statystyki

Asesorzy wracają do sądów. Pytanie, na jak długo

autor: Małgorzata Kryszkiewicz04.01.2016, 07:25; Aktualizacja: 04.01.2016, 08:04
pozew dokument prawo

Asesorzy zniknęli z sądów w 2009 r. po wyroku TK.źródło: ShutterStock

Od 1 stycznia może ich powoływać prezydent. Będą orzekać tylko w sądach rejonowych.

Reklama


Reklama


Środowisko sędziowskie od lat zwracało uwagę na potrzebę tej reaktywacji. Ale asesura ma także swoich przeciwników, którzy głośno mówią o jej niekonstytucyjności. To oznacza, że istnieje duże prawdopodobieństwo, iż przepisami przywracającymi po sześciu latach tę instytucję będzie musiał się zająć Trybunał Konstytucyjny.

Ograniczone kompetencje

Zgodnie z nowelizacją prawa o ustroju sądów powszechnych (Dz.U. z 2015 r. poz. 1224) asesorzy będą wykonywali takie same obowiązki orzecznicze jak sędziowie, z dwoma jednak zastrzeżeniami. Po pierwsze – orzekać będą tylko w sądach rejonowych.

– To dobre rozwiązanie. Dzięki temu ich decyzje będą podlegały kontroli – uważa Waldemar Żurek, rzecznik prasowy Krajowej Rady Sądownictwa.

Drugim ograniczeniem jest wyłączenie z ich kompetencji spraw dotyczących stosowania tymczasowego aresztowania w postępowaniu przygotowawczym oraz upadłościowych i naprawczych. Powód jest oczywisty: ciężar gatunkowy tego typu procesów.

Wymogi ustawowe

Wymogi ustawowe

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

– To trochę dmuchanie na zimne, choć nie wykluczam, że uzasadnione. Być może spowodowane tym, że Polska wielokrotnie przegrywała w Strasburgu właśnie sprawy o stosowanie tymczasowego aresztu. Europejski Trybunał Praw Człowieka wytykał nam, że decyzje o aresztach podejmowali asesorzy pozbawieni atrybutu niezawisłości – przypomina Waldemar Żurek.

Asesor będzie powoływany przez prezydenta na pięć lat. Jednak starać się o urząd sędziego będzie mógł już po dwóch. Tak jak to jest w przypadku sędziów, jego praca będzie podlegała okresowej ocenie. Płaca asesora wyniesie zaś 90 proc. wynagrodzenia sędziego rejonowego.

Czasowa niezawisłość

Asesorzy zniknęli z sądów w 2009 r. po wyroku TK (sygn. akt SK 7/06). Sąd konstytucyjny zakwestionował wówczas ten model dojścia do zawodu sędziego głównie z tego powodu, że nie dawał gwarancji niezawisłości. W każdym momencie asesor mógł bowiem zostać odwołany przez ministra sprawiedliwości. Obecne przepisy w ogóle nie przewidują udziału ministra w procedurze powoływania tych orzeczników. Co więcej, będą oni mieli gwarancję nieprzenoszalności – szef resortu będzie mógł co prawda delegować asesora do pełnienia obowiązków w innym sądzie rejonowym, ale tylko za jego zgodą. Nowe przepisy nie powielają więc błędów, jakie były przyczyną usunięcia przez TK asesury z polskiego porządku prawnego.

– Obecny sposób powoływania asesorów jest sensowny. Będzie bowiem o to wnosiła Krajowa Rada Sądownictwa, która jest organem władzy sądowniczej, a ostateczną decyzję będzie podejmował prezydent, który spina ustrojowo wszystkie trzy władze – mówi Maciej Strączyński, prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”.

Nie oznacza to, że nowela nie wywołuje żadnych wątpliwości. Te bowiem w trakcie prac nad projektem, który wyszedł z kancelarii prezydenta, zgłaszało wiele podmiotów, m.in. Helsińska Fundacja Praw Człowieka. Jej zdaniem to, że asesor będzie powoływany na czas oznaczony (pięć lat), przeczy konstytucyjnemu wzorcowi niezawisłości sędziowskiej. W opinii fundacji podkreślano: „jedną z najistotniejszych konstytucyjnych gwarancji niezawisłości sędziowskiej jest przewidziana w art. 179 konstytucji zasada powoływania sędziego na czas nieoznaczony”. HFPCz uważa więc, że deklarowana w projekcie niezawisłość asesora będzie jedynie iluzoryczna. Wszystko dlatego, że sprawując swój urząd, nie będzie on miał poczucia stabilizacji. A to jest konieczne, aby wydawać sprawiedliwe rozstrzygnięcia.

Pomysł powoływania asesorów aż na pięć lat nie podoba się również dr. hab. Ryszardowi Piotrowskiemu, konstytucjonaliście z Uniwersytetu Warszawskiego.

– To długi okres. Kandydat na sędziego będzie w tym czasie uczony konformizmu. Będzie bowiem miał świadomość, że jeżeli nie orzeka tak, jak chcą jego zwierzchnicy, to nie zostanie powołany na sędziego. Istnieje więc duże ryzyko, że po tych pięciu latach utraci zdolność krytycznej oceny – ostrzega.

