statystyki

Prof. Łętowska: Egzekutywa i legislatywa nie mogą wyręczać trzeciej władzy. Tu wola narodu nie ma nic do rzeczy

autor: Ewa Ivanova02.12.2015, 07:48; Aktualizacja: 02.12.2015, 08:37
Prof. Ewa Łętowska, sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku

Prof. Ewa Łętowska, sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynkuźródło: Materiały Prasowe

Egzekutywa i legislatywa nie mogą wyręczać trzeciej władzy. Tu wola narodu nie ma nic do rzeczy. Ale o tym parlamentarzyści zdają się nie wiedzieć - mówi w wywiadzie dla DGP prof. Ewa Łętowska.

Reklama


Reklama



Marszałek senior Kornel Morawiecki przekonywał z sejmowej trybuny, że nad prawem jest dobro narodu, a prawo, które nie służy narodowi, jest bezprawiem. Czy takie rozumowanie ma rację bytu w państwie prawa?

To ludowładztwo w postaci czystej. Historia zna modele ustrojów zbudowanych na nieograniczonym prawem ludowładztwie. Nie są to przykłady chlubne. Bez wątpienia partia rządząca wygrała demokratyczne wybory i ma przewagę nad innymi ugrupowaniami w Sejmie. To jednak tylko większość parlamentarna, a i to są reprezentanci około 20 proc. wszystkich uprawnionych do głosowania. Trudno ich głos nazwać więc głosem narodu.

Poseł Morawiecki wypowiadał się w imieniu większości sejmowej. Sejm jako emanacja najważniejszej z władz. Zgodzi się pani?

Nie. To horrendum z punktu widzenia fundamentalnej dla naszej konstytucji zasady trójpodziału władz i ich równoważenia. Konstytucja nie wskazuje którejś z władz jako władzy ważniejszej i innej jako mniej ważnej. A jeszcze istotne i to, że władza sądownicza ma charakter ekskluzywny: sprawują ją wyłącznie sądy. Egzekutywa i legislatywa nie mogą wyręczać trzeciej władzy. Tu wola narodu nie ma nic do rzeczy. Ale o tym parlamentarzyści zdają się nie wiedzieć i nagradzają gromkimi brawami wypowiedzi przyznające im rangę władzy najwyżej. Ta wypowiedź i reakcja sali na nią dowodzą, że konstytucja się u nas kompletnie nie przyjęła. Także wśród parlamentarzystów.

Nie zmienia to tego, że jeżeli ktoś jest umocowany do dokonywania zmian w konstytucji, to właśnie sejmowa większość: 2/3 głosów.

Przy kworum połowy składu izby. Podobnie w Senacie, z tym, że tam wymaga się większości bezwzględnej. Konstytucję oczywiście wolno zmienić, ale tylko w granicach i w trybie, jaki sama konstytucja przewiduje. Proste odwołanie się do woli narodu przy takich inicjatywach i przeciwstawienie tej woli prawu jest uzurpacją. W państwie prawa głos narodu nie może być definiowany apodyktycznie. I werbalne powołanie się na ten argument, nawet przez większość parlamentarną, nie prowadzi do legalizacji faktów dokonanych z naruszeniem prawa. A tak się robi. I to jest w tym wszystkim najbardziej niepokojące.

Henry Thoreau mówił, że należy kultywować szacunek dla sprawiedliwości, a nie dla prawa. Czy trzeba pozbyć się prawa, aby było sprawiedliwie? Politycy dziś mocno to sugerują.

Ależ Thoreau mówił o nieposłuszeństwie obywatelskim. To jest instrument nacisku na władzę w celu skłonienia jej do zmiany prawa. Nieposłuszeństwo obywatelskie wręcz zakłada, że nieposłuszny godzi się na ukaranie za swoje nieposłuszeństwo. To nie jest wezwanie do rebelii ani delegalizacja systemu prawnego.

Kto upolitycznił Trybunał Konstytucyjny?

Zachłanność polityków. Trybunał, gdzie sędziów wybiera parlament, a desygnują partie polityczne, zawsze jest na to narażony. Przecież jakiś czas temu jednak przestrzegano zasady, aby także mniejszości parlamentarne zgłaszały kandydatów. Jesteśmy właśnie świadkami wygaśnięcia tego obyczaju. I odrzucono propozycję, że także korporacje naukowe czy samorządy zawodowe mogły zgłaszać kandydatów na sędziów. To też byłoby jakieś remedium.

A może nikt go nie upolitycznił, tylko skończyliśmy właśnie z hipokryzją i przyznaliśmy otwarcie, że TK nie jest instytucją apolityczną? Jest zwykłym politycznym łupem?

On teraz stał się politycznym łupem. Nie musiał się nim stać i nie był nim od lat 90. Proszę sprawdzić wybory sędziów: kto kogo proponował i kogo wybierano. Przecież nie wybierano ani funkcjonariuszy, ani działaczy. Zatem brak hipokryzji można odnieść co najwyżej do coraz jawniej zgłaszanych aspiracji partyjnych.

Czy to dobrze, że prezes Trybunału Konstytucyjnego pojawił się Sejmie, gdy głosowano uchwały unieważniające wybór pięciu sędziów do TK? Dla wielu to dowód na to, jak mały dystans dzieli polityków i sędziów TK.

Nie zajmuję się wystawianiem cenzurek wobec czyichkolwiek zachowań. Zajmuję się problematyką prawną.

Czy był w ogóle powód do tworzenia nowej regulacji o TK? Czy prezes trybunału powinien był przekazać prezydentowi gotowy projekt ustawy, i to z uzasadnieniem? Czy powinien był odmawiać obywatelom dostępu do tego projektu, o co sprawę przegrał zresztą z Siecią Obywatelską Watchdog Polska przed NSA?

Nie jestem przekonana, aby to było potrzebne.

Czy autorytet TK na tym nie stracił w ostatecznym rozrachunku?

Właśnie dlatego wyraziłam powątpiewanie, odpowiadając na poprzednie pytanie.

A niepokoi panią ułaskawienie Mariusza Kamińskiego?

Już miałam okazję o tym mówić. Szczególnie niefortunna była myśl o wyręczeniu wymiaru sprawiedliwości. Jedna władza nie może wyręczać drugiej w jej kompetencjach i funkcjach. A już wyręczanie judykatywy przez egzekutywę jest szczególnym potknięciem. Bo tylko sądy mają władzę sądzenia, a prezydent, ułaskawiając w czasie niezakończonego postępowania sądowego, które na dodatek umorzył, naruszył tę wyłączność. To już naruszenie art. 10 konstytucji.

Ale to konstytucja daje prezydentowi taką prerogatywę, jaką jest ułaskawianie. Nawet jeśli prezydent Duda niefortunnie je skomentował, to przecież jest to też mechanizm równoważenia władzy sądowniczej przez wykonawczą.

Zasady korzystania z tej i innych prerogatyw prezydenta wyznaczają konstytucja i ustawy. Konstytucja odnosi ułaskawienie do darowania kary. Nie powinno więc ono nastąpić na etapie, kiedy brak prawomocnego skazania. Nie ułaskawia się niewinnego. Akt łaski był przedwczesny. Przy tym akt łaski to co innego niż abolicja – puszczenie w niepamięć przestępstwa. A na dodatek, umarzając postępowanie, pozbawiono w ten sposób prawa do sądu osobę trzecią, tj. oskarżyciela posiłkowego.

W ostatnich dniach widzieliśmy też unieważnianie uchwałą nowego Sejmu uchwały poprzedniej izby – mam na myśli oczywiście wybór sędziów TK. Czy tutaj też ma pani profesor wątpliwości?

Żadnej. To jest zwykła siła przyobleczona w pozór prawa. Po pierwsze, trzeba byłoby stwierdzić, że ustawa będąca podstawą wyboru była niekonstytucyjna. Po drugie, niweczenie skutków ustaw uznanych za niekonstytucyjne dokonuje się oddzielnie. Tu w grę wchodzi art. 190 ust. 4 konstytucji. Nie robi się tego w trybie samoistnych uchwał sejmowych, jak w tym wypadku zrobiono. Z kolei samych uchwał unieważniających nie da się zaskarżyć do TK, choć to z przekonaniem, publicznie, zalecał np. mec. Roman Giertych, nawołując do tego rzecznika praw obywatelskich. Bo wprawdzie trybunał może kontrolować niektóre uchwały Sejmu, ale tylko te, które mają treść abstrakcyjno-ogólną, a nie indywidualno-konkretną. A te, o które nam tu chodzi, należą do tej ostatniej grupy i kontroli nie podlegają.

Cyceron mawiał: musimy być niewolnikami prawa, abyśmy byli wolni. To wciąż aktualne przesłanie?

