statystyki

Uchwała SN zniechęca do ugody z ubezpieczycielem

autor: Patryk Słowik30.11.2015, 07:40; Aktualizacja: 30.11.2015, 08:46
Poszkodowani będą mniej skłonni do zawarcia ugody. Wygodniej bowiem będzie od razu wytoczyć ciężkie działa przeciwko ubezpieczycielom

Poszkodowani będą mniej skłonni do zawarcia ugody. Wygodniej bowiem będzie od razu wytoczyć ciężkie działa przeciwko ubezpieczycielomźródło: ShutterStock

Poszkodowany, który chce zawezwać zakład ubezpieczeń do próby ugodowej, musi wystąpić do sądu właściwego dla przedsiębiorcy – stwierdził Sąd Najwyższy. W praktyce więc jeśli ktoś zechce się sądzić z ubezpieczycielem, może to czynić w sądzie niedaleko miejsca własnego zamieszkania. Jeżeli jednak szuka kompromisu – właściwość sądu jest mniej korzystna.

Reklama


Reklama


Wynika to z faktu, że art. 20 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (t.j. Dz.U. z 2013 r., poz. 392 ze zm.) stanowi, że powództwo o roszczenie wynikające z umów ubezpieczeń obowiązkowych lub obejmujące roszczenia z tytułu tych ubezpieczeń można wytoczyć bądź według przepisów o właściwości ogólnej, bądź przed sąd właściwy dla miejsca zamieszkania lub siedziby poszkodowanego lub uprawnionego z umowy ubezpieczenia. Nie wspomina jednak ani słowem o zawezwaniu do próby ugodowej.

W związku z czym większość sądów uznawała, że odpowiednia jest właściwość z art. 185 kodeksu postępowania cywilnego, która nie przewiduje możliwości zwrócenia się do sądu właściwego ze względu na miejsce zamieszkania poszkodowanego – lecz zawsze tam, gdzie siedzibę ma pozwany, a więc zakład ubezpieczeń. Jeden z sądów okręgowych nabrał jednak wątpliwości, czy to słuszna wykładnia. I uzasadniał w pytaniu do SN: „trudno sobie wyobrazić sytuację, aby racjonalny ustawodawca przyznawał pewnej grupie podmiotów szczególne względy w zakresie dochodzenia roszczeń i równocześnie świadomie chciał ograniczyć ich prawa w postępowaniu mającym doprowadzić do zawarcia ugody i wyeliminowania konieczności przeprowadzenia procesu”.

To jednak Sądu Najwyższego nie przekonało. Co uchwała oznacza w praktyce? Po pierwsze, że poszkodowani będą mniej skłonni do zawarcia ugody. Wygodniej bowiem będzie od razu wytoczyć ciężkie działa przeciwko ubezpieczycielom. Większość szkód jest bowiem relatywnie niewielkiej wartości, więc koszty związane z postępowaniem w innym mieście przewyższałyby kwotę, której ubezpieczony domaga się od przedsiębiorcy.


Pozostało jeszcze 52% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 89,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

  • Inżektor(2015-11-30 10:38) Odpowiedz 00

    to nie SN a przepisy są takie autorze tekstu.

  • sa(2015-11-30 22:59) Odpowiedz 00

    Widać jakie mamy przepisy ,tyle do zmian !!!

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama