„Propozycja zmiany regulaminu jest przedwczesna, a proponowane zmiany nie są poparte analizami na temat obciążeń prokuratur poszczególnych szczebli” – czytamy w uchwale podjętej przez Związek Zawodowy Prokuratorów i Pracowników Prokuratury RP.

Sprawy karne

Sprawy karne

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Zdaniem jego przedstawicieli zmierzają one do „dalszego pogłębiania różnic w zakresie obciążania obowiązkami prokuratorów prokuratury rejonowej i prokuratorów prokuratury okręgowej oraz apelacyjnej. Stanowią powrót do utrzymania modelu prokuratury, który jest już całkowicie niewydolny”.

Sprawiedliwy podział

Osią sporu jest przede wszystkim propozycja podziału obowiązków między prokuraturami różnych szczebli. Andrzej Seremet chce, aby do prokuratur rejonowych z powrotem trafiły przestępstwa dotyczące prawa autorskiego, własności przemysłowej i fałszowania pieniędzy. To nie podoba się związkowi.

„Proponowane zmiany wpisują się w dotychczasową politykę uprzywilejowywania prokuratorów wyższego szczebla” – czytamy w uchwale.

Zdaniem związkowców nadal jest tak, że na najniższym szczeblu prowadzone są sprawy skomplikowane (jak było z Amber Gold), a prokuratury wyższego szczebla niechętnie przyjmują poważne sprawy. Na oskarżycieli z rejonów spada ciężar obsługi dyżurów zdarzeniowych. Fikcją okazała się także zasada obowiązkowego referatu prokuratorów funkcyjnych, których liczba stale rośnie kosztem prokuratorów prowadzących postępowania.

Dlatego pomysł PG dotyczący zmiany właściwości związek odbiera jako kolejną próbę petryfikacji niewydolnego modelu prokuratury, do którego istoty należy utrzymywanie „setek stanowisk niezapewniających żadnego wkładu w jej sprawne funkcjonowanie”.

Brak zaufania

Związkowcy są też przeciwni pomysłowi przywrócenia obowiązku zdawania referatu posesyjnego. Do stycznia 2015 r. przepisy regulaminowe zobowiązywały prokuratora biorącego udział w rozprawie do niezwłocznego złożenia sprawozdania z jej wyników. Przedstawiało się je przełożonemu. Regulamin ministra Cezarego Grabarczyka zlikwidował to rozwiązanie.

  • Prokuratorzy są zdania, że pomysł przywrócenia tej instytucji świadczy o braku zaufania do bezpośrednich przełożonych prokuratorów i zakłada, że nie sprawują oni nadzoru wewnętrznego.

Brak wizji

Konsternację związkowców wzbudza też bierność ministra sprawiedliwości w sprawie zmian w prokuraturze. Po ośmiu miesiącach obowiązywania prokuratorskiego regulaminu (Dz.U. z 2014 r. poz. 1218 ze zm.) jego zmianę zaproponował bowiem Andrzej Seremet, a nie Borys Budka, do którego kompetencji należy wydanie w tym zakresie rozporządzenia.

„...zdziwienie budzi fakt, iż Minister Sprawiedliwości przedstawia do konsultacji społecznych projekt niebędący jego autorstwa, stworzony w Prokuraturze Generalnej, która w ostatnich latach udowodniła, że nie jest zainteresowana reformą prokuratury, a jedynie utrzymaniem obecnego stanu rzeczy” – czytamy w uchwale związku.

Jej autorzy przypominają, że to trzecia z kolei próba dokonania zmian w zasadach organizacji prokuratury na przestrzeni zaledwie roku. We wrześniu 2014 r. minister Marek Biernacki podpisał rozporządzenie dotyczące regulaminu. Zmiany mogły – zdaniem związkowców – odciążyć prokuratorów rejonowych z prowadzenia 98,8 proc. wszystkich spraw poprzez przekazanie około 15 proc. z nich na wyższe szczeble. Taki pomysł nie był idealny, bo nie realizował postulowanej przez związek zasady powiązania właściwości rzeczowej sądu okręgowego z właściwością rzeczową prokuratur okręgowych, ale dążył przynajmniej do bardziej sprawiedliwego podziału pracy.

Regulamin nigdy nie wszedł jednak w życie w wersji pierwotnej, bo jeszcze w okresie vacatio legis minister Grabarczyk mocno okroił propozycje swojego poprzednika.