Zostawmy Cycerona w spokoju. Ograniczmy się do przestrzegania zasady podziału władz i podejmowania aktów przez organy państwowe w granicach tego, na co im zezwala konstytucja oraz ustawy. Państwo prawa i gwarancje, jakie ono stwarza dla powściągnięcia arbitralności grożącej naszej wolności, miałyby się w takim wypadku lepiej.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

  • Obywatel(2015-12-02 09:16) Odpowiedz 11133

    Bardzo mądre słowa Pani Profesor. Tyle, że społeczeństwo nie rozumie konkluzji z nich płynących, zaś dla polityków są niewygodne...

  • enzo(2015-12-02 10:16) Odpowiedz 7233

    No cóż. Pani Profesor po prostu ma rację. Sekta czyni oczywiste działania o znamionach zamachu stanu. Ale, aby to zrozumieć, trzeba umieć myśleć racjonalnie i samodzielnie - przede wszystkim, a nie przywoływać tylko sekciarskie odzywki i porównania. Jak to czyni np. @Inspektor czy @Alicja. Żal mi takich małostkowych osób.

  • obserwator(2015-12-02 09:21) Odpowiedz 3782

    kogo media mętnego nurtu wywleka jeszcze, aby utwierdzać naród, że to co zrobili PO-PSL w czerwcu z TK, to było sprawiedliwe i dobre, narodowi to się nie podoba

  • pep(2015-12-02 13:03) Odpowiedz 3313

    Najwybitniejszy polski prawnik po 45 r, obok Aleksandra Szpunara. Spójność i kompletność wywodów . Precyzja wykładni dokonywanej zawsze z zachowaniem zasad logiki . Zawsze branie pod uwagę aspektów badania hierarchicznej zgodności norm w tym oczywiście zgodności z Konstytucją lub też w przypadku różnych możliwych rezultatów wykładni stosowanie techniki wykładni w zgodzie z Konstytucją. Adekwatne odwoływanie się do argumentów z zakresu filozofii i socjologii prawa Właściwa subsumpcja pod różnorakie przepisy-klauzule generalne wtedy kiedy to jest potrzebne, a o których to klauzulach często się zapomina przy stosowaniu prawa

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • Inspektor(2015-12-02 08:59) Odpowiedz 3276

    I co POmyleńcy ,wczoraj Bronek Komor oświadczył, że wybór 5 sędziów przez poprzednią kadencje to był błąd POlityczny !! przed którym przestrzegał. Tak jak okradliście ludzie zatrudnionych od 15r życia ,pracujących w soboty i święta ponadustawowo ,w szkodliwych i nieb warunk pracy z wieku emerytalnego ,tak jak przyznawaliście Prezesom po 6 mln zł odprawy gdy reszta narodu głoduje ,tak nadal ujeżdżacie nie czując sie jak Potwornie capicie złodziejstwem.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • Alicja(2015-12-02 09:02) Odpowiedz 25109

    Pani profesor niech zajmie się nauczaniem prawa-studentów, a nie polityką!!!!!

    Pokaż odpowiedzi (6)
  • strażnik gaju(2015-12-02 12:57) Odpowiedz 258

    władzą najważniejszą i pierwszą jest suweren, do niego należy władza zwierzchnia, umniejszanie roli obywateli przez przedstawicieli organu lub jego akolitów jest niedopuszczalne, także do Trybunału odnosi się nakaz działania na podstawie i w granicach prawa, Trybunał Konstytucyjny jest w konstytucji oddzielony od władzy sądowniczej - zgodnie z art.179 konstytucji "Wymiar sprawiedliwości w Rzeczypospolitej Polskiej sprawują Sąd Najwyższy, sądy powszechne, sądy administracyjne oraz sądy wojskowe". Trybunał Konstytucyjny tak rozumianej władzy sądowniczej nie sprawuje, próba nadawania sobie takich uprawnień poprzez wydawanie postanowień o niejasnym statusie jest niedopuszczalna,

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • Koń Polski(2015-12-02 13:54) Odpowiedz 2213

    Prawo w Polsce nie jest nadane przez Boga wyryte na kamiennych tablicach. Jest ustalane przez ludzi - omylnych, zawodnych, nieuczciwych, skorumpowanych. Szczególnie tych z PO.. Prawa nigdy nie należy analizować literalnie, a w kontekście zamysłu prawodawcy i wydarzeń, którego dane prawo dotyczy. Na tym polega wykładnia. Po wybuchu afery podsłuchowej, która w tamtym czasie w opinii wielu osób miała pogrążyć PO w kolejnych wyborach PO przystąpiło do działania i grzebania przy TK w celu zabezpieczenia sobie pola manewru i próbując powtórzyć scenariusz z 2006-2007 paraliżu działań rządu utworzonego po wyborach. To co zrobiła PO przy TK w obliczu zbliżającej się przegranej było zamachem stanu. PiS to teraz odkręca. Jeśli przy okazji odkręcą kilka pustych główek, to tylko z pożytkiem dla państwa. Pan Morawiecki wygłasza słuszne tezy, chociaż bardzo niewygodne dla odrywanych od koryta co to chcieli zachować władzę wcale jej nie posiadając.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • WON(2015-12-02 12:48) Odpowiedz 2056

    Może lepiej już pani Łętowska niczym niech się nie zajmuje !

  • pytam(2015-12-02 14:42) Odpowiedz 1914

    Jeżeli wola Narodu nie ma nic do rzeczy , to czyja wola ma do rzeczy ?

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • przykre(2015-12-02 14:12) Odpowiedz 1737

    klasyczny przykład osoby, która powinna byc na emeryturze i rozwiązywac krzyżówki

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • adam(2015-12-02 16:56) Odpowiedz 1722

    Wola Narodu nie ma nic do rzeczy ,co to babsko gada ? Władzą ustawodawczą w Polsce jest sejm i senat,który jest wybierany przez ten Naród paniusiu. TK to komunistyczny twór,który został utworzony dla ochrony komuchów po okrągłym stole.

    Pokaż odpowiedzi (3)
  • TvKB(2015-12-02 14:18) Odpowiedz 1314

    Gdy Pani Profesor, odnosząc się do demokracji, mówi:”...To ludowładztwo w postaci czystej...”, to jej przytaknę, tak jest, demokracja to władza ludu (demos), reprezentowana przez większość parlamentarną. Nie zgadzam się jednak z konkluzją Pani Profesor. Wydaje mi się, że legislatywa tworząca prawo, które judikatywa tylko w swoich wyrokach interpretuje, a egzekutywa wykonuje, jest z racji swej funkcji, mimo rzekomej równowagi władz, najważniejszą, bez której inne władze nie mieliby żadnych zadań do wykonywania. Zgodnie z zasadą dyskontynuacji, procedury prawne Sejmu poprzedniej kadencji, nie skończone przed jej upływem, tracą wszelką moc prawną, gdyż ingerowałyby w kompetencje Sejmu nowej kadencji, który nimi nie jest związany i może je podjąc swoje własne, wręcz sprzeczne z poprzednimi. Tak należałoby interpretować uchwały Sejmu bieżącej kadencji o utracie skutków prawnych Sejmu poprzedniej kadencji odnośnie 5 osób powołanych na sędziów TK, od których dotychczas Prezydent nie przyjął ślubowań i których nie wprowadził do urzędu sędziego TK. Zgodnie z art. 175 ust.1 Konstytucji, „..wymiar sprawiedliwości w Rzeczypospolitej Polskiej sprawują Sąd Najwyższy, sądy powszechne, sądy administracyjne oraz sądy wojskowe”... TK nie jest tam wzmieniony. Nie znalazłem w art. 188 do 197 Konstytucji, odnoszących się do TK, konkretnego przepisu, który mogłby stanowić podstawę prawną do wydania przez TK postanowienia (einstweilige Verfügung), zakazującego marszałkowi Sejmu procedowania w sprawie podjęcia uchwał Sejmu o powołaniu 5 nowych sędziów TK, zanim TK opowie się w orzeczeniu odnośnie konstytucyjności ustawy o TK z czerwca 2015 r czy jej późniejszej nowelizacji. Trudno mi się z tym pogodzić, żeby legislatywie można było zakazać tworzenia prawa, czy podejmowania uchwał, co należy do jej konstytucyjnych zadań, do których suweren w wyborach powszechnych ją powołał.

  • strażnik gaju(2015-12-02 12:53) Odpowiedz 129

    władzą najważniejszą i pierwszą jest suweren, do niego należy władza zwierzchnia, umniejszanie roli obywateli przez przedstawicieli organu lub jego akolitów jest niedopuszczalne, także do Trybunału odnosi się nakaz działania na podstawie i w granicach prawa, Trybunał Konstytucyjny jest w konstytucji oddzielony od władzy sądowniczej - zgodnie z art.179 konstytucji "Wymiar sprawiedliwości w Rzeczypospolitej Polskiej sprawują Sąd Najwyższy, sądy powszechne, sądy administracyjne oraz sądy wojskowe". Trybunał Konstytucyjny tak rozumianej władzy sądowniczej nie sprawuje, próba nadawania sobie takich uprawnień poprzez wydawanie postanowień o niejasnym statusie jest niedopuszczalna,

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • StAAbrA(2015-12-02 13:58) Odpowiedz 1219

    Chachmęt dyżurny dał głos - zgodnie z kilkudziesięcioletnią tradycją - w temacie trzymania parazolla nad szambem .

  • YnoiwrykW(2015-12-02 23:13) Odpowiedz 110

    "Egzekutywa i legislatywa Nie Mogą wyręczać trzeciej władzy". Widocznie posłom potrzebna jest lewatywa.

  • TK - organ zbędny(2015-12-02 18:28) Odpowiedz 115

    TK - to organ, który powinien zostać zlikwidowany w ramach najbliższej zmiany konstytucji. Oto jeden z absurdów TK: - wyrok w sprawie pracy przymusowej przy sprzątaniu chodników należących do gminy, przez właścicieli posesji, którzy mieli to nieszczęście graniczyć z tym chodnikiem - Dz.U z 1997, Nr. 140 poz. 941 TK argumentował - że taka jest tradycja, że Polak ma odrabiać pańszczyznę na polu pana, albo na chodniku gminy, na którą płaci podatki jak każdy, w tym ci, którzy tej pańszczyzny odrabiać nie muszą. Jednocześnie TK zapomniał, że jest coś takiego jak KONWENCJA O OCHRONIE PRAW CZŁOWIEKA I PODSTAWOWYCH WOLNOŚCI, która w art. 4 zakazuje: Nikt nie może być zmuszony do świadczenia pracy przymusowej lub obowiązkowej. Wyjątek stanowią: praca lub inne świadczenia stanowiące część obowiązków obywatelski. Tylko, że zamiatanie albo odśnieżanie chodnika - nie jest czynnością obywatelską. Po prostu żenada. To tylko jeden z przykładów. W tym trybunale próżno by szukać oczekiwanej przez społeczeństwo sprawiedliwości czy mądrości. To jest organ polityczny, przynoszący nam więcej szkód niż pożytku.

  • r(2015-12-02 10:33) Odpowiedz 97

    Salus populi suprema lex esto.

  • TK - organ zbędny(2015-12-02 18:27) Odpowiedz 95

    TK - to organ, który powinien zostać zlikwidowany w ramach najbliższej zmiany konstytucji. Oto jeden z absurdów TK: - wyrok w sprawie pracy przymusowej przy sprzątaniu chodników należących do gminy, przez właścicieli posesji, którzy mieli to nieszczęście graniczyć z tym chodnikiem - Dz.U z 1997, Nr. 140 poz. 941 TK argumentował - że taka jest tradycja, że Polak ma odrabiać pańszczyznę na polu pana, albo na chodniku gminy, na którą płaci podatki jak każdy, w tym ci, którzy tej pańszczyzny odrabiać nie muszą. Jednocześnie TK zapomniał, że jest coś takiego jak KONWENCJA O OCHRONIE PRAW CZŁOWIEKA I PODSTAWOWYCH WOLNOŚCI, która w art. 4 zakazuje: Nikt nie może być zmuszony do świadczenia pracy przymusowej lub obowiązkowej. Wyjątek stanowią: praca lub inne świadczenia stanowiące część obowiązków obywatelski. Tylko, że zamiatanie albo odśnieżanie chodnika - nie jest czynnością obywatelską. Po prostu żenada. To tylko jeden z przykładów. W tym trybunale próżno by szukać sprawiedliwości czy mądrości. To jest organ polityczny, przynoszący nam więcej szkód niż pożytku.

  • Koń Polski(2015-12-02 14:03) Odpowiedz 73

    Wezwijcie technika i niech wam naprawi system komentowania, bo ewidentnie jest źle zaprojektowany. A dziwiłem się, skąd tyle podwójnych i potrójnych komentarzy i dlaczego moje nie chcą się zapisać.

    Pokaż odpowiedzi (1)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama