statystyki

Darmowa pomoc prawna: Szanse i ograniczenia

15.01.2016, 07:00; Aktualizacja: 15.01.2016, 07:16
Od 1 stycznia można korzystać z bezpłatnej pomocy prawnej w prawie 1,5 ośrodkach w całej Polsce

Od 1 stycznia można korzystać z bezpłatnej pomocy prawnej w prawie 1,5 ośrodkach w całej Polsceźródło: ShutterStock

Na mocy ustawy z 5 sierpnia 2015 o nieodpłatnej pomocy prawnej i edukacji prawnej w życie weszły przepisy stanowiące o systemie darmowej pomocy prawnej. Od 1 stycznia można z niej skorzystać w prawie całej Polsce. Docelowo ma powstać co najmniej 1500 ośrodków nieodpłatnej pomocy prawnej.

Reklama


Reklama


Wprowadzenie systemu nieodpłatnej pomocy prawnej, paradoksalnie, zbiegło się w czasie z ustanowieniem nowych, wyższych stawek minimalnych m.in. dla radców prawnych. Darmowa pomoc prawna jest jednak ograniczona w zakresie podmiotowym i przedmiotowym.

Kto może skorzystać z darmowej pomocy prawnej?

Darmowa pomoc prawna przysługuje osobom fizycznym, którzy nie prowadzą działalności gospodarczej i nie ukończyły 26 roku życia. Ponadto, przysługuje osobom, które ukończyły 65 lat, posiadają kartę dużej rodziny, orzeczenie o niepełnosprawności lub korzystające z pomocy społecznej w ośrodkach do tego przeznaczonych. To też osoby, które doznały szkody lub straty w wyniku katastrofy, klęski żywiołowej, awarii technicznej i zamieszkują teren, na którym zdarzenie miało miejsce. Niezbędny jest zatem dowód osobisty, legitymacja kombatanta, orzeczenie o niepełnosprawności czy zaświadczenie z ośrodka pomocy społecznej. Tak zarysowany w ustawie zakres podmiotowy, wyklucza osoby prawne i część przedsiębiorców spod prawa darmowego korzystania z pomocy prawnej. Mimo tego ograniczenia, krąg potencjalnych beneficjentów nowego systemu pomocy prawnej wciąż jest szeroki. Szacuje się, że skorzystać z niej może nawet 25 milionów osób.

W jakich sprawach pomoże nam prawnik?

Jako zakres przedmiotowy określony w ustawie wskazać można „drobną pomoc”, która ma na celu naświetlenie istoty problemu i zasugerowanie możliwych rozwiązań. Pomoc nie obejmuje przygotowania pism do sądu. Wyjątkiem jest sporządzenie pisma o ustanowienie pełnomocnictwa z urzędu i wniosek o zwolnienie z kosztów sądowych. Pomoc ta nie obejmuje jednak spraw gospodarczych i tych związanych z przedsiębiorczością. Wyłączone spod darmowej porady prawnej są też sprawy dotyczące prawa celnego i dewizowego. Darmowej porady prawnej udzielają adwokaci i radcowie prawni, a w szczególnie uzasadnionych przypadkach również aplikanci adwokaccy lub radcowscy z upoważnienia adwokata lub radcy prawnego udzielających nieodpłatnej pomocy prawnej. Natomiast w punktach prowadzonych przez organizacje pozarządowe porad będą mogli udzielać także doradcy podatkowi oraz absolwenci wyższych studiów prawniczych. Warunkiem do sprawowania tej funkcji jest co najmniej trzyletnie doświadczenie.

Wyzwanie dla samorządów

„Harmonogram prac zakładał, że ustawa wejdzie w życie 1 stycznia 2016 r., natomiast do 31 grudnia 2015 r. zastrzeżono termin, do którego zawarte powinny być umowy między powiatami a adwokatami i radcami, którzy mają udzielać porad. Efekt był taki, że 4 stycznia kilkudziesięciu punktów nie udało się otworzyć na czas.” Tymi słowami wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł w wywiadzie dla Gazety Prawnej podsumował dotychczasowe działanie systemu. Według danych MS na dzień 8 stycznia, 63 placówki nie rozpoczęły jeszcze działalności. Problem nie leży jednak wyłącznie po stronie sposobu ułożenia harmonogramu. Jednostki samorządu terytorialnego – zgodnie z ustaleniami- miały dostać dotacje na realizację przedmiotu ustawy. Łączne koszty wdrożenia ustawy to prawie 94 miliony złotych. Na drodze samorządowców do realizacji projektu mogło stanąć nieoszacowanie kwoty dotacji przypadającej na jednostkę, co mogło spowodować opóźnienia. Zadaniem samorządu jest zapewnienie wynagrodzenia dla prawników, na co przeznaczyć muszą 97% dotacji. Pozostałe 3% to koszty obsługi organizacyjno-technicznej.

Podstawa prawna:
Ustawa z dnia 5 sierpnia 2015 roku o nieodpłatnej pomocy prawnej i edukacji prawnej

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

  • znowu dotowanie zamiast wolnego rynku(2016-01-15 08:49) Odpowiedz 70

    Jaka DARMOWA pomoc prawna? Nie ma czegoś takiego. To pomoc płatna, tylko że płatnikiem jesteśmy my wszyscy. Pytanie czemu tylko "darmowi" prawnicy. Czemu nie "darmowy" hydraulik, "darmowy" mechanik samochodowy...

  • Irena anna(2016-01-16 19:39) Odpowiedz 20

    Warto uważnie przeczytać cały artykuł. W ramach darmowej pomocy adwokat może udzielić porady, napisać pismo o ustanowienie pełnomocnictwa i pismo o z wolnienie z kosztów sądowych. Wynika z tego, że za napisanie pozwu musisz zapłacić.

  • Boa(2016-01-17 00:51) Odpowiedz 00

    Jestem radcą prawnym i obsługuję jeden z punktów nieodpłatnej pomocy prawnej. 1. Przyjeżdża do mnie młody człowiek na wózku inwalidzkim - sparaliżowany, jego matka dostaje na niego zasiłek pielęgnacyjny (1300 zł), bo zrezygnowała z pracy, żeby się nim opiekować. I co? I @#$%^&* - formalnie nie jest uprawniony do pomocy, bo zasiłek pielęgnacyjny nie jest świadczeniem z ustawy o pomocy społecznej, a skończył już 26 lat. Tak samo nie mają do niej prawa Za to ma prawo do tej pomocy każdy poniżej 26 lat, każdy powyżej 65 lat, każdy posiadacz Karty Dużej Rodziny - choćby zarabiali 20 tys./mies. 2. Nasz zacny ustawodawca założył sobie, że każdego klienta załatwia się na jednej wizycie. A tu przychodzi sobie człowiek (uprawniony, bo emeryt), kładzie mi na biurko kupę dokumentów ze swoich 20-letniej walki w urzędach i sądach - razem będzie co najmniej 150 stron - i chce wiedzieć, co ma zrobić. W tym momencie powinienem zamknąć punkt i przez kilkanaście godzin (=3-4 dniówki w punkcie) "rozkminiać" tę jedną sprawę. Na szczęście na razie przychodzi dość mało ludzi, ciekawe co będzie, jeżeli będą się robić jakieś kolejki i będę musiał ludziom mówić, że dzisiaj już nikogo nie przyjmę, bo ślęczę nad papierami jednego pana. Poza tym nie wiem, co by powiedziały na to izba i powiat. Odmówić ze względu na ważne powody? formalnie mogę, ale czy to na pewno podpada pod takowe? 3. Dla wyobrażających sobie, jaką to gigantyczną kasę tłukę na tych poradach - ok. 65 zł brutto za godzinę x średnio 40 h miesięcznie = ca. 2600 zł. Jeżeli prowadzi się, tak jak ja, działalność gospodarczą, to leci VAT, więc na dzień dobry zarobię ok. 19% mniej niż ktoś, kto tej działalności nie prowadzi (naszym "mędrcom" z Wiejskiej i z Ujazdowskich nie chciało się o tym pomyśleć). Zostaje ok. 2113 zł. Odejmujemy podatek dochodowy - zostaje ok. 1733 zł. To na razie mój jedyny stały dochód, więc będę musiał płacić z tego od razu ZUS (oczywiście minimalny), bo nie wiadomo, ilu (i czy w ogóle) będę miał klientów prywatnie w danym miesiącu. Zostanie mi jakieś 633 zł. No i termin płatności - 30 dni od daty wystawienia faktury za poprzedni miesiąc, i to pod warunkiem, że powiat dostanie na czas dotację z budżetu państwa. Ergo - pieniądze za styczeń zobaczę (prawdopodobnie) pod koniec lutego. Ach, to wygodne, dostatnie życie radcy prawnego...

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama