statystyki

Związek prokuratorów: Postępowania karne wymagają gruntownych zmian

11.01.2016, 08:00; Aktualizacja: 11.01.2016, 08:06
prawo

Rząd miał się zająć tym projektem przed tygodniem, wówczas jednak nie znalazł się on ostatecznie w porządku posiedzenia.źródło: ShutterStock

Przygotowanie rządowego projektu odwrócenia wprowadzonej kilka miesięcy temu kontradyktoryjnej reformy procedury karnej i powrotu do poprzedniej zasady, że sąd nie jest tylko arbitrem, ale podczas procesu jego rola jest bardziej aktywna, zapowiadał jeszcze w grudniu w rozmowie z PAP wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł.

Reklama


Reklama


Głównym zadaniem wiceministra Warchoła w resorcie ma być powrót do poprzedniego modelu postępowania karnego z modyfikacjami, których celem jest usprawnienie i przyspieszenie postępowań. "Zakładamy, że będzie to projekt realizowany w ramach szybkiej ścieżki legislacyjnej" - mówił Warchoł.

Rząd miał się zająć tym projektem przed tygodniem, wówczas jednak nie znalazł się on ostatecznie w porządku posiedzenia. Projekt prawdopodobnie zostanie rozpatrzony na posiedzeniu Rady Ministrów we wtorek.

W związku z zapowiedziami dotyczącymi planów zmian "eliminujących negatywne skutki reformy" apel do Ministerstwa Sprawiedliwości wystosował Związek Zawodowy Prokuratorów i Pracowników Prokuratury (ZZPiPP).

"Nowelizacja lipcowa miała wedle zamierzeń przyspieszyć i usprawnić tok postępowania, skoncentrować rolę prokuratora w sądowej fazie procesu jako oskarżyciela publicznego, ograniczając jednocześnie jego obowiązki na etapie postępowania przygotowawczego. Kilkumiesięczna praktyka pokazuje, że powyższe założenia okazały się fiaskiem" - oceniono w piśmie podpisanym przez szefa związku prok. Jacka Skałę.

Nowa procedura karna, zmieniająca filozofię prowadzenia procesu, uczyniła sędziego bezstronnym arbitrem rozsądzającym spór między oskarżycielem a obroną - co nosi to nazwę kontradyktoryjności; zastąpiła ona wcześniejszy model tzw. inkwizycyjności, gdy na sądzie ciąży icjatywa dowodowa w postaci przesłuchiwania świadków i zbierania dowodów.

Procesy karne prowadzone w sprawach z aktów oskarżenia wysłanych po 1 lipca - nieliczne pierwsze procesy toczą się w tym trybie przed sądami - polegają na zasadzie, że to prokurator - autor aktu oskarżenia - przedstawia dowody winy oskarżonego, a obrońca je obala, zaś sąd zasadniczo nie włącza się w postępowanie dowodowe, tylko rozstrzyga, kto ma rację. Jedynie w wyjątkowych wypadkach sędzia ma zarządzać dowody z urzędu. Prawnicy spierają się, jak szeroko w praktyce uchylona ma być furtka dająca sądom możliwość ingerencji w bieg procesu.

Obecny model budzi jednak zasadnicze wątpliwości wśród prokuratorskich związkowców. "Pozbawienie sądu inicjatywy dowodowej może prowadzić do sytuacji, w której osiągnięcie w procesie prawdy materialnej okaże się niemożliwe, a wyroki będą zwyczajnie niesprawiedliwe" - zaznaczono w piśmie do MS.

"Wskazane regulacje stanowią wyraz zniewolenia sądu, który ma obowiązek wydać wyrok, a jednocześnie widząc potrzebę przeprowadzenia określonych dowodów lub uzyskania dodatkowych informacji od przesłuchiwanych osób, aby poczynić ustalenia konieczne do wydania tego wyroku, nie jest praktycznie władny do tego i zdany na aktywność stron procesowych" - ocenił ZZPiPP.

Według związkowców zmian wymagają także regulacje odnoszące się m.in. do anonimizacji danych, selekcji materiałów postępowań, nowej konstrukcji aktu oskarżenia, reguł zapoznawania się z materiałami postępowań oraz utrwalania zeznań świadków przez policję za pomocą notatek urzędowych i protokołów ograniczonych.

Z powodów tych regulacji - według ZZPiPP - po reformie postępowania "utknęły w miejscu", liczba aktów oskarżenia kierowanych do sądów "zmalała w stopniu bezprecedensowym", zaś śledztwa "toczą się znacznie dłużej niż dotychczas".

Niedawno o kwestie te Prokuraturę Generalną pytał rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar. W uzyskanej przez niego jeszcze w grudniu odpowiedzi PG wskazała, że "dotychczasowy okres obowiązywania znowelizowanej procedury uznać trzeba za zbyt krótki dla miarodajnych ocen w odniesieniu do kierunku praktyki oskarżycielskiej, kształtowanej w oparciu o nowe regulacje".

PG zwróciła jednocześnie uwagę, że w wyniku reformy znacznemu zmniejszeniu uległa liczba spraw rejestrowanych w prokuraturach. W okresie od 1 lipca do 30 listopada 2015 r. w prokuraturach zarejestrowano łącznie 239 tys. 352 sprawy, natomiast zakończono 226 tys. 917 spraw (94,8 proc.). W analogicznym okresie w 2014 r. zarejestrowano 437 tys. 592 sprawy, a zakończono 408 tys. 462 sprawy (93,3 proc.).

Reklama


Źródło:PAP

Polecane

Reklama

  • zlikwidowac prokuraturę(2016-01-11 09:07) Odpowiedz 226

    banda nierobów z prokuratury, za co prokurator bierze pensję skoro sędzia znów będzie musiał za niego na siłe szukać dowodów winy i na siłę skazywac, a prokurator na rozprawie sobie przysypia albo coś rysuje, jak już nie raz widziałem

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • gość(2016-01-11 09:29) Odpowiedz 142

    znowu zaczną się oskarżenia osób niewinnych na wszelki wypadek, po to, aby osoby niewinnie oskarżone później przed sądem przez długie lata musiały dowodzić swojej niewinności. zreformować winno se w pierwszej kolejności samą prokuraturę poprzez jej rozwiązanie i zbudowanie wszystkiego od nowa.

  • Gustav Radbruch(2016-01-11 09:42) Odpowiedz 121

    Ja też nie mogę się doczekać powrotu do sytuacji gdy procesy karne będą znowu trwać po 15 lat a prokurator (za każdym razem inny) będzie przysypiał na sali sądowej z nudów.

  • policjant(2016-01-11 12:41) Odpowiedz 101

    Ilość spraw rejestrowanych w prokuraturze drastycznie zmalała, a ci dalej płaczą. W praktyce okazało się, że Policja lepiej sobie radzi bez nadzoru prokuratorskiego i ich "genialnych"wytycznych, które co do zasady narzucały konieczność przesłuchania w charakterze świadków każdego kto nie zdążył uciec na drzewo. Zmiany są potrzebne ale nie powinno być zgody na to aby sąd wyręczał leniwych prokuratorów. Pierwsza zmiana jak powinna nastąpić to oddzielenie policji od prokuratury. Prowadzenie śledztw przez prokuratorów to fikcja. Większość roboty odwala policja. Prokuratorzy nie chcą słyszeć o skróconych protokołach zapiskowych, gdzie się da i jak się da to wyręczają się policjantami. Nie można dopuścić do tego aby prokurator na etapie postępowania przygotowawczego wyręczał się policjantem, a na etapie postępowania sądowego był wyręczany przez sąd. Po co w takim razie potrzebny jest prokurator?

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • pixelek(2016-01-11 11:00) Odpowiedz 71

    @Gustac Radbruch no bez przesady nie śpią. Są przecież jeszcze gazety i akty oskarżenia do napisania w innych sprawach... ;) Tak na poważnie, znowu niestety wraca sowiecki model postępowania karnego. Znowu sędzia będzie miał na sali głównie funkcję prokuratora. Znowu procesy, w których akt oskarżenia się posypie będą trwać po 10 lat. Znowu prokurator, który przez całą rozprawę nie zadał żadnego pytania i nie złożył żadnego wniosku dowodowego, będzie mógł się rozpisywać w apelacji, jakich to dowodów sąd nie przeprowadził z urzędu. Ale jak znam życie to do zwrotu aktu oskarżenia prokuratorowi celem uzupełnienia postępowania przygotowawczego, jakoś nie wrócą... Tu zmiany są cacy. Tylko tych biednych ludzi pokrzywdzonych przestępstwem szkoda.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama