statystyki

Projekt PiS: Służby przez 18 miesięcy będą mogły podsłuchiwać i czytać e-maile obywateli

autor: Patryk Słowik28.12.2015, 07:31; Aktualizacja: 28.12.2015, 08:23
Podsłuch - nagranie

W lipcu 2014 r. TK stwierdził, że wiele przepisów dotyczących kontroli operacyjnej prowadzonej przez polskie służby, głównie policję, ABW i CBA, narusza prywatność obywateli i tajemnicę komunikowania sięźródło: ShutterStock

Teoretycznie projekt PiS realizuje wyrok Trybunału Konstytucyjnego. W praktyce z nim się rozmija. Służby będą mogły kontrolować rozmowy obywateli przez 18 miesięcy, aby ocenić, czy ktoś dopuścił się przestępstwa.

Reklama


Reklama


Sąd zaś o wielu działaniach funkcjonariuszy dowie się dopiero po pół roku. Przewiduje to najnowszy projekt Prawa i Sprawiedliwości. Złożona do laski marszałkowskiej dzień przed Wigilią propozycja nowelizacji ustawy o policji ma być wykonaniem wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Problem polega na tym, że z orzeczeniem TK się zupełnie rozmija. I to nawet w ocenie ministrów w rządzie Beaty Szydło.

W lipcu 2014 r. TK stwierdził, że wiele przepisów dotyczących kontroli operacyjnej prowadzonej przez polskie służby, głównie policję, ABW i CBA, narusza prywatność obywateli i tajemnicę komunikowania się. Większość z przepisów uznanych za niekonstytucyjne straci moc 7 lutego 2016 r. Stąd też projekt PiS. Co ważne, wcale nie nowy. Bardzo podobną propozycję kilka miesięcy temu przedstawiła Platforma Obywatelska, jednak po lawinowej krytyce, także ze strony ówczesnej opozycji, czyli partii Jarosława Kaczyńskiego, zaniechała nad nią prac.

– Ten projekt nie stanowi wykonania orzeczenia TK, w znacznej mierze z tym orzeczeniem, z jego intencjami, się rozmija – mówił wówczas obecny wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Jarosław Zieliński. Dodawał, że rozwiązanie zaproponowane przez PO negatywnie zaopiniowały organizacje społeczne, co świadczy o wadliwości projektu. Podstawowy zarzut dotyczył tego, że służby będą mogły zbierać zbyt wiele danych o obywatelach, a kontrola sądowa ich działalności będzie niewystarczająca. Platforma odpierała zarzuty, tłumacząc, że chce jedynie doprecyzować przepisy, tak aby nie było wątpliwości co do ich zgodności z ustawą zasadniczą. Ostatecznie rządzący ulegli.

Teraz sytuacja się odwróciła. Zdaniem ekspertów projekt złożony przez PiS, który musi przeprowadzić nowelizację, gdyż w przeciwnym razie za niewiele ponad dwa miesiące nie będzie żadnej podstawy prawnej do kontroli obywateli, cechuje się tymi samymi mankamentami co dokument stworzony przez PO, a być może idzie nawet o krok dalej. „Projekt zakłada jedynie wyrywkową i następczą kontrolę nad sięganiem po billingi. Zgodnie z nim służby co pół roku będą składać sprawozdanie do sądu okręgowego, a sędzia będzie mógł je zweryfikować” – czytamy w stanowisku Fundacji Panoptykon, zajmującej się praktykami państwowego nadzoru nad obywatelami.

Eksperci Panoptykonu zaznaczają, że projekt nie ogranicza możliwości służb sięgania po dane telekomunikacyjne do spraw związanych z poważną przestępczością. Będą one mogły sięgać po nie również w sprawach błahych i bez konieczności uzyskania zgody sądu. Obywatele zaś, nawet jeśli inwigilacja okaże się niepotrzebna, nigdy nie dowiedzą się o tym, że byli sprawdzani.

Co będą mogły kontrolować służby? W praktyce wszystko. Zgodnie z projektowaną ustawą kontrola operacyjna prowadzona będzie niejawnie i ma polegać na podsłuchiwaniu rozmów telefonicznych, czytaniu korespondencji (w tym także elektronicznej, czyli rozmów na czatach i e-maili) oraz uzyskiwaniu i utrwalaniu obrazu lub dźwięku z pomieszczeń, środków transportu lub miejsc niepublicznych. Dodatkowo służby będą mogły sprawdzić zawartość naszych przesyłek pocztowych.

To znacznie szerzej zakrojony katalog uprawnień niż wskazany w wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który odnosił się do billingów telefonicznych. Co więcej, projekt ustawy wzmacnia pozycję ABW i Żandarmerii Wojskowej. Wprowadza bowiem rozległy katalog przestępstw, przy których te służby będą mogły stosować kontrolę operacyjną. Tym samym wzmocniona zostanie pozycja współpracowników ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza. Wnioskodawcy twierdzą, że celem projektu jest przyznanie gwarancji obywatelom (poprzez maksymalny czas kontroli i nadzór sądu nad działaniami służb), w związku z czym im więcej uprawnień służb zostanie wymienionych w ustawie, tym lepiej dla Polaków. Kontroli będą podlegać również dane objęte tajemnicami zawodowymi. Podsłuchana będzie mogła zostać także rozmowa z adwokatem czy lekarzem. W tej sytuacji jednak służby będą musiały niezwłocznie przekazać pozyskane informacje prokuratorowi, a ten sądowi. I dopiero sąd zdecyduje, czy zapis poufnej rozmowy należy zniszczyć, czy można go wykorzystać w postępowaniu karnym. Ze statystyk za 2014 r. wynika, że sądy w ponad 90 proc. przypadków, w których służby o to wnioskowały, zgadzały się na kontrolę obywateli.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

  • Czytelnik(2015-12-28 08:29) Odpowiedz 1536

    I Bardzo dobrze --Złoty Cielec TVNu i Sawicka mają się czego obawiać . Wiekszość Polaków nie musi ,nie mają nic zlego na sumieniu.

    Pokaż odpowiedzi (2)
  • nareszcie(2015-12-28 08:33) Odpowiedz 1433

    boją się winni...

    Pokaż odpowiedzi (2)
  • MatMad(2015-12-28 15:31) Odpowiedz 110

    Przypomnę tylko cytaty z Folwarku zwierzęcego: " Zwierzęta w ogrodzie patrzyły to na świnię, to na człowieka, potem znów na świnię i na człowieka, ale nikt już nie mógł się połapać, kto jest kim." Każda władza deprawuje, nie ważne kto jest u sterów. Przykładów jest wiele, gdzie ci co chcieli rewolucji sami dla niej i przez nią stracili np. głowę ( Danon, Robespierre)

  • Klopps(2015-12-28 20:59) Odpowiedz 73

    @KORINA: jeżeli nie ma się czego bać, to Sejm powinien przegłosować ustawę o obowiązkowej likwidacji drzwi do mieszkań. Nie grzeszymy = nie boimy się = każdy może nam zajrzeć do garnków. Amen?

  • Polak(2015-12-28 08:46) Odpowiedz 614

    A ta fundacja to od Sorosa? To wszystko jasne.

  • korina(2015-12-28 13:35) Odpowiedz 420

    No i bardzo dobrze. Jak ktoś nie ma nic na sumieniu, to nie musi się bać. Przecież tu chodzi o bezpieczeństwo, m.in. o zapobieganie zamachom. A teraz zobaczymy, kto podniesie krzyk. Oczywiście ci, co mają ciemne interesy i się boją.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • Daruś (2015-12-28 22:59) Odpowiedz 21

    Banda DEBILI. Pisowkie szmata nie mają prawa zaglądać do mojej prywatnej poczty. Pirdolony kaczor mam nadzieję że szybko wybierze się do Smoleńska

  • bbc(2015-12-29 12:07) Odpowiedz 10

    @Bert No i widzisz bo nie. Bo za PO było maks 3 miesiące a jedynie w szczególnych wypadkach dłużej. A teraz myślisz, że będą występować o krótszy okres niż 18 miesięcy? Czemu też nie od razu 36 miesięcy albo 5 lat ?Tyle czasu nasze szpec służby potrzebują w każdej sprawie czy też może brakuje inaczej uzasadnienia do wniosku o przedłużenie podsłuchu bo dany delikwent za nic nie okazuje się przestępcą. No ale może za rok coś wpadnie, jakaś zdrada , niedyskrecja itp. a potem mały przeciek do "niezależnych" i info, że dodatkowo służby się "interesują" i już masz przepis na zgnojenie człowieka.

  • Daruś (2015-12-28 23:05) Odpowiedz 11

    Banda DEBILI. Pisowkie szmata nie mają prawa zaglądać do mojej prywatnej poczty. Pirdolony kaczor mam nadzieję że szybko wybierze się do Smoleńska i niech kaczor nie zapomnie zabrać te szmaty Macierewicz,ziobro, szydlo i duda przedewszystkim rodzinna tradycja musi być

  • FishEye(2015-12-28 21:04) Odpowiedz 00

    Teraz służby mają 60 dni na przeglądanie nagrań z kamer komunikacji miejskiej (metro, autobusy, tramwaje) ponieważ...? No właśnie... nie wiem... Bo był wypadek dwa miesiące temu i dopiero teraz się o tym dowiedzieli?

  • Bert(2015-12-28 22:26) Odpowiedz 02

    Ojej ! a nie tak jak za PO - do końca świata i jeden dzień dłużej...

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama