statystyki

Karę pozbawienia wolności znów będzie można odbywać w warunkach dozoru elektronicznego

autor: Piotr Szymaniak29.12.2015, 07:15; Aktualizacja: 29.12.2015, 09:17
więzienie, więzień, areszt

Do tej pory rozwój SDE był dla polskiego wymiaru sprawiedliwości powodem do dumy, także pod względem finansowymźródło: ShutterStock

Karę pozbawienia wolności znów będzie można odbywać w warunkach dozoru elektronicznego. Resort sprawiedliwości zapowiada, że odpowiedni projekt zmian pojawi się na początku roku.

reklama


reklama


Do 1 lipca tego roku liczba więźniów „na elektronicznej smyczy” systematycznie rosła. Jednak od momentu zmian w przepisach, które weszły z tą datą, system dozoru elektronicznego (SDE) gwałtownie się załamał. Wówczas to przestała obowiązywać ustawa o wykonywaniu kary pozbawienia wolności poza zakładem karnym w systemie dozoru elektronicznego (Dz.U. z 2007 r. nr 191, poz. 1366), a regulacje dotyczące tej formy kary przeniesiono do kodeksu karnego. Podstawowa różnica pomiędzy starymi a nowymi przepisami polegała na tym, że o ile wcześniej elektroniczna bransoleta była alternatywą dla kary pozbawienia wolności, o tyle po 1 lipca dozór był jedną z form kary ograniczenia wolności. Innymi słowy, coś, co było alternatywą dla więzienia, dziś jest alternatywą dla prac społecznie użytecznych czy potrącania do jednej czwartej wynagrodzenia na cel społeczny.

Zmiana na gorsze

Po wprowadzeniu zmian – od lipca do grudnia – sądy orzekły wykonanie kary ograniczenia wolności w SDE jedynie 58 razy. – Wcześniej systemem obejmowano po tysiąc osób miesięcznie. Dlatego jak najszybciej trzeba wrócić do poprzednich rozwiązań. Odpowiedni projekt w tej sprawie będzie gotowy na początku roku – mówi DGP Patryk Jaki, wiceminister sprawiedliwości. Nie zdradza jeszcze szczegółów, ale przyznaje, że głównym elementem nowelizacji będzie przywrócenie możliwości odbywania kary pozbawienia wolności w systemie dozoru elektronicznego.

Zaniepokojony spadającą liczbą skazanych objętych SDE o zmiany w prawie apelował pod koniec listopada Adam Bodnar, rzecznik praw obywatelskich. – Zamiast likwidować (odbywanie kary pozbawienia wolności w SDE – red.), należałoby rozszerzyć możliwość stosowania SDE wobec osadzonych skazanych na krótkoterminowe kary pozbawienia wolności. SDE mógłby funkcjonować jako forma kontroli zachowania skazanych lub być stosowany w ramach ich przygotowania do opuszczenia jednostki penitencjarnej (np. podczas udzielanych przepustek, wykonywania pracy poza terenem zakładu karnego, nauczania) – pisał RPO.

Jak twierdzi prof. Stefan Lelental z Uniwersytetu Łódzkiego, zmniejszenie liczby skazanych objętych kontrolą elektroniczną wynika też z tego, że orzekaniem kary w tej formie zajmują się inni sędziowie.

– Dziś robią to sędziowie karni w sądach rejonowych, a za wykonanie wyroku odpowiadają wydziały wykonawcze w tych sądach. Orzeczenie kary w warunkach dozoru elektronicznego oznacza dokładanie pracy kolegom z sekcji wykonawczej. Takie prozaiczne przyczyny też należy brać pod uwagę – uważa prof. Lelental.