Kontrowersje wiążą się również z tym, że tak naprawdę nie wiadomo, czy prezydent, powołując asesora, powinien uzyskać kontrasygnatę premiera. Wśród jego prerogatyw, które tego nie wymagają, konstytucja nie wymienia bowiem powoływania asesorów. Część ekspertów twierdzi więc, że bez zgody prezesa Rady Ministrów się nie obejdzie. A to by oznaczało, że znów w proces powoływania włączony będzie przedstawiciel władzy wykonawczej.

Mimo to środowisko sędziowskie jest przekonane, że powrót asesora będzie miał pozytywne skutki dla wymiaru sprawiedliwości.

– Sala sądowa to doskonały sprawdzian. Dopiero na niej kandydat na sędziego zetknie się ze stronami, zostanie postawiony w stresującej sytuacji, a w konsekwencji nauczy się – lub nie – panować nad emocjami – przekonuje Żurek.

Etap legislacyjny

Ustawa weszła w życie 1 stycznia br.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

  • Niezawisłość asesora ??(2016-01-04 11:50) Odpowiedz 291

    Ktoś znowu sobie kpi. Chyba, że potrzeba młodych ludzi z akademickim doświadczeniem życiowym do odwalania brudnej roboty na pograniczu prawa lub z całkowitym bezprawiem wręcz przestępstwem i dyspozycyjnych wobec zwierzchników tylko po to, by legalizować knoty pod którymi żaden etatowy sędzia czy prokurator by się nie podpisał. Osoba która jest pod wpływem przewodniczącego wydziału, prezesa sądu czy wizytatora pociągającego w sprawach za sznurki i która przez nich będzie oceniana i opiniowana nigdy nie będzie samodzielna i niezawisła ! Przykład w byłych prywatnych sądach rejonowych w Tychach , Rybniku i Okręgowym w Katowicach oraz dyspozycyjnej tyskiej prokuraturze.

  • Niezawisłość asesora ??(2016-01-04 11:46) Odpowiedz 141

    Ktoś znowu sobie kpi. Chyba, że potrzeba młodych ludzi z akademickim doświadczeniem życiowym do odwalania brudnej roboty na pograniczu prawa lub z całkowitym bezprawiem i dyspozycyjnych wobec zwierzchników tylko po to, by legalizować knoty pod którymi żaden etatowy sędzia czy prokurator by się nie podpisał. Osoba która jest pod wpływem przewodniczącego wydziału, prezesa sądu czy wizytatora pociągającego w sprawach za sznurki i która przez nich będzie oceniana i opiniowana nigdy nie będzie samodzielna i niezawisła ! Przykład w byłych prywatnych sądach rejonowych w Tychach , Rybniku i Okręgowym w Katowicach oraz dyspozycyjnej tyskiej prokuraturze.

  • berek(2016-01-04 16:51) Odpowiedz 21

    oj na litość., znowu niekonstytucyjność, to się robi takie irytujące. Życie w tym kraju pokazuje, że niekonstytucyjność znaczy tyle co niezgodność z interesem pewnych grup społecznych, politycznych, zawodowych czy biznesowych. Nic więcej. Szczerze - to z konstytucji należałby wywalić wszystkie rozdziały poza pierwszymi dwoma, może trzema (dla porządku można zostawić rozdział 3 o źródłach prawa), a całą resztę niech sobie reguluje ten durny parlament jak chce. Tak czy inaczej raju w tym życiu nie doczekamy, żaden system tego nie zapewni. Zmiana świata musi się zacząć od zmiany człowieka, który musi nauczyć się być trochę mniej egoistyczny, chciwy, leniwy i podatny na głupie ideologiczne spory (homoseksualizm, religia, gender, aborcja, eutanazja, etc. - jakie to ma wszystko znaczenie dla codziennego życia?).

  • berek(2016-01-04 16:45) Odpowiedz 11

    oj na litość ... znowu niekonstytucyjność, to się robi takie irytujące. Życie w tym kraju pokazuje, że niekonstytucyjność znaczy tyle co niezgodność z interesem pewnych grup społecznych, politycznych, zawodowych czy biznesowych. Nic więcej. Szczerze - to z konstytucji należałby wywalić wszystkie rozdziały poza pierwszymi dwoma, może trzema (dla porządku można zostawić rozdział 3 o źródłach prawa), a całą resztę niech sobie reguluje ten durny parlament jak chce. Tak czy inaczej raju w tym życiu nie doczekamy, żaden system tego nie zapewni. Zmiana świata musi się zacząć od zmiany człowieka, który musi nauczyć się być trochę mniej egoistyczny, chciwy, leniwy i podatny na głupie ideologiczne spory (homoseksualizm, religia, gender, aborcja, eutanazja, etc. - jakie to ma wszystko znaczenie dla codziennego życia?).

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • Vox61(2016-02-05 13:11) Odpowiedz 10

    Asesor powinien przez dziesięć lat nosić teczki za sędzią .Dzięki brakowi wiedzy i doświadczenia asesora gdańskiego sądu pracy od siedmiu lat jestem osobą bezrobotną.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama