statystyki

Handel w sieci zamknięty dla e-papierosów

autor: Patryk Słowik20.01.2016, 07:22; Aktualizacja: 20.01.2016, 08:18
E-papierosy

Najwięksi gracze na rynku dadzą sobie bowiem radę choćby dlatego, że dysponują rozległą siecią sprzedaży stacjonarnejźródło: ShutterStock

Resort rozwoju chce liberalizacji proponowanych zasad handlowania używkami w inetrnecie. Jak ustaliliśmy, walkę tę jednak przegra.

Reklama


Reklama


Chodzi o projekt nowelizacji ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych, który w najbliższych dniach powinien trafić pod obrady rządu. Właśnie tą ustawą Polska zamierza implementować dyrektywę tytoniową, na co mamy czas do 20 maja 2016 roku. O kształt przepisów toczy się jednak spór w samej Radzie Ministrów. Polska skierowała nawet pytanie do struktur unijnych, czy możliwe jest wydłużenie wskazanego terminu implementacji, ale nadeszła odmowna odpowiedź.

Projekt budzi zaś wiele kontrowersji, bo regulacje przygotowane w Ministerstwie Zdrowia są bardziej restrykcyjne niż wymogi unijne.

Monopolizacja rynku

Co proponuje resort zdrowia? Wśród wielu zakazów i nakazów można znaleźć między innymi wskazanie, że zabroniony będzie handel wyrobami tytoniowymi na odległość. Stanowi o tym projektowany art. 7f. To przede wszystkim gigantyczny cios dla firm produkujących i sprzedających e-papierosy. To ten produkt klienci głównie nabywają przez internet.

Przedsiębiorcy znaleźli jednak silnego sojusznika w postaci Ministerstwa Rozwoju. W ostatniej opinii przekazanej resortowi zdrowia z klauzulą „bardzo pilne” wiceminister Jerzy Kwieciński pisze: „Ograniczenie w sprzedaży papierosów elektronicznych będzie powodować dalszą konsolidację i monopolizację rynku i promować będzie duże podmioty kosztem małych krajowych firm”. Najwięksi gracze na rynku dadzą sobie bowiem radę choćby dlatego, że dysponują rozległą siecią sprzedaży stacjonarnej.

A zdaniem resortu rozwoju branża e-papierosowa to duża szansa dla polskich firm. Sektor ten dopiero zaczyna się rozwijać w Europie, a Polska jest jednym z liderów. I to tu powstało już 15 fabryk produkujących płyny do e-papierosów, dzięki czemu nasz kraj jest także eksporterem produktów. Jeśli wejdzie w życie ustawa zgodna z projektem Ministerstwa Zdrowia lokalny rynek padnie. Przy tym biznes nie będzie mógł przerzucić swojej produkcji na zagraniczne rynki, gdyż projektowany art. 7f zabrania także sprzedaży transgranicznej na odległość.

Papierosy jak dopalacze

Resort zdrowia jest jednak nieugięty. Dlatego rozbieżność pomiędzy poglądami dwóch ministerstw rozstrzygnąć będzie musiał rząd. Stąd nasilająca się aktywność przedsiębiorców. Ale, jak ustaliliśmy, ich nadzieje na zmianę w projekcie najprawdopodobniej okażą się złudne.

Polska pod wpływem tytoniu

Polska pod wpływem tytoniu

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

– Argumentacja Ministerstwa Zdrowia jest przekonująca – komentuje Henryk Kowalczyk, szef Stałego Komitetu Rady Ministrów. Zastrzega, że oczywiście możliwe jest, iż resort rozwoju wyciągnie asa z rękawa w ostatniej chwili, ale obecnie należy spodziewać się, że rozbieżność zostanie rozstrzygnięta po myśli Konstantego Radziwiłła, szefa resortu zdrowia.

Minister Kowalczyk przekonuje, że oczywiście rozwój biznesu jest szalenie istotny, ale w przypadku e-papierosów uzasadniona jest szczególna kontrola. A ta przy sprzedaży przez internet jest znacznie trudniejsza niż przy handlu stacjonarnym.

– Resort zdrowia pokazał na przykładach, z jakimi ryzykami możemy mieć do czynienia. Przede wszystkim nie do końca wiadomo, co jest w substancjach sprzedawanych jako wkłady do e-papierosów – twierdzi minister.

Jak dodaje, rząd nie może ryzykować tego, że przestępcy rozprowadzający dopalacze znajdą bezpieczne schronienie w branży papierosów elektronicznych.

Biznes jednak twierdzi, że nie można wylewać dziecka z kąpielą. Tym bardziej że na restrykcyjnych przepisach ucierpią nie tylko sami przedsiębiorcy, lecz wiele tysięcy pracowników. W sektorze tytoniowym bowiem zatrudnionych bezpośrednio jest ponad 60 tys. osób. Kolejnych 180 tys. ma pracę dzięki sprzedaży papierosów.

Jak czytamy we wspólnym oświadczeniu kilku organizacji, w tym E-smoking Association i E-smoking Institute, nadregulacja w stosunku do unijnej dyrektywy grozi zaprzestaniem działalności nawet do 90 proc. firm produkujących i sprzedających e-papierosy.

Przedsiębiorcy więc apelują, by władza wprowadziła wyłącznie takie przepisy, których wymaga od nas UE. A wśród nich zakazu sprzedaży papierosów elektronicznych przez internet nie ma. 

Etap legislacyjny

Projekt skierowany do rozpatrzenia przez rząd

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

  • Polska schodzi na psy. :)(2016-01-20 11:37) Odpowiedz 355

    Chuj nas waperów ta ustawa obchodzi. I tak będziemy robić to co kochamy/lubimy. To jest nasze hooby! Nie jest w pełni zdrowe, lecz nie zabija! ZAKAZUJCIE KURWA MAĆ TYCH JEBANYCH ZWYKŁYCH FAJEK A NIE E-PAPIEROSÓW BO CO ? Bo zarobek na tym mają producenci? Bo większość osób przerzuca się na e-p ? Dlaczego ja żyję w tak brudnym kraju. Niedługo może będzie przymus chodzenia do kościoła i policja po mszy będzie sprawdzać jakieś zasrane pieczątki czy ktoś był czy nie... Logiki trochę, kurwa..

    Pokaż odpowiedzi (2)
  • E-Palacz(2016-01-20 11:25) Odpowiedz 251

    Chory kraj, chory rząd, chore przepisy

  • ojciec(2016-01-20 10:57) Odpowiedz 161

    wale wam matki

  • Mateusz(2016-01-20 11:22) Odpowiedz 161

    Nie macie co robić tylko niszczyć e papierosy zdrowsze od zwykłych. Zastanówcie się żeby zwykłe zakazać. W tedy Polska będzie zdrowsza. Dziwaki...

  • Michał (2016-01-20 11:50) Odpowiedz 140

    Największym problemem jest to, że koncerny tytoniowe przeznaczaja górę kasy na to żeby zdyskredytowac e-p, bo dla nic to straty, a rządowi w to graj, bo spadający popyt na papierosy to spadające wpływy z akcyzy. Jak nie wiadomo o co chodzi to zawsze chodzi o to samo, kasę...

  • eSA(2016-01-20 12:10) Odpowiedz 130

    Użyjcie rozumu i zdrowego rozsądku: zdecydujcie, czy 4.000 substancji, w tym 100 toksyn i 200 substancji rakotwórczych jest lepsze, czy gorsze od 5 substancji chemicznych i 0 kancerogenów? - Dr. Gilbert Ross, Senior Director of Medicine and Public Health at the American Council on Science and Health (ACSH) www.1500razy.pl

  • Vaper(2016-01-20 17:16) Odpowiedz 100

    Nie do końca rozumiem jakie pobudki kierują tymi ludźmi. Na temat epapierosów powstało już wiele badań żadne które nie było sponsorowane przez koncerny tytoniowe nie wykazalo ich szczególnej szkodliwości, poza tym fraza o tym że nie do końca wiadomo co jest w liquidach... Wiadomo bardzo dokładnie, ponieważ dodatek czegokolwiek poza ich podstawowymi elementami po prostu go psuje, poza tym równie dobrze można powiedzieć że nie Do końca wiadomo co jest w codziennym jedzeniu i będzie w tym dużo więcej prawdy. Nie mam pojęcia skąd ta cała nagonka ostatnio, żyjemy po prostu w chorym kraju.

  • grześ(2016-01-20 16:39) Odpowiedz 90

    Kto wziął za to kasę od koncernów tytoniowych?

  • Człowiek Skurwiel(2016-01-20 22:59) Odpowiedz 80

    Kurwa nawet jak zabronią palić e-papierosy to i tak będę kupował jebane ruskie fajki po 7 zł. I chuja da im ta ustawa bo koncerny na mnie nie zarobią :P Jebać polski rząd i ten chory kraj ;P

  • wku*wiony(2016-01-20 17:16) Odpowiedz 80

    Niech Pan Minister Kowalczyk lepiej sprecyzuje co to są wkłady do e-papierosów bo używam od ponad 2 lat i z czymś takim jak wkład sie nie spotkałem. Czy tylko ja mam wrażenie że oni plotą co im ślina na język przyniesie nie mając żadnych podstaw ani wiedzy?

  • Ja(2016-01-20 12:57) Odpowiedz 60

    Spierdolony kraj...

  • Arbuz(2016-01-20 15:36) Odpowiedz 60

    Co tutaj się w ogóle wyprawia? Czy oni są przy zdrowych zmysłach? A może chodzi tylko o cyferki na kontach? Wapuję Foofa od roku i nadal będę, nawet jeśli te przepisy wejdą w życie.

  • VAPER (2016-01-20 21:35) Odpowiedz 60

    Kurwa serio... nawet jak wejdzie ta ustawa w życie to i tak wszyscy będą palić e-papierosy. A ta ustawa wchodzi do życia dlatego ze większość osób przeniosło się na e-papierosy i koncerny tytoniowe maja mniejsze zarobki.

  • żenada(2016-01-21 23:21) Odpowiedz 50

    Dopiszę do listy powodów dla których warto wyemigrować. Dziękuję Polsko!

  • vitalis(2016-01-23 09:29) Odpowiedz 40

    Chcą zabrać ostatni ratunek przed prawdziwymi papierosami... bo tak chcą koncerny tytoniowe, bo im spadły zyski. Jeżeli ta ustawa zakazująca e-papierosy przejdzie - to znaczy że mamy skorumpowany rząd !!!.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama