statystyki

Prokuratura po zmianach będzie partyjnym urzędem? PiS: Obawy PO są na wyrost

27.01.2016, 16:29
prawo

Zakładana jest likwidacja odrębnej prokuratury wojskowej.źródło: ShutterStock

Na środowym posiedzeniu Sejm zajmie się poselskim projektem Prawa o prokuraturze i przepisów wprowadzających tę ustawę - zakładającym ponowne połączenie funkcji ministra sprawiedliwości i szefa prokuratury.

Reklama


Reklama


Na konferencji prasowej posłowie Robert Kropiwnicki i Arkadiusz Myrcha podkreślali, że wejście w życie propozycji autorstwa posłów PiS oznaczać będzie upolitycznienie prokuratury. "To stworzenie z prokuratury partyjnego urzędu, na czele którego będzie stał funkcjonariusz PiS-u w tym wypadku, który będzie mógł wydawać polecenia wszystkim prokuratorom w państwie. (...) Tą ustawą PiS próbuje wprowadzić taki model zarządzania prokuraturą, że polityk będzie wydawał polecenia prokuratorom najniższych szczebli" - ocenił Kropiwnicki.

"Proszę zwrócić uwagę: prokurator będzie miał uprawnienia do zlecania czynności operacyjnych, takich jak przesłuchania, innym organom ścigania. Słyszymy, że ma to wzmocnić prokuraturę, ale jest to kłamstwo. To uprawnienie będzie przysługiwać tylko ministrowi sprawiedliwości, więc wzmocni jedną osobę, obawiamy się, że wzmocni ją tylko politycznie" - wtórował mu Myrcha.

Polityk krytykował również proponowane w projekcie zmiany instytucjonalne: zastąpienie Prokuratury Generalnej Prokuraturą Krajową, likwidację prokuratur apelacyjnych i powołanie w ich miejsce prokuratur regionalnych. "To jest bzdura; za tym idzie tylko wymiana tabliczek, a nie żadna głębsza reforma. Tylko ta zmiana tabliczek spowoduje, że minister Ziobro będzie mógł dokonać weryfikacji pracowników tychże prokuratur, a jeżeli jakiś prokurator - według niego - będzie niewygodny, będzie mógł zostać zgodnie z prawem oddelegowany do prokuratury najniższego szczebla" - zaznaczył.

Myrcha zwrócił uwagę, że projekt daje prokuratorowi generalnemu uprawnienia do "obsadzania wolnych stanowisk na wszystkich szczeblach bez przeprowadzania konkursu". "W ustawie jest oczywiście wskazane, że może to nastąpić jedynie w szczególnie uzasadnionych przypadkach. Jednak nie mamy ani definicji, ani rozwinięcia tego pojęcia. Obawiamy się, że oceny tych "szczególnie uzasadnionych przypadków" będzie dokonywać tylko jedna osoba - minister Ziobro" - mówił.

Z kolei zdaniem Kropiwnickiego, zmiany w przepisach dot. prokuratury przewidują ponadto umożliwienie przekazywania informacji ze śledztw osobom trzecim - "swoim znajomym, kolegom, ale również przełożonym politycznym". "To jest naprawdę tworzenie superurzędu, superbohatera, ale takiego czarnego. Mówimy wręcz, że Zbigniew Ziobro będzie porównywalny do Lorda Vadera, do czarnego charakteru, który likwidował republikę, żeby tworzyć imperium" - powiedział Kropiwnicki.

Podkreślił też, że "ponad stu najbardziej doświadczonych prokuratorów już odchodzi z pracy", ponieważ - jego zdaniem - "prokuratorzy nie chcą pracować w takiej atmosferze i pod takim przewodnictwem". "Prokuratorzy, którzy są niezależni teraz, nie chcą się zgodzić na to, żeby prokurator generalny czy krajowy bez znajomości akt sprawy wydawał im decyzje, kogo mają aresztować, kogo mają podsłuchiwać, a jakie sprawy mają umarzać" - przekonywał.

Zarzuty posłów PO odrzuca wiceszefowa komisji sprawiedliwości i praw człowieka Małgorzata Wassermann (PiS).

"Obawy opozycji są mocno na wyrost. O konieczności połączenia funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego mówiliśmy już od bardzo długiego czasu, to jeden z naszych podstawowych postulatów programowych. Model, który proponujemy, funkcjonuje w wielu krajach i bardzo dobrze się sprawdza - zwłaszcza w krajach, gdzie istnieje znaczny problem zorganizowanej przestępczości" - powiedziała posłanka PAP.

"Rząd musi mieć wpływ na to, jak pracują prokuratura, policja, służby specjalne i inne organy ścigania, bo to rząd jest rozliczany ze stanu porządku i bezpieczeństwa państwa" - zaznaczyła.

Według Wassermann, chybiony jest również stawiany przez polityków PO zarzut, że proponowane przez PiS przepisy mają na celu "ręczne sterowanie prokuraturą". "Kiedy jest taka potrzeba, to mówimy, że prokuratura jest niezależna i, co za tym idzie, nie możemy nic zrobić, bo to ta niezależna prokuratura nie podjęła śledztwa, umorzyła śledztwo, ewentualnie prowadzi dwa śledztwa sprzeczne ze sobą. Ale w praktyce niewielu prokuratorów ma taką pozycję, że samodzielnie podejmują kluczowe decyzje w śledztwie. Wpływ przełożonych jest ogromny, tyle że nieformalny. My tą ustawą sankcjonujemy polecenia służbowe, ale jednocześnie polecenia te będą wydawane na piśmie, jawnie dla wszystkich stron postępowania i sądu" - podkreśliła.

Wiceprzewodnicząca komisji sprawiedliwości zaznaczyła również, że - według niej - przyczyny ostatnich odejść prokuratorów są zróżnicowane, a wielu prokuratorów tzw. liniowych, czyli prowadzących postępowania, przyjmuje sformułowane przez posłów PiS propozycje z zadowoleniem.

Według zaproponowanych w projekcie zmian, w Prokuraturze Krajowej będą mogły być prowadzone śledztwa w sprawach "o obszernym materiale dowodowym, a także zawiłych pod względem faktycznym lub prawnym" - niezależnie od ich właściwości miejscowej i rzeczowej, o czym będzie decydował Prokurator Generalny.

Zakładana jest likwidacja odrębnej prokuratury wojskowej. Projekt znosi też obowiązującą obecnie kadencyjność funkcji kierowniczych w prokuraturze. Obecną Krajową Radę Prokuratury ma zastąpić - złożona wyłącznie z prokuratorów - Krajowa Rady Prokuratorów przy PG. Prokuratorskie postępowania dyscyplinarne mają stać się jawne. Jawne mają być też - co do imienia i nazwiska - prokuratorskie oświadczenia majątkowe.

Reklama


Źródło:PAP

Polecane

Reklama

  • stary jarek(2016-01-27 18:24) Odpowiedz 21

    Niech ktos powie ze kolesie przy KORYCIE nie mieli wplywu na prokurature Teraz bedzie przynajmniej jawnie I o co ten raban?

  • Kiki(2016-01-27 18:31) Odpowiedz 12

    Bardzo dobrze. Nareszcie zmiany na lepsze. Platforma uziemiła prokuratorów i napisała takie prawo ze ściganie przestępcę było prawie niemożliwe. I nie jest prawda ze doświadczeni prokuratorzy odchodzą. Odchodzą te stare dziady co od lat nic nie robią a teraz sie boja ze trzeba by do pracy wrócić. Ci co pracują uczciwie popierają te zmiany.

  • anabell(2016-01-28 09:28) Odpowiedz 00

    "ponad stu najbardziej doświadczonych prokuratorów.." - śmieszne czy ktos sprawdził czym Ci prokuratorzy zajmowali się przez ostatnie 30 lat ? owszem odchodzi trochę prokuratorów z pierwszej linii frontu ( rejon) ale oni odchodzą bo mają dość pracy tylko "pod statystykę" i aby utrzymać szefów na stanowiskach za wyniki, ale reszta " super prokuratorów" przez ostatnie 30 lat nie napisała ani jednego aktu oskarżenia. Może rzecznik PG powiedziałby wreszcie prawdę, czemu "uciekają " z pracy ? Bo dotarło do nich, że trzeba będzie wziąść odpowiedzialność za własne decyzje merytoryczne ? a nie tylko oceniać innych , nie znając praktycznie pracy prokuratirskiej

  • anabell(2016-01-28 09:28) Odpowiedz 01

    "ponad stu najbardziej doświadczonych prokuratorów.." - śmieszne czy ktos sprawdził czym Ci prokuratorzy zajmowali się przez ostatnie 30 lat ? owszem odchodzi trochę prokuratorów z pierwszej linii frontu ( rejon) ale oni odchodzą bo mają dość pracy tylko "pod statystykę" i aby utrzymać szefów na stanowiskach za wyniki, ale reszta " super prokuratorów" przez ostatnie 30 lat nie napisała ani jednego aktu oskarżenia. Może rzecznik PG powiedziałby wreszcie prawdę, czemu "uciekają " z pracy ? Bo dotarło do nich, że trzeba będzie wziąść odpowiedzialność za własne decyzje merytoryczne ? a nie tylko oceniać innych , nie znając praktycznie pracy prokuratorskiej.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama