statystyki

Fotoradary: Pat trwa. Do tego dochodzi groteska z mandatami

autor: Maciej Kiełbus20.01.2016, 16:00
Nie wszystkie urządzenia są nowoczesne i nadają się do bezprzewodowego przesyłu danych oraz bezprzewodowej konfiguracji stosowanej przez GITD

Nie wszystkie urządzenia są nowoczesne i nadają się do bezprzewodowego przesyłu danych oraz bezprzewodowej konfiguracji stosowanej przez GITDźródło: ShutterStock

Po zmianie przepisów dotyczących korzystania wyłącznie przez inspekcję transportu z fotoradarów powstał poważny rzeczywisty i prawny problem. Samorządy pozostały z bezużytecznym sprzętem, w większości zaklejonym czarną folią. Bezkarni kierowcy jeżdżą coraz szybciej, stwarzając niebezpieczeństwo na drogach i ulicach. Niezadowoleni z tej sytuacji włodarze z gminy Kobylnica 28 grudnia złożyli wniosek do Trybunału Konstytucyjnego o stwierdzenie niekonstytucyjności noweli. Na wstępnym posiedzeniu sędziowie powzięli wątpliwości co do legalności zapisów i sprawa ma zostać rozpatrzona. Ale nie wiadomo, kiedy to nastąpi. Strażom pozostało więc dostosować się do nowej rzeczywistości. I zdecydować o losie zbędnych urządzeń.

reklama


reklama


Zatrzymać, sprzedać czy podarować

Nowa ustawa nie reguluje, co ma się stać z wyłączonymi urządzeniami straży. Jedno z nich zostało zlicytowane, by wspomóc Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Samorządowcy w całym kraju stoją przed dylematem, czy sprzedać swoje mienie Głównemu Inspektoratowi Transportu Drogowego, darować, czy może zachować na pamiątkę. Z kolei inspekcji nie stać na przejęcie sprzętu, gdyż na ten cel nie zostały przeznaczone w fotoradarowej nowelizacji żadne środki. Nie ma też odpowiedniego miejsca na przechowywanie starego sprzętu, który i tak nie będzie kompatybilny z systemem inspekcji. Niejasne jest też, w jaki sposób miałoby dojść do ewentualnego przejęcia. Ustawa z 24 lipca 2015 r. o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2015 r. poz. 1273), która zabrała strażom gminnym i miejskim uprawnienia do korzystania z fotoradarów, nie nakłada ani na GITD, ani na inny podmiot obowiązku przejęcia tych urządzeń.

Andrzej Porawski, dyrektor Biura Związku Miast Polskich przypomina, że to poszczególne miasta są właścicielami sprzętu technicznego. – Te miejscowości, które chcą go sprzedać czy zachować, mają do tego prawo. To nie jest sprawa, w której ZMP ma konkretne stanowisko. Wszystko zależy od danego samorządu. Jednak sprawę z miastami trzeba załatwić uczciwie. Sądzę, że powinny być sporządzane umowy, gdyż sprawy te mają charakter cywilnoprawny – mówi dyrektor.

Rządowe instytucje się nie spieszą

Na decydującą rolę gmin w procesie zwraca także uwagę Łukasz Majchrzak, naczelnik Wydziału Analiz CANARD (Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym) pełniący obowiązki rzecznika GITD. Informuje, że do GITD wpłynęło 20 wniosków o przejęcie od straży gminnych i miejskich urządzeń rejestrujących różnego typu, co pokazuje, że samorządy wzięły sprawę w swoje ręce. – Obecnie inspekcja wraz z Ministerstwem Infrastruktury i Budownictwa analizuje podania w aspekcie technicznym, czyli kompatybilności urządzeń z naszym systemem automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym oraz pod względem finansowym – mówi Łukasz Majchrzak.


Pozostało jeszcze 74% treści

PROMOCJA
Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc już od 33,00 złZamów abonament

Przeczytaj artykuł
Koszt SMS-a 2,46 złZapłać sms-emMasz już kod?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

reklama

Komentarze FB:

  • obserwator(2016-01-20 16:07) Odpowiedz 104

    No cóż, tak zawsze kończy się pycha, jak gminy poleciały na kasę z fotoradarów to teraz mają problem

  • ludź(2016-01-21 07:07) Odpowiedz 75

    Kto tu stwarza sztuczny problem ? Nikt nie kazał (polecał) miastom czy gminom kupować fotoradarów i je stawiać. Sami zainteresowani robili to w imię forsy, bo z bezpieczeństwem to nic nie miało wspólnego. Teraz grzmią że sprzęt stoi w magazynach? Można go sprzedać - jak ktoś kupi, można także : - zakopać, - utopić - w kosmos wysłać

  • Brian(2016-01-20 17:59) Odpowiedz 43

    no tak, bez fotoradarów to niedługo będziemy poruszać się z prędkością światła. Idźcie w cholerę z tym gwałtem na kierowcach. Są ważniejsze rzeczy.

  • MCsquare(2016-01-21 08:38) Odpowiedz 40

    Fotoradary gminne w Kobylnicy działały na częstotliwościach wojskowych czyli z naruszeniem obowiązującego prawa. "Warto przy tym dodać, że używanie częstotliwości wojskowych przez fotoradary wygląda tylko na wydumany problem prawny, ze skutkiem realnym polegającym co najwyżej na tym, że duże nadajniki wojskowe wpłyną poprzez zakłócenia na wskazania niektórych z takich fotoradarów. Nic bardziej mylnego, to nie zabawa! W przypadku zagrożenia bojowego lub konieczności przeprowadzenia intensywnych ćwiczeń takie urządzenie pomiarowe może wpłynąć na trajektorię lotu rakiety lub wręcz zostać rozpoznane jako jeden z rakietowych celów, powodując poważne zagrożenie dla życia i zdrowia kierowców, pasażerów oraz okolicznych mieszkańców." źródło: https://anuluj-mandat.pl/blog/post/fotoradary-dzialajace-na-czestotliwosci-wojskowej-przyczynek-do-uniewaznienia-wyrokow-skazujących

  • Ks(2016-01-21 08:39) Odpowiedz 20

    tak stanowi się w tym kraju! najważniejszy było przypodobać się wyborcom, więc wszyscy byli "za". Teraz zaczynają się problemy i szukanie wyjścia z tej bzdurnej sytuacji! A czemu te zmiany? Bo Polacy nie lubią być kontrolowani, a znaki są przecież do ozdoby dróg!

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

reklama