DOZUR W LICZBACH

DOZUR W LICZBACH

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Nierzetelne porównania

Innego zdania jest sędzia Barbara Zawisza ze Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”. – Nie sądzę, by miało to jakieś znaczenie. Orzekając w danej sprawie, patrzy się przede wszystkim na to, by wyrok był sprawiedliwy, a kara adekwatna, a nie czy kolega z innego wydziału będzie miał w związku z wykonaniem wyroku więcej pracy czy mniej – twierdzi sędzia Zawisza. Nie jest też przekonana o tym, że szybka nowelizacja prawa jest potrzebna. – Pół roku to za wcześnie, by miarodajnie ocenić zmianę przepisów dotyczących dozoru elektronicznego. Kodeks karny to nie jakaś tam ustawa, dlatego najgorsze, co może być, to szybkie i nieprzemyślane zmiany – dodaje.

Do tej pory rozwój SDE był dla polskiego wymiaru sprawiedliwości powodem do dumy, także pod względem finansowym. W Ministerstwie Sprawiedliwości wielokrotnie gościły delegacje z innych państw, które podpatrywały wprowadzone w Polsce rozwiązania. Jak podkreśla gen. Paweł Nasiłowski, pełnomocnik MS do spraw SDE, system jest tak skonstruowany, że płaci się tylko za osobodobę skazanych faktycznie objętych kontrolą elektroniczną.

– Koszt to 10,86 zł, czyli średnio 331 zł miesięcznie – wylicza gen. Nasiłowski.

Jednak zdaniem prof. Lelentala koszt funkcjonowania systemu wcale nie jest tak niski, jak to przedstawia resort. – Wyliczenia są nierzetelne. Porównując koszty osadzenia w zakładach karnych z SDE, z jednej strony wlicza się nie tylko koszt wyżywienia więźnia, ale i pensję funkcjonariuszy czy utrzymanie zakładów karnych. Natomiast z drugiej strony nie bierze się pod uwagę np. pensji licznych pracowników specjalnie powołanego biura dozoru elektronicznego i innych kosztów eksploatacyjnych – wytyka prawnik.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

reklama

  • iudex(2015-12-29 13:45) Odpowiedz 10

    A jednak to prof. Lelental ma rację odnośnie przyczyn nieorzekania dozoru elektronicznego, a nie moja koleżanka po fachu s. B. Zawisza.

  • mrdezo(2015-12-30 21:31) Odpowiedz 10

    Prof. Lelental ma absolutną rację.... W Wydziałach Penitencjarnych sędziowie byli przygotowani i rozpoznawali wnioski masowo. Teraz obowiązek ten przejęły rejony, które i tak ledwie zipią od nadmiaru spraw, a czynności przy SDE jest od groma: ustalenie warunków technicznych, ustalenie planu dnia klienta, weryfikacja zgód domowników i oświadczeń klienta, później stały nadzór itp. itd. Tymczasem w większości rejonów liczba spraw w ciągu ostatnich 5 lat podwoiła się, przy niezmienionej liczbie orzeczników i sekretarzy. Wyspecjalizowani Sędziowie Penitencjarni z kolei teraz są na gwałt przesuwani do innych wydziałów, w tym np. cywilnych (SO Wrocław), co powoduje de facto spadek jakości pracy. Kolejna sprawa to dualizm - w tej chwili SDE to forma kary ograniczenia wolności. Może więc dojść do paradoksu - dwie skrajnie różne kary będą wykonywane w identyczny sposób, co godzi w zasadę sprawiedliwości....

  • dozur(2015-12-29 08:25) Odpowiedz 00

    "DOZUR W LICZBACH" ??? Znowu zatrudniliście tępego studenta ? Obciach, siara, popelina, umysłowa wiocha ...

  • dozur(2015-12-29 08:57) Odpowiedz 00

    Dozur!

  • megi(2015-12-31 19:52) Odpowiedz 00

    Należałoby porównać zarobki funkcjonariuszy sw, łącznie z przywilejami, oraz pracowników sde, najwięcej jest tych szeregowych, ktorzy prawdopodobnie zarabiają tyle co kasjer biedronki, nie mają trzynastek, mundurowek i przywilejów emerytalnych. SDE i tak wychodzi taniej.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

reklama