rybnika(2016-02-09 02:50) Odpowiedz 20

    Do czasu gdy wobec zarejestrowanej , w pełni udokumentowanej agresji oraz narażania życia małego niespełna czteroletniego dziecka powiadomiona policja,prokuratura sąd od 17 maja 2015 r nie potrafią "ogarnąć" tego co mają w wpełni wyczerpującym zarzuty materiale , zeznaniach bezpośrednich świadków, nagrań wideo...A pomimo tego matka -sprawca jest bezkarna , to te wszystkie postulaty do Ministerstwa Sprawiedliwości oraz działania samego RPD [który również wie o całej sprawie] mają niewielkie znaczenie. Najpierw organy ścigania oraz podstawowy wymiar sprawiedliwości musi normalnie funkcjonować . Ale jak widać łatwiej łamać prawo, prowadzić sprawy oparte na jawnych przestępstwach niż zobaczyć coś co każdy widzi !!! bo dowody na wszystko są nawet w aktach spraw. Respektujcie prawo ,reszta sama się ułoży.

  • nazir(2016-02-09 10:46) Odpowiedz 10

    Tylko to jest nic nie warte dopóki nie zostanie enumeratywnie wskazana w kk co jest przestępstwem wobec dziecka. Uniemozliwianie kontaktów jest przemocą psuchiczna w świetle ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie i rozp w sprawie nieb karty i niech ktos mi wskaze prokuratora i sad który skazal za to. Dlatego konieczny jest wkk katalog zachowań uznany za przemoc wobec dziecka inaczej będzie to kolejny martwy zapis i wykonany zostanie kawal nikomu niepotrzebnej roboty

  • babcia(2016-02-09 10:06) Odpowiedz 10

    Ma pan rację. Pan RZPDZ miał zgłoszoną i opisaną agresję i patologię w domu matki, sędzia też miał opis ale nikt z nich nie zwracsł na to uwagi - dla wszystkich wszystko było w porządku , kłamali i wszyscy stróże prawa bronili patologii - nic się nie dzieje, a teraz p RZPDZ zaczyna zmieniać stanowisko? czyżby sie grunt pod stołkiem usuwał bo jak do tej pory żadna matka nie została ukarana za przemoc wobec dziecka ani za ciągłe wyzwiska i pomówienia wobec ojca - a to też przemoc wobec dziecka - zaniżanie wartości ojca - dla takich matek tylko in vitro.i MOPS. Nie wiem po co co pytanie do ojca "czy ma pan kawałek ogrodu, żeby dziecko mogło się bawić, czy ma pan huśtawkę - to to jest już śmieszne, idiotyczne wręcz pytanie, ale to, że w domu matki terroryzuje wszystkich pijak sikający po ścianach i dziecko przed nim ucieka to nie jest ważne. Ludzie kto decyduje o życiu dzieci i ojciec nie ma żadnego prawa, wglądu jest straszony ciągłymi pomówieniami i nie ma co sądu wnosić bo sędzia powie matka urodziła - no tak urodziła ale czy bez ojca miałaby co rodzić? sąd pomija to co przeciwko matce, nawet ustala jak ma kłamać policjant - to są skandale przedstawicieli prawa

  • babcia(2016-02-09 11:49) Odpowiedz 00

    Słusznie, prawo powinno być tak skonstruowane żeby nie dawało sędziemu możliwości manipulacji. W tym przypadku należ wypisać elementy znęcania psychicznego na dzieckiem /stwarzanie złego wizerunku rodzica, wyswiska przy dziecku, straszenie, żle dziecko robi, że jedzie do taty /bo ją krokodyle zjedza/ bo spotka u rodzica tych . . . dzadków, przezwiska zamiast określenia tata, babcia, dziadek - a nie ten dziadziu a tamten głupi dziadek, tą babcie kochaj a tamta zła, brzydka - w moim przypadku "mecenaska ale skoro to wychodzi z ust mamusi to musi być coś złego, a skutek dziecko przyjeżdża i zanim zapomni o tym co ma robić wg wskazówek mamusi to kopie mecenaskę, uderza w twarz - oj cieszyłaby się mądra mamusia widząc efekty swojego wychowania.W sądach w ogóle ale to w ogóle nie wolno mówić o błędach matek, a jeżeli to sędzia tego wątku nie podtrzymuje, nie slyszy.Drugi problem cokolwiek mówisz to nie jest przedmiotem sprawy - przecież to powinno być brane pod uwagę może nie przy I serii rozpraw ale zwrócić na to uwagę i poinformować o konsekwencjach, ale jeżeli sytuacja się powtarza i rodzic wniesie o problemy , absurdalne utrudnianie to wtedy już powinna być kara i może wtedy nie byłoby tylu nieporozumień i bezkarności bo to bezkarność przewaznie matek i sędziów jest przyczyną alienacji i znecania się nad bezradnym dzieckiem. Dziecko żali się, opowiada. Ja jako babcia też zrobiłam błąd bo tłumaczyłam, że to niemożliwe co mówi, że ją kochają. po przemysleni zrozumiałam, że zawiodłam zaufanie, że zerwała medali z Bozią i ze złością wykrzyczała :mnie Bozia nie pomoże" - 4 latka - po co ma nam mówić skoro my nie wierzymy i wciskamy, że to nieprawda co mówi/ Tak jak my musimy zastanowić się nad każdym słowem tak prawnicy na Kodeksem rodzinnym - to ma być nie tylko spis wykroczeń i kar tam musi być ujęta konkretna pomoc dziecku - nie rodzicowi alienującemu. kontaktach

  • Mariusz Trend(2016-02-09 17:29) Odpowiedz 00

    Panie Rzeczniku należało by też zwrócić uwagę na przemoc psychiczną wobec dzieci,to jest również przemoc wobec dzieci która rzutuje na całe życie.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama